Polscy weterani II wojny światowej w Izraelu. Uczcili pamięć Begina

/ FLICKR.COM/Dan Klein/All rights reserved

  

Polscy weterani II wojny światowej wraz z delegacją państwową uczcili w Jerozolimie Menachema Begina - premiera Izraela, ale także żołnierza Armii Andersa. Był moim przyjacielem, uratował mi życie - wspominał przy grobie Begina major Otton Hulacki.

W tym roku przypada 105. rocznica urodzin Begina, premiera Izraela z lat 1977-1983, dla którego dzieje Polski były wzorem walk o niepodległość państwa żydowskiego. Uroczystość z udziałem polskich pielgrzymów, którzy od niedzieli przebywają w Izraelu, odbyła się po porannej mszy w pobliskim Kościele Wszystkich Narodów i wizycie przy ogrodzie Getsemani, gdzie według Ewangelii Chrystus przeżył chwile lęku przed czekającym go ukrzyżowaniem. Biało-czerwone kwiaty i - zgodnie z tradycją żydowską - kamienie na grobie Begina na Górze Oliwnej złożyli uczestnicy pielgrzymki, w tym także major Hulacki, który wspólnie z Beginem służył w Armii Andersa.

Tę samą drogą Ty szedłeś do wolnego Izraela, a myśmy szli do wolnej Polski - Ty od Brześcia, ja od Lwowa (...). Śpij w spokoju. Pięć miesięcy klepał biedę nad Morzem Aralskim. Ciężko było, bardzo ciężko było. Myśleliśmy, że wytrzymamy parę dni, a wytrzymaliśmy parę miesięcy. Tylko dobrze o nim można pomyśleć, nie było żadnych scysji, żadnych awantur pomimo tego, że mieliśmy przeciwstawne poglądy, bo Begin był zagorzałym syjonistą. Dzieliliśmy się wszystkim, co mieliśmy – wspominał weteran.

Uratował mnie od śmierci, bo byłem zupełnie wyczerpany, nie miałem co zjeść i z kolegą znaleźli psa, którego zabili i ja się tym pożywiłem – opowiadał Hulacki.

Weteran przypomniał przy tym, że choroby i głód były powszechnym doświadczeniem w Związku Radzieckim.

Chorowałem na tyfus plamisty, leżałem zupełnie wyczerpany i raz obudziłem się i był trup z jednej strony, trup z drugiej strony. Ludzie umierali codziennie – wspominał dramatyczne chwile kombatant.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Solidarność w chwili tragedii. Politycy żegnają dziennikarza Polaka

Zdjęcie ilustracyjne / you_littleswine CC0

  

Kondolencje dla najbliższej rodziny Polaka zmarłego w wyniku ran odniesienionych podczas zamachu w Strasburgu złożyli dziś wieczorem na Twitterze zagraniczni i polscy politycy, a także Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP.

„Składamy najszczersze wyrazy współczucia dla najbliższej rodziny zmarłego Polaka w Strasburgu. Łączymy się w bólu po stracie”

 - napisało na Twitterze MSZ.

Do tych słów dołączył przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani.

Jak również biuro PE w Polsce.

Oraz eurodeputowany z ramienia PiS Janusz Wojciechowski.

O śmierci Polaka poinformowała brat zmarłego na Facebooku:

„Mój brat Barto Pedro Orent-Niedzielski właśnie od nas odszedł. Dziękuję za miłość i siłę, jakie mu daliście”. [polecam:http://niezalezna.pl/250576-nie-zyje-polak-ranny-w-zamachu-w-strasburgu-jego-bohaterska-postawa-zapobiegla-masakrze]

AFP poinformowało, że zmarły to 36-letni mieszkaniec Strasburga pochodzący z Katowic.

Jego śmierć potwierdziła dziś wieczorem prokuratura w Paryżu, nie podając żadnych szczegółów.

We wtorek 29-letni Cherif Chekatt, który urodził się w Strasburgu w rodzinie algierskiej, strzelał do ludzi w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego. Podczas ataku życie straciły trzy osoby, a kilkanaście zostało rannych.

AFP pisze, że w chwili zamachu Polak znajdował się przed barem Les Savons d’Helene wraz z 28-letnim włoskim dziennikarzem Antonio Megalizzim i innymi przyjaciółmi. Według AFP powołującej się na krewnych interweniowali oni, żeby uniemożliwić zamachowcowi wejście do baru. Megalizzi zmarł w piątek w wyniku odniesionych ran.

„Le Monde” przekazuje w wydaniu internetowym, że Polak został ranny w głowę i od tego czasu znajdował się w stanie głębokiej śpiączki. Gazeta dodaje, że jego matka i brat zdecydowali, by nie odłączać go od aparatury utrzymującej przy życiu, aby umożliwić przyjaciołom pożegnanie się z nim w szpitalu Hautepierre w Strasburgu. Przychodziło tam do niego w ostatnich dniach wielu ludzi. Polak zmarł w niedzielę ok. godz. 18.

Chekatt był notowany w tzw. kartotece „S”, co oznacza, że mógł stanowić „zagrożenie terrorystyczne”. Śledczy od początku skłaniali się ku wersji, że atak miał podłoże terrorystyczne. W czwartek wieczorem francuska policja zlokalizowała go i zlikwidowała.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl