Kwatera "Ł". Wolność jest kuloodporna. Premiera książki już w niedzielę

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Podczas prac ekshumacyjnych w Kwaterze „Ł” na Powązkach Wojskowych odnaleziono szczątki ok. 300 osób. 58 z nich zidentyfikowano. 18 marca o godz. 18 w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL odbędzie się spotkanie promujące książkę „Kwatera <<Ł>>. Wolność jest kuloodporna” Jarosława Wróblewskiego. To zapis rozmów m.in. z tymi, którzy pracowali przy ekshumacjach. – Wiele z tych rozmów przepłakaliśmy – mówi „Codziennej” autor.

W  latach 2012–2017 na Łączce przepracowano ogółem 153 dni, przeszukano ok. 1900 m2  terenu i  przesiano ręcznie 1000 ton ziemi. Jednym z wolontariuszy był Jarosław Wróblewski. Odnajdywał fragmenty kości, medaliki, łuski…

Nie mogłem wykręcić się brakiem czasu. Po prostu musiałem być na tej świętej ziemi. Chciałem też uchwycić ten szczególny moment walki o pamięć o polskich bohaterach. Stąd pomysł na książkę

– mówi „Codziennej” Jarosław Wróblewski.  

Rozmowy nagrywane były w przerwach prac. Przy szumie pracujących koparek. Wśród rozmówców dziennikarza są pracownicy IPN od lat związani z pracami poszukiwawczymi, wolontariusze, kibice, pasjonaci historii, krewni ofiar, byli więźniowie okresu stalinowskiego oraz ksiądz i fotoreporter.

250 wolontariuszy i 50 pracowników IPN wzięło na siebie ciężar przywrócenia godności Polsce. Teraz to brzmi górnolotnie. Ale wtedy była tylko ciężka praca. Pracowaliśmy w imieniu całej Polski. I była to zwycięska walka o pamięć. Wyciągnięto szczątki wszystkich ofiar

– wspomina Jarosław Wróblewski. Mówi również, że przez to, że wielu swoich bohaterów nagrywał na „Łączce” rozmowy są bardziej intymne. – To były emocje. Inny poziom wrażliwości. Wiele z tych rozmów przepłakaliśmy – powiedział autor. 

Jarosław Wróblewski jest absolwentem Wydziału Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego i członkiem Grupy Historycznej Zgrupowanie „Radosław”. Jest autorem „Codziennej”. Napisał książki „Zośkowiec” (Książka Historyczna Roku 2014 w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”) i „Gryf”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Państwo w państwie. Nadzwyczajna kasta zachwala samych siebie

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Wczoraj z jednodniową wizytą w Polsce zawitali zagraniczni sędziowie z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa, by wesprzeć kolegów w walce z „reżimem PiS”. Widocznie największe wrażenie zrobiło to na samych członkach polskiej kasty nadzwyczajnej, którzy jeszcze dziś z podziwem wspominają wczorajszy dzień. - (...) [wizyta] Świadczy [o tym], że sprawa Polski jest poważnie rozpatrywana – zachwyca się były już rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek.

Wczoraj delegacja ENCJ spotkała się w Warszawie z przedstawicielami Krajowej Rady Sądownictwa. Tematem spotkania była reforma KRS. Delegacja rozmawiała też z reprezentantami Sądu Najwyższego, stowarzyszenia „Iustitia” oraz Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

Podczas Obrad Zgromadzenia Ogólnego ENCJ w Lizbonie 1 czerwca br. organizacja wystosowała deklarację, w której oświadczyła, że „z rosnącym zaniepokojeniem śledzi reformę KRS”. Podkreślała, że warunkiem członkostwa w ENCJ jest niezależność organizacji krajowej od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Organizacja członkowska musi też gwarantować wsparcie dla niezależności sądownictwa. Zaznaczono także, że obecność przedstawicieli KRS podczas zgromadzenia nie oznacza, że status KRS w stowarzyszeniu zostanie utrzymany.

Niepokojące jest, że w deklaracji lizbońskiej zawarto poważne wątpliwości, co do składu KRS i że wysłano do Polski misję, w której udział wziął sam szef (ENCJ Kees Sterk). Świadczy to o tym, że bardzo poważnie rozpatrywane są warianty dotyczące Polski

- uważa zwolennik polskiej totalnej opozycji Waldemar Żurek.

Z jednej strony - stwierdził b. rzecznik KRS – „widzimy szefa ENCJ, który mówi, że jest realne zagrożenie usunięciem Polski z Europejskiej Sieci Rad, z drugiej strony widzimy przedstawicieli nowej KRS, którzy mówią, że wszystko jest wspaniale i było dobre spotkanie”.

Według sędziego Żurka, fakt, że „musi dochodzić do takich wizyt przedstawicieli Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa szkodzi polskiemu sądownictwu wizerunkowo”, ponieważ - jak podkreślił - ENCJ jest bardzo ważnym organem opiniotwórczym.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Pytali, ilu sędziów w Polsce aresztowano”. Zachód w głębokim błędzie - poseł mówi, czyja to „zasługa”

Wczoraj wizytę zagranicznych gości komentował członek KRS, poseł PiS Stanisław Piotrowicz.

Według niego, wśród europejskich elit sędziowskich jest błędne przekonanie o stanie polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Gdy niedawno przedstawiciele prezydium obecnej KRS spotkali się z przedstawicielami ENCJ, to spotkali się z pytaniem „ilu sędziów w Polsce zostało aresztowanych”. To dowodzi, że w tamtych środowiskach jest błędne przekonanie o tym, co się dzieje w Polsce

 - powiedział Piotrowicz.

 

Źródło: PAP, niezalena.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl