Siemoniak nie wiedział, co robi dyrektor sekretariatu? Jaruzelski w latach 2012-2013 wypoczywał w ośrodkach MON

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska; olasito77; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

  

"W latach 2012-13 Wojciechowi Jaruzelskiemu wydano cztery zgody na pobyt w ośrodkach wojskowych na Mazurach. Decyzje były podpisywane przez dyrektora sekretariatu" – informuje tvp.info, który dotarł do tej informacji. Tomasz Siemoniak w rozmowie z portalem stwierdził, że nie wiedział o tym fakcie.

W latach 2012-2013 ministrem obrony narodowej był Tomasz Siemoniak, poseł Platformy Obywatelskiej.

Dopytywany przez tvp.info o szczegóły wydawanych zgód stwierdził, że "nie zdawał sobie sprawy" z tego, że Wojciech Jaruzelski wypoczywał w ośrodkach należących do ośrodków MON.

Ja tam byłem parę razy na różnych spotkaniach (w ośrodkach MON na Mazurach). Ktoś wspominał, że coś tam kiedyś, ale generalnie dysponował tym dyrektor sekretariatu – stwierdził Siemoniak.

Przypomnijmy, że Tomasz Siemoniak niezbyt konsekwentnie wypowiada się o Wojciechu Jaruzelskim. W 2016 roku stwierdził, że „odebranie stopni generalskich Jaruzelskiemu i Kiszczakowi to dobry pomysł”, ale inaczej było podczas głosowania w Sejmie 6 marca bieżącego roku w sprawie tzw. ustawy degradacyjnej – poseł PO zagłosował przeciwko.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosyjska agresja, cyberataki, ingerencja w wewnętrzną politykę – kolejny kraj mówi o tym otwarcie!

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

– Rumunia codziennie zmaga się z agresją rosyjską na Morzu Czarnym, broni się przed falą ataków cybernetycznych oraz ingerencją w wewnętrzną politykę – przyznał rumuński minister obrony, Mihai Fifor.

Nie sądzę, aby był choć jeden dzień bez wyzwań z Rosji w rumuńskiej przestrzeni powietrznej lub na wodach terytorialnych – podkreślił Fifor.

Dodał, że rząd Rumunii pracuje nad tym, aby zniechęcać do takich działań "tak skutecznie jak to tylko możliwe".

Pomimo tych zagrożeń szef resortu obrony powiedział w wywiadzie dla Associated Press, że Rumunia będzie głównym centrum ostrzegania przed zagrożeniami w ramach NATO.

Agencja AP zauważa, że w tym byłym kraju komunistycznym znajduje się ważna baza wojskowa USA, a władze konsekwentnie zajmują stanowisko bardziej proamerykańskie niż państwa ościenne. Prowadzi to do ochłodzenia stosunków z Rosją, która w ocenie Fifora, od czasu aneksji ukraińskiego Krymu w 2014 roku stała się "praktycznie naszym sąsiadem".

Rosja zwiększa swoje możliwości wojskowe na Półwyspie Krymskim praktycznie codziennie; mówimy o nowych zdolnościach marynarki wojennej, nowych fregatach i okrętach podwodnych – powiedział Fifor dodając, że Rumunia planuje zwiększyć w tym roku wydatki na obronność z 1,81 proc. do 2 proc. PKB, aby pokazać, że jest filarem stabilności i bezpieczeństwa.

Posunięcie to - jak odnotowuje agencja AP - umożliwiłoby Rumunii wysłanie dodatkowych 700 żołnierzy w ramach operacji Resolute Support w Afganistanie, której celem jest zapewnienie szkolenia, doradztwa oraz pomocy lokalnym siłom bezpieczeństwa. Fifor zaproponował zwiększenie tej liczby do 900 żołnierzy, ale musi na to wyrazić zgodę parlament Rumunii. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl