Polscy biskupi mówią o Franciszku. "Wniósł do Kościoła niepowtarzalny styl"

Franciszek / pixabay.com/CC0/gunthersimmermacher

  

- Wrażliwość na ubogich, ewangelizacja ludzi żyjących na peryferiach, proste gesty i otwartość na świeckich - to główne cechy pontyfikatu papieża Franciszka - ocenili biskupi w związku z obchodami 5. rocznicy wyboru Jorge Mario Bergoglio na Stolicę Piotrową.

Dziś przypada 5. rocznica wyboru Jorge Mario Bergoglio na Stolicę Piotrową. Z tej okazji na całym świecie odbywają się modlitwy i msze św. w intencji papieża.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz ocenił, że pontyfikat papieża Franciszka, który pochodzi z kontynentu amerykańskiego, jest "bardzo ożywczy dla Kościoła".

- To, co papież wniósł przez te 5 lat jest, pozostanie w Kościele na zawsze

 - podkreślił hierarcha.

Dodał, że Franciszek wniósł do Kościoła "niepowtarzalny styl", przede wszystkim jeżeli chodzi o bezpośredni, bliski kontakt z wiernymi.

- Ważna jest także kwestia jego wrażliwości na ubogich, na miłosierdzie, wychodzenie do ludzi żyjących na obrzeżach Kościoła, na peryferiach - chodzi mi tutaj o ewangelizację. To są sprawy, które niewątpliwie są domeną tego pontyfikatu

 - ocenił kard. Nycz.

Zdaniem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depy, papież Franciszek wniósł do Kościoła swoją oryginalność i południowoamerykański temperament.

- Co innego wniosło do Kościoła przepowiadanie papieża Jana Pawła II, który miał inny styl kontaktów z ludźmi, co innego głęboko teologiczny pontyfikat papieża Benedykta XVI, a co innego proste gesty i bezpośrednie podejście do nabrzmiałych problemów, które są drażliwe - czy to będzie polityka, czy ekologia czy inne tematy - papieża Franciszka. Dlatego Kościół w Polsce, poprzez wierność linii Jana Pawła II, może trochę inaczej być postrzegany w porównaniu z episkopatami Europy czy innych krajów

 - zaznaczył abp Depo.

Zdaniem emerytowanego ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej abp Henryka Hosera, katolicy w Europie mają problemy ze zrozumieniem stylu papieża Franciszka, ponieważ na Zachodzie nastąpiła "negatywna petryfikacja" i skostnienie, które sprawiają, że wszelkie nowości są odrzucane.

- Papież Franciszek miał rację, nazywając Europę w Strasburgu bezpłodną staruszką. Musimy zachować to, co jest istotnym depozytem wiary w Kościele, ale jednocześnie musimy uczyć się od Franciszka elastyczności apostolskiej, ewangelizacyjnej i otwartości na ogromne zaangażowanie ludzi świeckich

 - ocenił. Abp Hoser dodał, że papież Franciszek zmienił Kościół, wprowadzając "nowy paradygmat pastoralny, paradygmat misyjny".

W Polsce główne obchody 5. rocznicy wyboru papieża Franciszka będą miały miejsce we wtorek w Warszawie. Uroczysta msza św. pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp Salvatore Pennacchio, zostanie odprawiona o godz. 17.30 w Świątyni Opatrzności Bożej. Homilię wygłosi metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda. Udział w uroczystości wezmą biskupi uczestniczący w trwającym w tym czasie 378. Zebraniem Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski oraz Korpus Dyplomatyczny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zaczął się protest pracowników sądów. Chcą więcej pieniędzy

/ kamyq

  

Rozpoczął się protest pracowników sądów polegający m.in. na korzystaniu przez nich ze zwolnień lekarskich. Protestujący domagają się wzrostu wynagrodzenia - akcja ma potrwać dwa tygodnie. Wiceszef MS Michał Wójcik podkreśla, że płace pracowników sądowych od 2016 r. rosną.

Protestujący organizują się głównie w internecie. Ich podstawowy postulat to wzrost wynagrodzenia.

Akcji nie poparła NSZZ "Solidarność" Pracowników Sądownictwa. Poparcie dla postulatów płacowych "wszystkich pracowników sądów powszechnych i administracyjnych" wyrazili we wspólnym oświadczeniu przedstawiciele stowarzyszeń sędziowskich: "Iustitia", "Themis", Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce i Forum Współpracy Sędziów.

W poniedziałek protest miał miejsce m.in. we Wrocławiu, Olsztynie i Rzeszowie.

Jak przekazała rzeczniczka prasowa wrocławskiego SO sędzia Sylwia Jastrzemska, spośród 277 urzędników zatrudnionych w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu w poniedziałek do pracy nie przyszło 166 osób. "Zwolnienia L4 cały czas wpływają” – powiedziała. Przed godz. 9.00 było ich już 49. Sędzia Jastrzemska dodała, w sądach rejonowych we Wrocławiu do pracy nie stawiły się 33 osoby. „Większość urzędników jest przemęczona, często chorzy przychodzą do pracy. Są zdeterminowani ze względu na swoje zarobki” – powiedziała rzeczniczka wrocławskiego SO. Jak poinformowała, w związku z protestem urzędników część rozpraw zostanie odwołana.

Protest pracowników olsztyńskiego Sądu Rejonowego rozpoczął się w południe i trwał kwadrans. Z budynku na schody prowadzące do gmachu sądu wyszli wszyscy pracownicy sądowych sekretariatów i biur - w sumie ponad sto osób. Byli to protokolanci, pracownicy kancelarii i sekretariatów oraz biura podawczego.

Rzecznik prasowy olsztyńskiego Sądu Okręgowego sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski poinformował, że protest w żaden sposób nie wpłynął na pracę sądu. "Pracownicy wykorzystali przysługującą im 15 minutową przerwę w pracy. Oficjalnie jako pracodawcy nie byliśmy nawet o tym proteście poinformowani" - powiedział sędzia Dąbrowski-Żeglaski. Rzecznik sądu podał, że ani w Olsztynie, ani w okręgu olsztyńskim żaden z pracowników sądów nie zdecydował się na wzięcie zwolnienia lekarskiego.

Z kolei rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie sędzia Tomasz Mucha poinformował, że sędziowie okręgu rzeszowskiego w pełni identyfikują się i popierają postulaty płacowe pracowników sądowych. Jak wynika z informacji przekazanych przez sądy rejonowe w okręgu rzeszowskim największa absencja pracowników jest w największej jednostce sądowej w okręgu - Sądzie Rejonowym w Rzeszowie, w którym w poniedziałek do pracy nie przyszło 133 urzędników. W związku z tym konieczne było odwołanie 8 wokand. Jak poinformowała wiceprezes rzeszowskiego sądu rejonowego sędzia Alicja Kuroń, sąd w miarę możliwości zapewnia obsługę najbardziej pilnych spraw.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik przekonywał w rozmowie z PAP, że protest nie ma charakteru powszechnego. "Są takie apelacje w Polsce - gdańska, katowicka czy warszawska, gdzie w niektórych sądach odnotowano zwiększoną liczbę zwolnień lekarskich pracowników. Natomiast generalnie sądy funkcjonują w sposób niezakłócony" - powiedział. Jak mówił, że protestuje część pracowników sądów w Poznaniu i Lublinie, jednak są to w jego ocenie wyjątkowe sytuacje w skali kraju.

„Mamy w ministerstwie świadomość, że dla części pracowników sądów wynagrodzenia nie są satysfakcjonujące. Przyczyną są jednak wieloletnie zaniedbania poprzedniego rządu, które naprawiamy. Przypomnę, że do 2016 r. w ogóle nie było podwyżek. A od tego czasu są już co roku" - powiedział wiceminister. Podkreślił, że w resorcie powołano zespół, którego celem jest wypracowanie "zupełnie nowych zasad wynagradzania pracowników wymiaru sprawiedliwości". "Ten zespół już pracuje od kilku tygodni" - wskazał.

Wójcik dodał, że średnia pensja urzędników pracujących w wymiarze sprawiedliwości w 2017 r. wyniosła ok. 4300 zł brutto.

Cały czas staramy się podwyższać te pensje. Wliczając zaplanowany na 2019 r. 5-procentowy wzrost płac – dwa razy większy niż w całej sferze budżetowej - podwyżki przekroczą w sumie 18 procent. Do tego dochodzą coroczne nagrody. Od 2016 r. przeznaczano na nie około 100 mln zł rocznie. A w tym roku suma nagród znacznie przekroczy 100 mln złotych

- podkreślił wiceminister.

Mimo zrozumienia dla żądań protestujących od akcji odcięła się m.in. NSZZ "Solidarność" Pracowników Sądownictwa.

Jako związek zawodowy nie możemy (...) akceptować i organizować form protestów, które nie są legalne. Nie narażaliśmy i nie narażamy pracowników sądów na ujemne następstwa podejmowanych działań. Odpowiedzialne związki zawodowe zmuszone są legalnymi działaniami i systematyczną pracą wpływać na zmiany. Takie też działania cały czas podejmujemy – bez względu na to, jakie siły polityczne sprawują władzę

- głosi komunikat Komisji Międzyzakładowej MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa. W komunikacie podkreślono jednocześnie, że "organizacja związkowa zdaje sobie sprawę z tego, jak tragiczna jest sytuacja płacowa pracowników sądów powszechnych".

Z kolei w ubiegłym tygodniu postulaty płacowe pracowników sądów poparli np. sędziowie Apelacji Krakowskiej wskazując, że w ostatnich latach średnie wynagrodzenie w gospodarce wzrosło o ponad 45 proc., podczas gdy płace urzędników sądowych jedynie o nieco ponad 7 proc., co powoduje, że z sądownictwa odchodzi coraz więcej osób, a wskaźnik rotacji przekroczył już 1 proc. co jest zjawiskiem bardzo niepokojącym

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl