„Nie mam nic do ukrycia”. Czym grozi era cyfrowego ekshibicjonizmu?

/ geralt; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Koszty życia w cyfrowym świecie rosną, a najczęściej walutą jest nasza prywatność. Cyfrowymi ekshibicjonistami okazują się millenialsi, a najbardziej sceptyczni wobec udostępniania danych o sobie są ludzie w wieku 45-54 lata. Najwięcej, bo 30% spośród wszystkich badanych wyraża gotowość, by udostępnić swoje dane w celu dokonywania transakcji i potwierdzania tożsamości – wynika z badania F-Secure „Polacy o Snowdenie i prywatności w sieci”, przeprowadzonego przez firmę badawczą Smartscope.

Grupa dorosłych Polaków, która wzięła udział w badaniu, najczęściej gotowa jest udostępniać swoje dane w internecie, aby dokonać transakcji lub potwierdzić tożsamość (30% wskazań). Zdecydowanie najmniej, bo jedynie 11% ankietowanych, godzi się na użycie swoich danych w celach marketingowych i reklamowych. Darmowy dostęp do usługi (19%), czy troska o bezpieczne funkcjonowania państwa (22%) również niekoniecznie przekonują badanych do dzielenia się danymi w sieci.

- Ciężko wyobrazić sobie osobę, której danych nie ma w internecie. Nawet kurcząca się grupa fundamentalistów zawzięcie chroniąca informacji o sobie nie może uniknąć przetwarzania danych przez urzędy, szpitale czy zwykłe firmy świadczące dość powszechne usługi (np. kurierskie). Na co dzień towarzyszy nam smartfon, a wraz z nim wykaz tego jakie miejsca odwiedzaliśmy, z kim się kontaktujemy, co lubimy czytać rano, a co wieczorem. Powszechne stają się urządzenia IoT, dlatego wkrótce „Internet” dowie się o nas jeszcze więcej – jak często gotujemy wodę, o której odsłaniamy okna oraz to, czy jemy jogurt odtłuszczony, czy może z pełnego mleka. Internauci zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że dzielenie się prywatnością to koszt uczestnictwa w cyfrowym świecie. Rośnie natomiast świadomość tego, że za swoje dane można oczekiwać korzyści, a coraz więcej osób chce zarządzać danymi, jak zarządza się kapitałem. Dlatego rozwiązania chroniące prywatność, które pomagają ustalić granicę dostępu do informacji o nas, stają się coraz bardziej popularne – wyjasnia Karolina Małagocka, ekspert ds. prywatności w F-Secure.

Wiek ankietowanych ma duży wpływ na ich decyzję: najchętniej dane (niemal we wszystkich celach) udostępniają młodzi Polacy w wieku 18-24 lata, a najbardziej sceptyczna jest grupa wiekowa 45-54 lata. Co ciekawe, odsetek osób rozpoznających postać Snowdena, jest największy właśnie w tej drugiej grupie i wynosi 64%.

Nie bez znaczenia pozostaje również poziom wykształcenia ankietowanych. Osoby z wyższym wykształceniem są bardziej zdystansowane wobec udostępniania danych w celach marketingowych (aż 51% odpowiedzi bardzo niechętnie i tylko 5% wskazań na bardzo chętnie), ale częściej wyrażają gotowość użycia ich w kwestiach podatkowych (29%), by zweryfikować wiarygodność finansową (34%) lub dokonać transakcji (36%).

Ankietowani z dużych miast również niechętnie odnosili się do udostępniania danych w celach marketingowych (79% negatywnych wskazań w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców), ale nie mają problemu z wykorzystaniem ich do wykonania transakcji. Mieszkańcy wsi częściej gotowi są oddać swoje dane w ręce reklamodawców lub w zamian za otrzymanie darmowego dostępu do usługi.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv, F-Secure

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trzaskowski pokazał jak się zostaje "gwiazdą internetu"! Ma już nawet nową ksywkę

/ @robert_kwit

  

Dzisiaj był wyjątkowy dzień dla Polaków - rocznica Bitwy Warszawskiej. Z tej okazji ulicami Warszawy przeszła Wielka Defilada Niepodległości, którą obejrzało na żywo ponad sto tysięcy osób. Datę 15 sierpnia 2018 r. na długo zapamięta także Rafał Trzaskowski. On jednak będzie chciał o dzisiejszych wydarzeniach jak najszybciej zapomnieć. Także o ksywce "drugi Petru", którą już otrzymał. I powodem do chluby nie jest.

Od tygodni Trzaskowski strzela koszmarne gafy, ale dzisiaj "rozbił bank".

Zaczęło się od dwóch wpisów, które pokazywały jak kandydat przymusowego konkubinatu Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, traktuje Święto Wojska Polskiego.

Błysnął też "poczuciem humoru". Chyba sam się śmiał z żenującego dowcipu, bo w komentarzach nawet sympatycy zanikającej Nowoczesnej czy Platformy, wyrażali niesmak.

Internauci zwrócili uwagę, że w ten sposób Trzaskowski obraził tysiące rekonstruktorów, którzy poświęcają wolny czas, własne pieniądze, aby propagować historię Polski. I z takich ludzi zakpił człowiek PO flirtującej z partią Katarzyny Lubnauer.

CZYTAJ WIĘCEJ: To nie żart! Polacy świętują, a Trzaskowski... na jarmarku. W dodatku kpi z defilady!

Wtedy wydawało się, że Trzaskowski już dzisiaj nie może przebić poziomu żenady. Ale nie ma rzeczy niemożliwych dla Rafała T. To co jeszcze opublikował zszokowało wszystkich.

Na facebookowym profilu zamieścił wpis, w którym zaznaczał, jak ważna i symboliczna jest data 15 sierpnia. A Józefa Piłsudskiego nazwał... generałem.

CZYTAJ WIĘCEJ: To jest już przegięcie! Trzaskowski dzisiaj "zdegradował" marszałka Piłsudskiego!

Nic dziwnego, że Trzaskowski szybko został nazwany "drugim Petru". I taka ksywka przylgnie na długo. Bardzo długo!

 

 

Źródło: niezalezna.pl, twitter

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl