Prawda prosto w twarz opozycji. Walczą z upamiętnieniem tragedii, w której zginęli ich koledzy

/ Wyróżniony projekt pomnika Ofiar Katastrofy Smolenskiej / Fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Politycy Platformy Obywatelskiej uparcie walczą z budową pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Członek społecznego komitetu ds. budowy pomników Jacek Sasin nie ma wątpliwości, że PO chce objąć władzę po to, by zburzyć upamiętnienie tragedii. A przecież zginęli w niej również ich koledzy.

W poniedziałek wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wydał zgodę na lokalizację pomnika b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed budynkiem Garnizonu Warszawa, naprzeciwko placu Piłsudskiego. 

Sasin pytany w programie "Tłit" portalu internetowego wp.pl, czy Prawo i Sprawiedliwość zaprosi Platformę Obywatelską na uroczystość odsłonięcia pomnika odpowiedział: "politycy nie muszą być zapraszani - kto chce przyjść to przyjdzie, nie będziemy jakichś specjalnych zaproszeń do polityków żadnej opcji wysyłać". Tłumaczył, że uroczystość odsłonięcia pomnika "to przede wszystkim uroczystość dla rodzin tych, którzy zginęli".

- Na pewno wszystkie rodziny te zaproszenia dostaną - zaznaczył.

Pytany o możliwy demontaż pomników upamiętniających katastrofę smoleńską po objęciu rządu przez opozycję Sasin odpowiedział, że zna "deklaracje polityków Platformy Obywatelskiej, którzy chcą przede wszystkim objąć władzę po to, żeby burzyć upamiętnienia ofiar tragedii smoleńskiej". Jego zdaniem politycy PO "są 'zafiksowani' na tym, żeby walczyć z pamięcią o ofiarach tragedii smoleńskiej, wśród których są również ich koledzy, ludzie, którzy pochodzili ze środowiska Platformy Obywatelskiej".

- Kompletnie tego nie rozumiem, to jest jakiś odlot - dodał.

Sasin nawiązał również do słów wiceszefa PO Tomasza Siemoniaka, którego zdaniem pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej nie powinien powstawać w atmosferze konfliktu i wywoływać protestów ani emocji.

- Ja się dziwię Tomaszowi Siemoniakowi, bo ja się właściwie zgadzam z tym, co on napisał, że nie powinno się tego typu pomników budować w atmosferze konfliktu - tylko, kto do tego konfliktu doprowadził? - mówił Sasin.

Jak zaznaczył "nie byłoby żadnego problemu, gdyby Hanna Gronkiewicz-Waltz - partyjna koleżanka pana ministra Siemoniaka - była skłonna do jakiejkolwiek rozmowy na ten temat".

- My mamy alternatywę - albo zbudujemy te pomniki tak, jak je budujemy, albo tych pomników nie będzie wcale, bo nie mamy po drugiej stronie żadnego partnera do takiej spokojnej rozmowy - dodał.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nowacka wściekła się bo PiS „zawłaszczył rząd i parlament”. Cóż... Wystarczyło wygrać wybory

  

Barbara Nowacka najwyraźniej idzie w ślady Ryszarda Petru i Katarzyny Lubnauer... przynajmniej jeśli chodzi o poziom autokompromitacji. Dziś podczas regionalnej konwencji Koalicji Obywatelskiej oburzała się, że PiS „zawłaszczył rząd i parlament”. Coż... wypadałoby, żeby polityk zabiegający o głosy wyborców wiedział, że po wygranych wyborach parlamentarnych normalną koleją rzeczy jest właśnie formowanie rządu.

W sobotę we Wrocławiu odbywa się regionalna konwencja Koalicji Obywatelskiej. Biorą w niej udział oprócz Nowackiej również m.in. przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oraz kandydat KO na prezydenta Wrocławia Jacek Sutryk.

Nowacka wyraźnie poruszona grzmiała, że PiS od 2015 r. „zawłaszczył rząd, parlament, szkoły, sądy, prawa kobiet, demokrację.

- Dziś mówimy dość – samorządów nie zawłaszczycie – deklarowała Nowacka.

Dalej było jeszcze lepiej. Nowacka przekonywała, że „dla PiS liczy się władza, a dla Koalicji Obywatelskiej – człowiek”.

- Samorząd jest najbliżej człowieka, a program Koalicji Obywatelskiej dla samorządów był dyskutowany w gminach i powiatach. To program wspólny, równy i sprawiedliwy – twierdziła Nowacka.

Nie da się ukryć, że z tym zawłaszczaniem rządu i parlamentu Barbarę Nowacką nieco za bardzo poniosło. Przydałoby się, żeby polityk zdawał sobie sprawę z funkcjonowania mechanizmów wyborczych i zasad demokratycznych wyborów. Po ich wygraniu naturalne jest, że zwycięska partia formuje rząd. Barbara Nowacka mogłaby się udać na szybkie korepetycje do Grzegorza Schetyny, który poszedł jeszcze dalej i formowanie rządu planuje już teraz, choć do wygranych wyborów, raczej daleko – tak przynajmniej wskazują najnowsze sondaże.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna już formuje rząd. Zapomniał o szczególe... Przydałoby się najpierw wygrać wybory
 
 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl