Finlandia pracuje nad bronią zastępującą miny przeciwpiechotne

/ pixabay.com

  

Fińska armia pracuje nad nową bronią spełniającą warunki traktatu ottawskiego, który zakazuje używania tradycyjnych min przeciwpiechotnych - podaje dziennik „Iltalehti”.

„Skoczek”, „spadochroniarz” lub „latający ładunek” - tak m.in. nazywane jest prototypowe uzbrojenie. Jak pisze „Iltalehti”, nazwa „brzmi sympatycznie, ale z punktu widzenia wroga tak nie jest”. Wydawana w Helsinkach gazeta wskazuje, że fiński projekt jest „wyjątkowy” i stanowi „poważny środek odstraszający”.

Minister obrony Finlandii Jussi Niinisto określił nowe uzbrojenie jako „krajową innowację”. Chodzi o ładunek zdalnie wyrzucany w powietrze, który „strzela w dół stalowymi lub wolframowymi kulami” - opisał na swoim blogu szef resortu obrony. Według niego broń jest skuteczna także wobec transporterów opancerzonych. Można dzięki niej uzyskać przewagę w terenie, a przede wszystkim „efekt odstraszający”, który utracono wraz z odejściem od tradycyjnych min przeciwpiechotnych.

W Finlandii dyskusja o potrzebie wdrożenia nowego rodzaju broni, która zastąpiłaby zakazane konwencjonalne miny przeciwpiechotne, toczy się od dłuższego czasu. Na początku br. prezydent Sauli Niinisto wspominał o wypełnieniu luki w uzbrojeniu, jaka powstała po traktacie ottawskim zakazującym użycia min przeciwpiechotnych. Przyznał również, że prace nad zastępczą bronią są częścią przedsięwzięcia, w skład którego wchodzą także drony wywiadowcze oraz broń artyleryjska.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trzaskowski pokazał jak się zostaje "gwiazdą internetu"! Ma już nawet nową ksywkę

/ @robert_kwit

  

Dzisiaj był wyjątkowy dzień dla Polaków - rocznica Bitwy Warszawskiej. Z tej okazji ulicami Warszawy przeszła Wielka Defilada Niepodległości, którą obejrzało na żywo ponad sto tysięcy osób. Datę 15 sierpnia 2018 r. na długo zapamięta także Rafał Trzaskowski. On jednak będzie chciał o dzisiejszych wydarzeniach jak najszybciej zapomnieć. Także o ksywce "drugi Petru", którą już otrzymał. I powodem do chluby nie jest.

Od tygodni Trzaskowski strzela koszmarne gafy, ale dzisiaj "rozbił bank".

Zaczęło się od dwóch wpisów, które pokazywały jak kandydat przymusowego konkubinatu Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, traktuje Święto Wojska Polskiego.

Błysnął też "poczuciem humoru". Chyba sam się śmiał z żenującego dowcipu, bo w komentarzach nawet sympatycy zanikającej Nowoczesnej czy Platformy, wyrażali niesmak.

Internauci zwrócili uwagę, że w ten sposób Trzaskowski obraził tysiące rekonstruktorów, którzy poświęcają wolny czas, własne pieniądze, aby propagować historię Polski. I z takich ludzi zakpił człowiek PO flirtującej z partią Katarzyny Lubnauer.

CZYTAJ WIĘCEJ: To nie żart! Polacy świętują, a Trzaskowski... na jarmarku. W dodatku kpi z defilady!

Wtedy wydawało się, że Trzaskowski już dzisiaj nie może przebić poziomu żenady. Ale nie ma rzeczy niemożliwych dla Rafała T. To co jeszcze opublikował zszokowało wszystkich.

Na facebookowym profilu zamieścił wpis, w którym zaznaczał, jak ważna i symboliczna jest data 15 sierpnia. A Józefa Piłsudskiego nazwał... generałem.

CZYTAJ WIĘCEJ: To jest już przegięcie! Trzaskowski dzisiaj "zdegradował" marszałka Piłsudskiego!

Nic dziwnego, że Trzaskowski szybko został nazwany "drugim Petru". I taka ksywka przylgnie na długo. Bardzo długo!

 

 

Źródło: niezalezna.pl, twitter

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl