Paryż wspiera Bejrut militarnie

/ flickr.com

  

Libańskie Siły Zbrojne otrzymają sto przeciwpancernych pocisków kierowanych HOT wraz z częściami zamiennymi oraz pakietem szkoleniowym wartym 17 milionów dolarów od Francji.

O decyzji przekazania pakietu uzbrojenia dla Sił Zbrojnych Libanu minister obrony Francji Florence Parly poinformowała podczas czwartkowego spotkania z szefem resortu obrony Libanu Jakubem Sarrafem jakie miało miejsce w Paryżu.

Posiedzenie poświęcone było sytuacji w regionie bliskowschodnim z uwzględnieniem toczonego konfliktu w Syrii i kryzysu humanitarnego, który dotknął sąsiadujący Liban. Francja poza dostawą sprzętu wojskowego m.in. dla snajperów, oddziałów górskich zgodziła się na prowadzenie szkolenia libańskich żołnierzy w dziedzinach neutralizacji improwizowanych ładunków wybuchowych jak i tych którzy wykorzystują psy do poszukiwania ładunków wybuchowych.

W ostatnich latach zauważalny jest wzrost wsparcia militarnego jakie Bejrut otrzymuje od Paryża. Można wspomnieć m.in. o decyzji prezydenta Francji François Hollande'a który w 2014 roku zdecydował się na dostawę m.in. transporterów opancerzone VBC-90, przeciwlotniczych zestawach artyleryjskich kalibru 20 milimetrów, haubicach kalibru 155 milimetrów na podwoziach samochodowych CAESAR jak i rakietowych zestawach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Mistral oraz śmigłowców wielozadaniowych AS.532 Cougar. Pakiet sprzętu wojskowego wart 3 mld miał zostać sfinansowany przez Arabię Saudyjską.

Rijad niestety wycofał się z finansowania tego pakietu wojskowego w 2016 roku ze względu na rosnącą pozycję szyickiego Hezbollahu oraz bliższą współpracą Bejrutu i Teheranu który uznawany jest za głównego wroga Saudów. W tym samym czasie Francja zdecydowała się na dostawę 15 transporterów opancerzonych VAB z zamontowanymi wyrzutniami Mephisto z czterema ppk HOT. Wcześniej jeszcze  Paryż dostarczył dziewięć opancerzonych pojazdów patrolowych i transportowych Sherpa Light Scout (4x4), osiem transporterów opancerzonych VAB oraz dwanaście wyrzutni przeciwpancernych pocisków Milan. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Deszcz złotówek na homolobby. Jak lokalni politycy z pieniędzy podatników wspierają środowiska LGBT

/ Fotomag/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

Warszawa, Gdańsk, Poznań, Łódź, Kraków i Katowice – to miasta, których władze w ostatnich latach aktywnie wspierały finansowo środowiska LGBT. Z pozyskanych funduszy organizacje działające na rzecz tzw. równego traktowania osób o odmiennej orientacji organizowały parady, manifestacje, a także inicjatywy edukacyjne w szkołach. Co ciekawe, na te akcje pieniądze szły z kieszeni podatników.

Artykuł 18 Konstytucji RP z 1997 r. stwierdza, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, znajdujący się, podobnie jak rodzina, macierzyństwo oraz rodzicielstwo, pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl tego przepisu można przypuszczać, że organizacje LGBT, które usilnie walczą o to, aby pary homoseksualne mogły zawierać małżeństwa, łamią ustawę zasadniczą, na którą z drugiej strony bardzo często powołują się sympatycy i politycy opozycji totalnej.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris na specjalnej konferencji zaprezentował wczoraj w swojej warszawskiej siedzibie dane dotyczące finansowania przez samorządy inicjatyw LGBT.

Przeznaczanie środków na cele związane z polityczną aktywnością LGBT budzi poważne wątpliwości w kontekście ustroju naszego państwa, którego elementem jest chociażby art. 18 Konstytucji RP. Zobowiązuje on władze publiczne, w tym samorządowe, do szczególnego wsparcia i ochrony instytucji rodziny oraz małżeństwa, które jasno zostało tam zdefiniowane jako związek kobiety i mężczyzny

– podkreślił dr Tymoteusz Zych z Ordo Iuris.

Z danych wynika, że z szesnastu województw organizacje LGBT aktywnie wspiera pięć. W 2018 r. samorząd Mazowsza wsparł kwotą 25 tys. zł paradę równości w Warszawie, z kolei Śląskie w latach 2013–2018 zawarło sześć umów z organizatorem manifestacji na tym terenie – stowarzyszeniem „Tęczówka”, które znane jest m.in. z działalności proaborcyjnej. Podobne inicjatywy wspierane były również przez zarządy województw: zachodniopomorskiego, dolnośląskiego oraz świętokrzyskiego.

Jeśli natomiast chodzi o polskie metropolie, to prym w finansowaniu homoinicjatyw wiedzie Warszawa, która w latach 2014–2018 przekazała ponad 366 tys. zł na rzecz stowarzyszenia Lambda oraz 147 tys. zł dla Warszawskiego Towarzystwa Antydyskryminacyjnego.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl