Wspólnota Sant'Egidio kończy 50 lat. W niedzielę z jej członkami spotka się papież Franciszek

Bazylika Santa Maria in Trastavere / By rene boulay, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=57285529

  

Wspólnota Sant’Egidio skończyła 50 lat - z tej okazji już w najbliższą niedzielę odwiedzi ją papież Franciszek - poinformowało biuro prasowe Wspólnoty Sant'Egidio. Jak podali organizatorzy, spotkanie odbędzie się na Placu Santa Maria in Trastevere, przed rzymską bazyliką, w której odbywa się codzienna modlitwa Wspólnoty.

W ciągu swojego pięcioletniego pontyfikatu papież Franciszek kilkakrotnie spotkał się ze Wspólnotą Sant’Egidio, m.in. odwiedził jej siedzibę na Zatybrzu w czerwcu 2014 r., we wrześniu 2016 r. wziął udział w Asyżu w międzyreligijnym spotkaniu z cyklu "Ludzie i Religie", a w kwietniu 2017 r. modlił się ze Wspólnotą w kościele św. Bartłomieja – Sanktuarium Nowych Męczenników na Wyspie Tyberyjskiej w Rzymie.

Autorzy komunikatu zaznaczyli, że Wspólnota Sant'Egidio jest ruchem świeckich założonym w 1968 r. w Rzymie przez Andreę Ricardiego. Obecnie zrzesza ok. 60 tys. osób w 73 krajach.

Cytowany w komunikacie przewodniczący Wspólnoty Marco Impagliazzo przypomniał, że nazwa wybrana została w latach 70. i wzięła się od miejsca, w którym Wspólnota znalazła swój dom – kościoła Sant’Egidio (św. Idziego) w sercu rzymskiego Zatybrza.

"Tak zaczęła się przygoda, która doprowadziła Wspólnotę na peryferia ludzkie i egzystencjalne wszystkich kontynentów, od zaangażowania na rzecz osób w różny sposób ubogich - bezdomnych, samotnych osób starszych, dzieci ulicy w Afryce i Ameryce Łacińskiej, młodych wzrastających w Szkołach Pokoju, więźniów - po programy walki z AIDS i rejestracji urodzeń (...), od dialogu międzyreligijnego 'w duchu Asyżu' po działania na rzecz pokoju, takie jak porozumienie pokojowe z 4 października 1992 r. kończące wojnę domową w Mozambiku, w której zginęło około miliona osób"

- czytamy w komunikacie.

Jego autorzy podali, że Wspólnota Sant'Egidio była także pomysłodawcą korytarzy humanitarnych, dzięki którym rodziny uchodźców z Syrii, przebywające w obozach w Libanie, dostały się do Europy, a następnie otrzymały na miejscu wsparcie w postaci dachu nad głową, edukacji dla dzieci i poszukiwania pracy dla dorosłych. Projekt rozpoczęty w grudniu 2015 roku dzięki porozumieniu pomiędzy Wspólnotą Sant’Egidio, Federacją Kościołów Ewangelickich we Włoszech i Kościołem Waldensów z jednej strony, a ministerstwami spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych Włoch z drugiej, pozwolił na przyjazd z Libanu ponad tysiąca uchodźców, przede wszystkim syryjskich.

"Nowy korytarz humanitarny, we współpracy z Konferencją Episkopatu Włoch, otwarto z Etiopii dla 500 uchodźców z Rogu Afryki. W 2017 roku ten model, który łączy konieczność ratowania życia ludzkiego z troską o bezpieczeństwo i promuje integrację, został przyjęty w Europie poprzez otwarcie nowych korytarzy humanitarnych także we Francji i w Belgii"

- podkreślili autorzy komunikatu.

Przypomnieli, że w ostatnich latach wzrosło zaangażowanie Wspólnoty na rzecz zakończenia kilku konfliktów, zwłaszcza toczących się w Afryce. 9 czerwca w Rzymie podpisano porozumienie polityczne na rzecz pokoju i pojednania narodowego w Republice Środkowoafrykańskiej, możliwe dzięki mediacji Wspólnoty Sant’Egidio we współpracy z ONZ - dwoje przedstawicieli Wspólnoty przedstawiło tę sprawę w Radzie Bezpieczeństwa.

Wspólnota Sant’Egidio prowadziła też negocjacje zmierzające do posunięcia naprzód procesów pokojowych w Libii i Iraku. Wreszcie na Mindanao na Filipinach członkowie Wspólnoty są aktywnymi członkami grupy mediatorów działających na rzecz implementacji porozumienia pokojowego podpisanego w 2014 r.

W Polsce Wspólnota działa w pięciu miastach: Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Chojnie i Szczecinie. Całoroczna działalność jej członków koncentruje się na pomocy osobom ubogim i bezdomnym, czego wyrazem jest bożonarodzeniowy obiad. W minione Święta do stołu ze Wspólnotą Sant’Egidio zasiadło w Polsce ponad tysiąc gości.

W październiku 2017 r. Wspólnota zorganizowała Tydzień modlitwy za uchodźców "Umrzeć z nadziei". Liturgie, w czasie których wymieniane były imiona i krótkie historie osób, które w ostatnich miesiącach zginęły podczas rozpaczliwych prób wydostania się z miejsc ogarniętych wojną, odbyły się w 15 miastach Polski.

Wspólnota już po raz czwarty przygotowała też w Warszawie Ekumeniczną Liturgię Męczenników "Wierni łagodnej sile miłości", w czasie której wspominano imiona chrześcijan różnych wyznań, którzy w ostatnich latach oddali swoje życie za wiarę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zaczął się protest pracowników sądów. Chcą więcej pieniędzy

/ kamyq

  

Rozpoczął się protest pracowników sądów polegający m.in. na korzystaniu przez nich ze zwolnień lekarskich. Protestujący domagają się wzrostu wynagrodzenia - akcja ma potrwać dwa tygodnie. Wiceszef MS Michał Wójcik podkreśla, że płace pracowników sądowych od 2016 r. rosną.

Protestujący organizują się głównie w internecie. Ich podstawowy postulat to wzrost wynagrodzenia.

Akcji nie poparła NSZZ "Solidarność" Pracowników Sądownictwa. Poparcie dla postulatów płacowych "wszystkich pracowników sądów powszechnych i administracyjnych" wyrazili we wspólnym oświadczeniu przedstawiciele stowarzyszeń sędziowskich: "Iustitia", "Themis", Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce i Forum Współpracy Sędziów.

W poniedziałek protest miał miejsce m.in. we Wrocławiu, Olsztynie i Rzeszowie.

Jak przekazała rzeczniczka prasowa wrocławskiego SO sędzia Sylwia Jastrzemska, spośród 277 urzędników zatrudnionych w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu w poniedziałek do pracy nie przyszło 166 osób. "Zwolnienia L4 cały czas wpływają” – powiedziała. Przed godz. 9.00 było ich już 49. Sędzia Jastrzemska dodała, w sądach rejonowych we Wrocławiu do pracy nie stawiły się 33 osoby. „Większość urzędników jest przemęczona, często chorzy przychodzą do pracy. Są zdeterminowani ze względu na swoje zarobki” – powiedziała rzeczniczka wrocławskiego SO. Jak poinformowała, w związku z protestem urzędników część rozpraw zostanie odwołana.

Protest pracowników olsztyńskiego Sądu Rejonowego rozpoczął się w południe i trwał kwadrans. Z budynku na schody prowadzące do gmachu sądu wyszli wszyscy pracownicy sądowych sekretariatów i biur - w sumie ponad sto osób. Byli to protokolanci, pracownicy kancelarii i sekretariatów oraz biura podawczego.

Rzecznik prasowy olsztyńskiego Sądu Okręgowego sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski poinformował, że protest w żaden sposób nie wpłynął na pracę sądu. "Pracownicy wykorzystali przysługującą im 15 minutową przerwę w pracy. Oficjalnie jako pracodawcy nie byliśmy nawet o tym proteście poinformowani" - powiedział sędzia Dąbrowski-Żeglaski. Rzecznik sądu podał, że ani w Olsztynie, ani w okręgu olsztyńskim żaden z pracowników sądów nie zdecydował się na wzięcie zwolnienia lekarskiego.

Z kolei rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie sędzia Tomasz Mucha poinformował, że sędziowie okręgu rzeszowskiego w pełni identyfikują się i popierają postulaty płacowe pracowników sądowych. Jak wynika z informacji przekazanych przez sądy rejonowe w okręgu rzeszowskim największa absencja pracowników jest w największej jednostce sądowej w okręgu - Sądzie Rejonowym w Rzeszowie, w którym w poniedziałek do pracy nie przyszło 133 urzędników. W związku z tym konieczne było odwołanie 8 wokand. Jak poinformowała wiceprezes rzeszowskiego sądu rejonowego sędzia Alicja Kuroń, sąd w miarę możliwości zapewnia obsługę najbardziej pilnych spraw.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik przekonywał w rozmowie z PAP, że protest nie ma charakteru powszechnego. "Są takie apelacje w Polsce - gdańska, katowicka czy warszawska, gdzie w niektórych sądach odnotowano zwiększoną liczbę zwolnień lekarskich pracowników. Natomiast generalnie sądy funkcjonują w sposób niezakłócony" - powiedział. Jak mówił, że protestuje część pracowników sądów w Poznaniu i Lublinie, jednak są to w jego ocenie wyjątkowe sytuacje w skali kraju.

„Mamy w ministerstwie świadomość, że dla części pracowników sądów wynagrodzenia nie są satysfakcjonujące. Przyczyną są jednak wieloletnie zaniedbania poprzedniego rządu, które naprawiamy. Przypomnę, że do 2016 r. w ogóle nie było podwyżek. A od tego czasu są już co roku" - powiedział wiceminister. Podkreślił, że w resorcie powołano zespół, którego celem jest wypracowanie "zupełnie nowych zasad wynagradzania pracowników wymiaru sprawiedliwości". "Ten zespół już pracuje od kilku tygodni" - wskazał.

Wójcik dodał, że średnia pensja urzędników pracujących w wymiarze sprawiedliwości w 2017 r. wyniosła ok. 4300 zł brutto.

Cały czas staramy się podwyższać te pensje. Wliczając zaplanowany na 2019 r. 5-procentowy wzrost płac – dwa razy większy niż w całej sferze budżetowej - podwyżki przekroczą w sumie 18 procent. Do tego dochodzą coroczne nagrody. Od 2016 r. przeznaczano na nie około 100 mln zł rocznie. A w tym roku suma nagród znacznie przekroczy 100 mln złotych

- podkreślił wiceminister.

Mimo zrozumienia dla żądań protestujących od akcji odcięła się m.in. NSZZ "Solidarność" Pracowników Sądownictwa.

Jako związek zawodowy nie możemy (...) akceptować i organizować form protestów, które nie są legalne. Nie narażaliśmy i nie narażamy pracowników sądów na ujemne następstwa podejmowanych działań. Odpowiedzialne związki zawodowe zmuszone są legalnymi działaniami i systematyczną pracą wpływać na zmiany. Takie też działania cały czas podejmujemy – bez względu na to, jakie siły polityczne sprawują władzę

- głosi komunikat Komisji Międzyzakładowej MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa. W komunikacie podkreślono jednocześnie, że "organizacja związkowa zdaje sobie sprawę z tego, jak tragiczna jest sytuacja płacowa pracowników sądów powszechnych".

Z kolei w ubiegłym tygodniu postulaty płacowe pracowników sądów poparli np. sędziowie Apelacji Krakowskiej wskazując, że w ostatnich latach średnie wynagrodzenie w gospodarce wzrosło o ponad 45 proc., podczas gdy płace urzędników sądowych jedynie o nieco ponad 7 proc., co powoduje, że z sądownictwa odchodzi coraz więcej osób, a wskaźnik rotacji przekroczył już 1 proc. co jest zjawiskiem bardzo niepokojącym

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl