Prezydent w Sztabie Generalnym Wojska

/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Dziś Prezydent Andrzej Duda w towarzystwie szefa MON Mariusza Błaszczaka odwiedził Sztab Generalny Wojska Polskiego. Według PAP jeszcze w marcu ma się odbyć doroczna odprawa kierowniczej kadry MON i sił zbrojnych z udziałem prezydenta.

Jak już wiadomo, chcemy przywrócenia dowódczej roli szefa Sztabu Generalnego. W tym kontekście prezydent zapoznał się z prowadzonymi w Sztabie pracami

– powiedział Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Przypomniał, że nad konkretnymi propozycjami cały czas pracuje wspólny zespół złożony z przedstawicieli MON i BBN.

Jeżeli tempo prac zostanie utrzymane, w niedługim czasie przedstawimy pierwsze konkretne rozwiązania. (...) Cały proces zmian chcemy rozłożyć na etapy, aby uniknąć ryzyka ewentualnego zakłócenia funkcjonowania sił zbrojnych. Rewolucyjne reformy nie służą armii

 – zaznaczył.

Podkreślił, że "przeprowadzaniu zmian sprzyja bardzo dobra współpraca prezydenta z ministrem obrony oraz MON z BBN".
O zmianie systemu dowodzenia słyszymy od dwóch lat jednak nadal niewiele się w tej materii zmieniło. Od 2014 r. obowiązuje system - który wprowadził dwa główne dowództwa - generalne i operacyjne, a Sztab Generalny uczynił głównym ośrodkiem planowania strategicznego, ale nie dowodzenia - i przywrócić odrębne dowództwa rodzajów sił zbrojnych. Na początku lutego zaczął prace zespół opracowujący zmiany w strukturze dowódczej. Jak podkreślały we wspólnym komunikacie BBN i MON, zmiany zostaną dokonane w ścisłej współpracy strony prezydenckiej i rządowej. W skład zespołu weszli przedstawiciele MON, w tym Sztabu Generalnego WP, oraz BBN.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl