Polska w ścisłej czołówce krajów oferujących największe możliwości firmom i pracownikom

/ wikipedia.org/Shiny Things - Flickr/CC BY 2.0

  

Polska, obok Niemiec, Estonii i Łotwy należy do krajów oferujących największe możliwości firmom i pracownikom w Unii Europejskiej – informuje Bank Światowy powołując się na raport "Growing United: Upgrading Europe’s Convergence Machine”.

Kraje Północnej Europy, Niemcy, Estonia, Łotwa oraz Polska oferują największe możliwości dla firm i pracowników w Unii Europejskiej – napisano w komunikacie.

Wyjaśniono, że dzieje się tak dlatego, że zdecydowana większość osób młodych w tych krajach - w tym pochodzących z gorzej sytuowanych środowisk - ma podstawowe umiejętności oceniane w badaniu PISA (międzynarodowe badanie umiejętności uczniów w krajach OECD i partnerskich). Jednocześnie firmy mają dobre warunki do rozwoju, co pokazują rankingi „Doing Business”.

Postęp technologiczny może jednak sprawić, że najbiedniejsze kraje w Europie, regiony słabiej rozwinięte czy niewykwalifikowani pracownicy pozostaną w tyle, co dodatkowo pogłębi nierówności gospodarcze w Unii – ostrzega BŚ.

Zauważono, że postęp technologiczny wspiera najlepiej zarabiających pracowników i najlepsze firmy w dobrze rozwiniętych regionach. Gdzie indziej z kolei - w słabszych regionach - przyczynia się do większego bezrobocia i biedy.

Zgodnie z raportem, w ciągu ostatnich 15 lat, liczba prostych, wymagających niższych kwalifikacji miejsc pracy skurczyła się w Unii Europejskiej o ponad 15 proc. O tyle samo z kolei zwiększyła się liczba kreatywnych i analitycznych stanowisk. Trend ten z roku na rok przyspiesza.

W związku z tym raport Banku Światowego wskazuje, że kraje Unii powinny robić więcej na rzecz wspierania umiejętności pracowników, przygotowując ich do nowych miejsc pracy powstających na szybko zmieniającym się rynku. Dzięki temu poprawiłaby się jakość życia, także w słabiej rozwiniętych krajach i regionach – wyjaśniono.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie pełna dywersyfikacja źródeł i dostaw gazu do Polski

/ By Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26411282

  

Ostatnie pozwolenia na budowę gazociągu podmorskiego Baltic Pipe planowane są na kwiecień 2020 r., tak by od wiosny tego roku zacząć jego fizyczną budowę - poinformował dziś na konferencji prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, oznajmił, że "będziemy mieć w pełni liberalny rynek gazu"

Szef spółki na wspólnej konferencji z pełnomocnikiem rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotrem Naimskim poinformował, że "jesteśmy w tej chwili w bardzo zaawansowanym stadium, jeśli chodzi o badania dna morza, badania środowiskowe, które są niezbędne do prawidłowego zaprojektowania gazociągu po dnie Morza Bałtyckiego".

Gazociąg Baltic Pipe połączyć ma polski i duński system przesyłu gazu. Dzięki temu do Polski trafi gaz z szelfu norweskiego.

Stępień dodał, że pierwsze pozwolenia na budowę gazociągu mają zostać wydane pod koniec 2019 roku, a ostatnie w kwietniu 2020 roku.

 

Od wiosny 2020 roku wejdziemy w inną fazę projektu realizacyjną, czyli będziemy ten gazociąg budować, po to by od października 2022 roku pierwszy gaz, zgodnie z podpisanymi kontraktami, przepłynął z Norwegii do Polski

- wyjaśnił szef Gaz-Systemu.

Jeżeli powstanie, a powstanie, Baltic Pipe, który będzie nam dostarczał do 10 mld metrów sześciennych i będziemy mieć Gazoport rozbudowany, bo równolegle rozbudowujemy Gazoport, który będzie miał możliwość wprowadzenia do polskiego systemu 7,5 mld metrów sześciennych, to jak łatwo policzyć, to jest tyle gazu, ile w tej chwili i w przewidywalnym terminie będziemy w Polsce zużywali

- powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski

Naimski podkreślił, że mamy dodatkowo polską produkcję, polskie wydobycie gazu.

Sugerowałbym, żeby się skupić na tym, że nasze projekty będą zrealizowane. A jak będą zrealizowane, będziemy mieć sytuację pełnej dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw do Polski

- zaznaczył.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przekonywał, że będziemy mieć w pełni liberalny rynek. "Konkurencję pomiędzy gazem z gazociągów od producentów na szelfie norweskim, z gazem skroplonym LNG, który będzie sprowadzany, jest już w tej chwili zresztą przez Gazoport, i to jest konkurencja pomiędzy ceną rynkową jednego i drugiego rodzaju surowca" - powiedział.

Podkreślił, że to pozwoli "rzeczywiście otworzyć rynek gazu w Polsce".

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl