Polski Marzec 1968 roku

/ GPC

  

Polski marzec 1968 r. zawsze wywoływał i nadal wywołuje duże emocje. Podkreślmy jednak, że miał on wielowątkowy i wielopłaszczyznowy charakter. Był to niewątpliwie opór społeczny przeciwko metodom sprawowania władzy przez komunistów, skumulowany głównie na uczelniach wśród studentów i części wykładowców, ale nie tylko. Brali w nim udział także młodzi robotnicy i uczniowie szkół średnich. Z drugiej strony w obrębie aparatu partyjnego toczyła się walka o dominację w partii.

W konsekwencji nastąpiły antysemickie akcje i wydalenia osób pochodzenia żydowskiego z Polski. Zrobiły to jednak władze aparatu komunistycznego, które wykorzystały problem żydowski nie tylko do rozgrywek wewnątrzpartyjnych, ale do tłumienia społecznych ruchów demokratycznych.

Tło międzynarodowe i wystąpienie Władysława Gomułki 
Na początku czerwca 1967 r. wybuchł kolejny konflikt izraelsko-arabski. ZSRR stanął po stronie arabskiej i 9 czerwca w czasie zwołanego do Moskwy zebrania partyjno-rządowego delegatów państw Układu Warszawskiego postanowiono zerwać stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Wydarzenie to wykorzystano w propagandzie komunistycznej i uruchomiono całe akcje potępiające „zapędy imperialistyczne” państwa Izrael oraz piętnujące Żydów. I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka  w dniu 19 czerwca 1967 r. wygłosił słynne przemówienie oskarżające Żydów zamieszkałych w Polsce o działania na szkodę państwa polskiego i określił je mianem „piątej kolumny”. Powiedział także, iż „każdy obywatel polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę – Polskę Ludową”. Wydarzenia te wykorzystała grupa nacjonalistycznych działaczy partyjnych zwanych „partyzantami” z pełniącym od 1964 r. funkcję Ministra Spraw Wewnętrznych Mieczysławem Moczarem. Na posiedzeniach Kolegium MSW mówiono o grupie ok. 400 Żydów pochodzenia polskiego wspierających państwo Izrael. Byli wśród nich przedstawiciele środowisk literackich, dziennikarskich, ale także administracji państwowej, w tym funkcjonariusze służby bezpieczeństwa. Zaczęto prace nad „rozpracowywaniem syjonistów”. Doprowadziło to do antysemickich nastrojów i istnej nagonki na Żydów, szczególnie w szeregach PZPR, wojsku, zakładach pracy, na uczelniach.  Do akcji tej przyłączył się kierujący PAX-em Bolesław Piasecki. Zaczęły się najpierw „przeglądy kadrowe”, a potem zwolnienia z pracy. Wrogów szukano w kraju i na emigracji. Propaganda rządowa uderzała w paryską „Kulturę” Jerzego Giedroycia, rozgłośnię radia Wolna Europa. W tonie patriotycznym, krytykowano imperialistyczny Zachód i Stany Zjednoczone. Cały czas oczywiście gloryfikowano wschodniego „przyjaciela” czyli ZSRS i blok socjalistyczny. 
„Dziady”
W tym zapędzie siania nienawiści, poszukiwania pretekstów do rozgrywek wewnątrzpartyjnych, 16 stycznia 1968 r. Ministerstwo Kultury i Sztuki nakazało  warszawskiemu Teatrowi Narodowemu, zdjęcie z dniem 30 stycznia, reżyserowanego przez Kazimierza Dejmka, przedstawienia „Dziadów” Adama Mickiewicza. Spektakl ten od dawna, ze względu na antyrosyjskie akcenty, budził zastrzeżenia u partyjnych bossów. Informacje o tym zakazie rozeszły się bardzo szybko wśród mieszkańców Warszawy, szczególnie w środowiskach inteligenckich i na uczelniach. Uruchomiło to następny etap wydarzeń określanych ciągle mianem polskiego Marca, mających już antykomunistyczny charakter.  Po zakończeniu ostatniego spektaklu „Dziadów”, grupa ok. 300 osób złożyła kwiaty pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Od następnego dnia zbierano już podpisy wyrażające protest przeciwko zakazie wystawiania sztuki. 29 lutego Odział Warszawski Związku Literatów Polskich przyjął uchwałę krytykującą decyzję władz w sprawie spektaklu. 8 marca na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego zaczął się wiec studentów domagających się powrotu na uczelnię, usuniętych wcześniej, Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Przeciwko studentom władza skierowała ZOMO, jednostki milicji i ormowców oraz aktyw robotniczy. Następnego dnia studenci zwołali wiec na dziedzińcu Politechniki Warszawskiej. Także tym razem siły aparatu władzy wkroczyły na teren uczelni. Rozpoczęły się aresztowania. W następnych dniach wiece i protesty studenckie rozszerzyły się na inne miasta akademickie w kraju. Protestowali także uczniowie szkół średnich i młodzi robotnicy w niektórych zakładach pracy. Protestujący domagali się między innymi swobód demokratycznych, wolności słowa, wolności zrzeszania się. Władza opanowała jednak bunty. Zapełniono więzienia, rozpoczęły się procesy...

Cały artykuł prof. Małgorzaty Gmurczyk-Wrońskiej można przeczytać w najnowszym wydaniu tygodnika Gazeta Polska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tygodnik Gazeta Polska
Tagi

Wczytuję komentarze...

Odsłonięto pomnik prezydenta Ignacego Mościckiego

Pomnik prezydenta Ignacego Mościckiego / twitter.com/@PL1918

  

Dzisiaj odsłonięto pomnik prezydenta Ignacego Mościckiego na terenie wydziału Technologii Chemicznej Politechniki Warszawskiej.

"Sądzę, że to dzień który mógł nastać znacznie wcześniej niż w 151. rocznicę urodzin wielkiego człowieka, ale cieszmy się, że dziś dopełniamy tego obowiązku jakim było niewątpliwie przywrócenie pomnika prezydenta Ignacego Mościckiego, wielkiego człowieka bo był prezydentem Rzeczypospolitej naszej Rzeczypospolitej"

- powiedział rektor Politechniki Warszawskiej prof. dr hab. inż. Jan Szmidt.

"Przywrócenie pomnika jest nie tylko hołdem i naszym symbolicznym przywrócenie pamięci o tym jak wyglądała Politechnika, jaka była rola Prezydenta Mościckiego, który krótko pracował ale jednak pracował w Politechnice Warszawskiej, to jest również znak akademii znak Uniwersytetu. Tradycja i historia to jest to co najbardziej liczy się w ocenie każdej uczelni na świecie"

- dodał.

W ocenie rektora Mościcki był wielkim wynalazcą.

"Był chemikiem, technologiem, elektrykiem, w tych obszarach działał. Co więcej cały dorobek swego życia w postaci osiągnięć (...) przekazał w postaci patentów Rzeczypospolitej. Często nawet nie wiemy, iż to, co robimy w dziedzinie inżynierii materiałowej, nauk chemicznych, inżynierii chemicznej i procesowej jest dorobkiem właśnie naszego wielkiego podwójnego doktora honoris causa prezydenta Rzeczypospolitej pana profesora Ignacego Mościckiego"

- mówił rektor Politechniki Warszawskiej.

Doradca prezydenta Tadeusz Deszkiewicz podkreślił, że "pamięć to fundament naszej narodowej tożsamości".

"Dlatego jestem tutaj w imieniu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pana Andrzeja Dudy, by podziękować inicjatorom i organizatorom za tę wspaniałą inicjatywę odtworzenia pomnika wspaniałego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Ignacego Mościckiego"

- powiedział.

Wyraził radość, że dzieje się to szczególnym roku, w roku stulecia odzyskania niepodległości bo "prezydent Ignacy Mościcki jest z pewnością w panteonie w tych najwybitniejszych ludzi którzy naszą niepodległości tworzyli" - mówił.

"Ignacy Mościcki był jednym z tych, którzy widzieli Polskę wielką jeszcze wtedy, gdy nawet nie śniły o niej miliony Polaków, gdzie niewielu jeszcze dostrzegało daleką jutrzenkę wolności w mroku zaborczej nocy. Polskę wielką siłą swojego Oręża podniesionego z prochu po wielu klęskach nieudanych powstaniach narodowych siłą bagnetu w odtworzonej z trudem armii, ale wielką przede wszystkim prężnością odbudowanej gospodarki i nauki, jako gałęzi życia nieodłącznych od organizmu nowoczesnego państwa. Dał temu świadectwo całym swoim życiem osobistym i zawodowym"

- przeczytał list prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Jarosława Szarka jego zastępca Jan Baster.

Przewodniczący komitetu odbudowy pomnika prof. dr hab. inż. Ludwik Synoradzki powiedział, że przypadkowo trafił na informację, że prezydent Mościcki "pomógł istotnie w budowie gmachów technologii chemicznej oraz elektrotechniki, i że w 1934 r. postawiono mu tutaj pomnik upamiętniający 30-lecie pracy naukowej".

"Pomnik został zniszczony na początku II wojny światowej, a po jej zakończeniu stanął w tym miejscu obelisk poświęcony pamięci profesorów, pracowników, studentów oraz żołnierzy września i Powstania Warszawskiego poległych i zamordowanych w latach 1939-1945. "Według informacji prasowej popiersie miało przetrwać w archiwum Muzeum Narodowego (...) niestety ta wiadomość okazało się nieprawdziwa"

- opowiadał.

"Postanowiliśmy odtworzyć pomnik w ramach obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Model popiersia prezydenta Mościckiego wykonano na wzór oryginału z 1934 r. dłuta Stanisława Romana Lewandowskiego. Obecny obelisk powstał na podstawie modelu gipsowego ówczesnego popiersia. Zrealizowanie przedsięwzięcia zajęło nam dwa lata"

- powiedział.

W drugiej części uroczystości odbyło się odsłonięcie obelisku poświęconego Pamięci Profesorów, Pracowników, Studentów oraz Żołnierzy Września 1939 i Powstania Warszawskiego, poległych i zamordowanych w latach 1939–1945.

Profesor Ignacy Mościcki, późniejszy prezydent RP, objął w 1925 r. Katedrę Elektrochemii Technicznej na Politechnice Warszawskiej. Dwukrotnie otrzymał tytuł doktora honoris causa tej uczelni, inicjatorem budowy gmachu Technologii Chemicznej PW. Jego badania naukowe doceniał m.in. Albert Einstein. Łącznie ogłosił przeszło 60 patentów i publikacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl