Coraz więcej Polek studiuje informatykę

/ pixabay.com

  

W roku akademickim 2017/18 odnotowano największy w historii przyrost liczby studentek kierunków informatycznych - wynika z ogłoszonego raportu "Kobiety na politechnikach 2018". Stanowią one obecnie 14,3 proc. wszystkich studentów kierunków IT.

Raport przygotowywany jest od ośmiu lat przez Fundację Edukacyjną Perspektywy w ramach akcji "Dziewczyny na politechniki!". Prezentowane są w nim wyniki analizy udziału kobiet studiujących na publicznych uczelniach technicznych w Polsce.

Z najnowszej edycji raportu wynika, że w roku akademickim 2017/18 na kierunkach informatycznych w Polsce pojawiło się 12 proc. więcej kobiet niż rok wcześniej.

- Jest to bezprecedensowy wzrost w stosunku do roku poprzedniego, bo to o ponad tysiąc więcej studentek w skali Polski - podkreśliła podczas prezentacji raportu dr Bianka Siwińska z Fundacji Edukacyjnej Perspektywy. - Co bardzo ważne: mimo że kierunki informatyczne w ogóle cieszą się coraz większym zainteresowaniem młodych ludzi w Polsce, to przyrost kobiet jest dwukrotnie szybszy niż mężczyzn - dodała.

Obecnie na kierunkach IT uczy się 11 341 kobiet - czyli 14,3 proc. ogólnej liczby wszystkich studentów tych kierunków. Pięć lat wcześniej, w roku akademickim 2013/14 odsetek kobiet na kierunkach IT wynosił 12,3 proc.

- Jest to efekt zwiększającej się świadomości atrakcyjności kształcenia na kierunkach informatycznych, jak również działań promocyjnych skierowanych do kobiet, w celu zainteresowania ich obszarem edukacji informatycznej - tłumaczą autorzy w przesłanym PAP raporcie.

Jako przykłady takich działań podają m.in. program inspiracyjny dla studentek informatyki "IT for SHE" oraz działalność społeczności grup kobiecych w IT, np. "Geek Girls Carrots", "Girls in Tech" czy "Women in Technology".

Jak czytamy w raporcie, w ostatnich trzech latach udział kobiet wśród studentów uczelni technicznych ustabilizował się na poziomie 37 proc. (dekadę temu było to około 30 proc.). Uczelnie techniczne wybiera 13 proc. wszystkich studiujących kobiet (dla porównania 35 proc. kobiet wybiera uniwersytety, a 13 proc. uczelnie ekonomiczne). W ogólnej liczbie studentów w Polsce, na wszystkich typach uczelni, kobiety przeważają i stanowią 58 proc.

Nadal na wielu kierunkach stricte technicznych kobiet jest bardzo mało, jak np. na elektrotechnice (6,1 proc.), mechatronice (8,5 proc.) czy automatyce i robotyce (9,3 proc.). Najwięcej dziewczyn jest na chemii (75,9 proc.), biotechnologii (75,8 proc.), architekturze (80,5 proc.) - dużo także na kierunkach matematycznych - ponad 60 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przekręt w kopalni Centrum. 9 osób z zarzutami

/ Andreas Lischka from Essen, Germany [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

  

Dziewięć osób z dozoru likwidowanej kopalni Centrum w Bytomiu usłyszało zarzuty dotyczące poświadczania nieprawdy w dokumentach – podało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Według ustaleń śledztwa, mieli oni potwierdzać wykonanie robót, których w rzeczywistości nie przeprowadzono.

Ostatnie zarzuty przedstawiono w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Spółce Restrukturyzacji Kopalń (SRK). W całym postępowaniu jest już ponad 20 podejrzanych.

"Podejrzani to sztygarzy i nadsztygarzy kopalni Centrum. Usłyszeli zarzuty dotyczące poświadczania nieprawdy w dokumentach – protokołach odbioru robót. Potwierdzali w dokumentach wykonanie robót, które w rzeczywistości nie zostały wykonane"

- powiedział Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA.

Osoby z dozoru kopalni Centrum nie były zatrzymywane - cała dziewiątka została wezwana na przesłuchanie.

W kopalni Centrum od lat nie jest już prowadzone wydobycie węgla. W 2015 r. zakład został przekazany do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. SRK to finansowany z budżetowych dotacji podmiot, zajmujący się likwidacją i zagospodarowaniem pogórniczego majątku.

Śledztwo dotyczące nieprawidłowości i korupcji w tej spółce w latach 2016-17, prowadzone przez katowicką delegaturę CBA, nadzoruje śląski wydział Prokuratury Krajowej. W całym postępowaniu zarzuty przedstawiono 22 osobom, z czego 13 zostało zatrzymanych przez CBA.

Sprawa zaczęła się, gdy w czerwcu 2017 r. na parkingu przed centrum handlowym agenci CBA zatrzymali ówczesnego wiceprezesa i szefa biura likwidacji kopalń i ochrony środowiska Spółki Restrukturyzacji Kopalń Mirosława S., pod zarzutem wzięcia 30 tys. zł łapówki za preferencyjne traktowanie katowickiej spółki okołogórniczej w przetargach organizowanych przez SRK. Zatrzymany został również wręczający łapówkę prezes firmy wykonującej milionowe zlecenia na rzecz tej spółki.

Kilka tygodni później agenci CBA zatrzymali Marka C., kierownika zespołu monitorowania procesów likwidacji kopalń w Spółce Restrukturyzacji Kopalń, który w zamian za łapówki miał preferować firmę okołogórniczą, ułatwiając jej uzyskanie zamówień na prace związane z likwidacją kopalń. W toku śledztwa ustalono, że C. oprócz gotówki dostał do dyspozycji luksusowy samochód z kartą paliwową - w kilka miesięcy wydał na paliwo 16 tys. zł.

W październiku ub. roku CBA zatrzymało Bogdana P. - byłego dyrektora zabrzańskiej kopalni Makoszowy, który był także wicedyrektorem należącego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń. P. usłyszał zarzuty m.in. przyjęcia korzyści majątkowej oraz niedopełnienia obowiązku nadzoru nad realizacją inwestycji poprzez odstąpienie od nałożenia kar umownych na kontrahenta, co doprowadziło do szkody w kwocie ponad 230 tys. zł. Zarzucono mu także zlecenie wykonania prac, które uprzednio zostały wstrzymane, co doprowadziło do szkody o wartości ponad 360 tys. zł i - według prokuratury - sprowadziło bezpośrednie niebezpieczeństwo szkody za prawie 530 tys. zł.

W lutym br. CBA zatrzymało trzech przedstawicieli firm kooperujących ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń - którzy według ustaleń śledczych przekazali 50 tys. zł łapówek - oraz byłego dyrektora Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń, który miał przyjąć łącznie 35 tys. zł w zamian za przychylność dla kontrahentów spółki.

Z kolei w marcu CBA poinformowało o zatrzymaniu czterech kolejnych osób, wśród nich dziekana Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej oraz kierownika pracowni z Głównego Instytutu Górnictwa. Naukowcy mieli wręczyć łapówkę w zamian za zlecenie im wartej pół miliona złotych analizy. Poza nimi agenci Biura zatrzymali prezesa i wiceprezesa dwóch spółek. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl