Agnieszka Musiał o wyzwaniach kobiet: jesteśmy powołane do tego, żeby kochać

Agnieszka Musiał / fot. YouTube

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl, \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Wymagamy od siebie więcej i więcej, a cała sztuka polega na tym, by móc się zatrzymać w tym pędzącym świecie – mówi o dzisiejszych kobiecych wyzwaniach Agnieszka Musiał. Piosenkarka wystąpi 8 marca o godz. 19 w warszawskim Dobrym Miejscu (ul. Dewajtis 3, wejście B).

Koncert, który odbędzie się w Dobrym Miejscu 8 marca w szczególny sposób jest dedykowany kobietom. Co Pani zdaniem znaczy „być kobietą” w dzisiejszych czasach? Na czym polega nasze powołanie? Jakie stoją przed nami wyzwania? 

Tak, bardzo się cieszę, że właśnie taką datę wybrali organizatorzy na ten koncert. Nie ukrywam, że podczas powstawania materiału na płytę temat kobiecości towarzyszył mi bardzo intensywnie. Myślę, że słychać to też w błogo piosenkach. Odpowiadając na pytanie, według mnie jesteśmy powołane do tego by kochać. To jest rzecz, która się nie zmienia. Natomiast wyzwania są przed nami coraz trudniejsze. Wymagamy od siebie więcej i więcej, cała sztuka móc się zatrzymać w tym pędzącym świecie. Mam nadzieję, że ‘błogo’ chociaż trochę się do tego przyczynia.


Podczas koncertu zaprezentuje Pani utwory z debiutanckiej płyty „błogo”. Jaka to muzyka? Na czym najbardziej Pani zależało podczas pracy nad tym albumem?

Przyznam szczerze, że nie zastanawiałam się nad tym co konkretnie chcę przekazać słuchaczowi. Niektóre piosenki powstały w czasie kiedy nie sądziłam, że będę je komuś pokazywać. Każda z nich to szczery zapis moich uczuć, przekonań, stanu serca. Byłam zaskoczona tym jak bardzo odbiorcy utożsamiają się z piosenkami. To bardzo miłe i budujące.

Oprócz solowego projektu współtworzy pani zespół owca, znany m.in. z muzycznej oprawy rekolekcji z o. Adamem Szustakiem. Co Pani sądzi o działalności tego dominikanina? Czy taka internetowa ewangelizacja ma sens?

Oczywiście, O. Adam robi świetną robotę. Jasną sprawą jest, że nie do każdego taka forma głoszenia może trafiać ale to zupełnie naturalne. Sama często słucham jego internetowych nauczań, bardzo je lubię.

Czego życzyłaby Pani naszym Czytelniczkom z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet?

Miłości, miłości i jeszcze raz miłości!


Agnieszka Musiał 
Wokalistka i kompozytorka związana z takimi zespołami jak New Life’m czy owca. W  zeszłym roku wydała solowy album pt. „błogo” (zajął on 2. miejsce w plebiscycie na Płytę Roku 2017). Ostatnie bilety na warszawski koncert (w cenie 29 zł) można jeszcze zakupić na stronie www.chrzescijanskiegranie.pl. Patronat medialny nad wydarzeniem objęła Telewizja Republika.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włoska prasa bezlitośnie komentuje mecz Polaków. "To był fałszywy krok"

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/blickpixel

  

Polska rozczarowała - podkreśla "La Gazzetta dello Sport" w relacji z meczu z Senegalem na mundialu w Moskwie. Komentatorzy nie kryją zdziwienia i zawodu słabą grą "licznej włoskiej kolonii", czyli piłkarzy z klubów Serie A.

Rozczarowała cała polska reprezentacja, rozczarował Robert Lewandowski - ocenia największy włoski dziennik sportowy, według którego drużyna biało-czerwonych zrobiła "fałszywy krok" w pierwszym mundialowym meczu.

"La Gazzetta dello Sport" zauważa, że Polacy "ogłuszeni ciosem", jakim była bramka strzelona przez Mbaye Nianga, "chwiali się na nogach". Pierwszym przegranym w "bezpośrednim pojedynku" - dodaje - jest Wojciech Szczęsny z Juventusu.

Według dziennika wynik tego spotkania doprowadził do "wywrócenia" prognoz co do kolejności w grupie H, w której "dowodzą teraz Japonia i Senegal".

Senegalczycy mogą jeszcze dalej zaskoczyć - twierdzi komentator gazety. Jego zdaniem gra powinna była "kręcić się wokół" Piotra Zielińskiego, który był jednak ustawiony bardziej w tyle niż w swym klubie Napoli i dlatego "mało kontaktował się" na boisku z Arkadiuszem Milikiem i Robertem Lewandowskim.

W relacji zwraca się uwagę na to, że podejmowane przez Polaków próby odegrania się spalały na panewce. Dopiero, jak dodaje, Grzegorz Krychowiak "w poczuciu winy" za poprzednią nieudaną akcję, której następstwem był drugi gol dla Senegalu, strzeloną bramką próbował odwrócić losy spotkania.

Sprawozdawcy włoskiej telewizji Mediaset zwracali uwagę w trakcie transmisji, że mecz był pojedynkiem dwóch zawodników z Napoli: Milika i Kalidou Koulibaly'ego.

"Milik na pewno powiedział swoim kolegom z reprezentacji, jak gra Senegalczyk"

- podkreślano. Zdaniem komentatorów, wiedza ta jednak na niewiele się zdała.

"Debiut pod znakiem fiaska" - pisze o meczu Polaków "Corriere dello Sport". Na swojej stronie internetowej "daremnym" nazywa gol Krychowiaka.

Następnie podkreśla odnosząc się do występu Polaków grających w Serie A: "Nie zdali egzaminu 'Włosi', począwszy od Szczęsnego i Milika".

- Polska nie była wskazywana jako faworyt mundialu, ale eksperci wyobrażali sobie zupełnie inny jej debiut w tych rozgrywkach

- dodaje.

Trzy punkty zdobyte przez Senegal dziennik uznaje za "w pełni zasłużone" z racji konsekwencji, z jaką przez 90 minut grała drużyna tego kraju.

Taką samą opinię wyraża "Corriere della Sera", według którego Senegalczycy mieli znacznie więcej siły fizycznej i lepsze przygotowanie taktyczne. "Tego całkowicie zabrakło Polsce" - dodaje.

Komentatorzy odnotowują także fatalny ich zdaniem ruch Wojciecha Szczęsnego, który "nieostrożnie" ich zdaniem wybiegł poza pole karne, co wykorzystał Niang strzelając do pustej bramki. "To było desperackie wyjście" - komentuje "Tuttosport".

"La Repubblica" żartobliwie podsumowuje: "Grupa H jak Happiness (szczęście)"; przynajmniej - jak dodaje - dla kibiców z Senegalu. O polskich piłkarzach pisze, że byli "zagubieni", "uśpieni", a ich obrona "dopełniła cały ten pasztet".

Jak podkreśla, dotychczasowe rezultaty meczów w tej grupie są "naprawdę zaskakujące".

"Po czterech porażkach to pierwszy afrykański uśmiech na mundialu" - tak o występach drużyn z Czarnego Lądu pisze "La Stampa". Polacy według turyńskiego dziennika grali "bez wyrazu".

- Niech podniesie rękę ten, kto wyobrażał sobie, że Senegal będzie świętował razem z Japonią pierwsze miejsce w grupie

 - stwierdza gazeta, wydawana w mieście Juventusu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl