Groteskowy protest przeciwko przejęciu Lotosu przez Orlen

/ Wistula; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

Pomorscy parlamentarzyści reprezentujący głównie Platformę Obywatelską skierowali do premiera Mateusza Morawieckiego list, w którym protestują przeciwko planowanemu przejęciu spółek należących do Grupy Kapitałowej Lotos przez Grupę Kapitałową PKN Orlen.

Jak poinformowało biuro pomorskiego senatora Sławomira Rybickiego (PO), stanowisko pomorskich parlamentarzystów zostało tego dnia przesłane drogą elektroniczną do kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego.

Autorzy listu wyrazili stanowczy sprzeciw wobec „planowanego przejęcia spółek należących do Grupy Kapitałowej Lotos przez Grupę Kapitałową PKN Orlen”. „Zważywszy na podpisany przez Ministerstwo Energii i PKN Orlen list intencyjny w przedmiotowej sprawie - wzywamy do zaprzestania wszelkich prac i decyzji mających na celu realizację tego projektu” – napisano w liście.

Podkreślono w nim, że Grupa Lotos S.A. „ma strategiczne znaczenie dla rozwoju gospodarczego Pomorza, jak i jakości życia mieszkańców regionu".

"Jest niezwykle ważnym elementem polityki zrównoważonego rozwoju ekonomicznego Polski, bardzo aktywnie i wielopłaszczyznowo prowadzi działania społecznej odpowiedzialności biznesu, jest jednym z liderów inwestowania w innowacje i rozwoju nowoczesnych technologii, współpracuje z wieloma innymi pomorskimi przedsiębiorstwami zwiększając wzrost gospodarczy, a odprowadzane przez spółkę podatki stanowią istotną część budżetu regionu oraz miasta Gdańska”

- czytamy w liście.

Zdaniem parlamentarzystów planowane przejęcie „spowoduje także ograniczenie konkurencji, które może skutkować wzrostem cen paliw, kosztem interesu konsumentów i konkurencyjności polskiej gospodarki”.

W liście zaapelowano "o zaprzestanie działań zmierzających do centralizacji życia gospodarczego, zaniechanie prac nad konsolidacją wpływającą na pogorszenie jakości i efektywności prac tych spółek oraz zachowanie samodzielności Grupy Kapitałowej Lotos S.A.”.

Pod listem podpisali się senatorowie PO: Sławomir Rybicki, Bogdan Borusewicz, Leszek Czarnobaj i Kazimierz Kleina oraz posłowie PO: Tadeusz Aziewicz, Marek Biernacki, Jerzy Borowczak, Małgorzata Chmiel, Zbigniew Konwiński, Henryka Krzywonos-Strycharska, Sławomir Neumann, Kazimierz Plocke i Agnieszka Pomaska, Adam Korol, Stanisław Lamczyk, Grzegorz Furgo a także posłanka Nowoczesnej Ewa Lieder. Do apelu dołączyli też europosłowie PO Janusz Lewandowski i Jarosław Wałęsa.

Przypomnijmy: w 2011 r. Donald Tusk mówił, że nie ma powodów, by powstrzymać sprzedaż Lotosu... Rosjanom. I wtedy jakoś politycy PO nie dostrzegali, że koncern „ma strategiczne znaczenie dla rozwoju gospodarczego Pomorza, jak i jakości życia mieszkańców regionu"...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ależ im na niej zależy! Guy "Gazprom" Verhofstadt pisze ws. Kozłowskiej do Timmermansa

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Szef Liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt i wiceszefowa tej partii Sophie in ‘t Veld napisali list do wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, aby pilnie zająć się sprawą Ludmiły Kozłowskiej z Fundacji Otwarty Dialog, która, na wniosek polskich władz, została deportowana z terenu Unii Europejskiej.

Kozłowska została deportowana na wniosek polskich władz z terenu Unii Europejskiej. Zdaniem Verhofstadt i in ‘t Veld decyzja ta może być motywowana politycznie.

W liście Verhofstadt i in ‘t Veld (oboje są członkami frakcji Porozumienia Liberałów i Demokratów na Rzecz Europy - ALDE - w Parlamencie Europejskim) napisali, że polskie władze wpisały Kozłowską do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS, co oznaczało jej deportację) "bez podawania konkretnych powodów".

"Ponieważ pani Kozłowska wielokrotnie krytykowała politykę polskiego rządu, zakaz ten budzi poważne obawy związane z niewłaściwym wykorzystaniem SIS do celów politycznych, aby pozbyć się niewygodnego członka społeczeństwa obywatelskiego"

- piszą w liście politycy.

Wskazują, że jeżeli polityczna motywacja zakazu zostanie potwierdzona, oznaczałoby to "kolejny poważny atak na nasze wspólne europejskie wartości, co podważa wzajemne zaufanie, które jest kluczowe dla współpracy organów ścigania w UE".

"Najwyraźniej dzwonki alarmowe muszą teraz wybrzmieć głośno i wyraźnie: temu rządowi polskiemu nie można ufać, jeśli chodzi o narzędzia UE do współpracy policyjnej, granicznej i wymiaru sprawiedliwości"

- czytamy w liście.

Politycy ALDE wzywają Timmermansa oraz komisarza ds. unii bezpieczeństwa Juliana Kinga do podjęcia pilnych działań w tej sprawie. "W szczególności prosimy o pilne zbadanie sprawy i, jeśli polityczna motywacja zakazu zostanie potwierdzona, o wykorzystanie wszystkich dostępnych uprawnień, aby usunąć Kozłowską z SIS" - napisali w liście.

Liberałowie chcą też, żeby w tej sprawie Polska została poddana "zwiększonej kontroli".

Domagają się również, aby sprawa ta została uwzględniona w toczącej się wobec Polski procedurze art. 7 traktatu oraz aby Komisja Europejska rozważyła dalsze postępowania dotyczące naruszeń związanych z tą sprawą.

"Ostatnie działania polskiego rządu mogą stworzyć niebezpieczny precedens, który nie może pozostać bez poważnych konsekwencji"

- podsumowują w liście.

Deportowana na wniosek polskich władz z terenu UE prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska przyjeżdża na zaproszenie liberałów i Zielonych do Parlamentu Europejskiego do Brukseli. Program jej wizyty jest wciąż układany. Kozłowska w środę spotka się z przedstawicielami Liberałów.

ALDE w komunikacie podała, że obecność Kozłowskiej na posiedzeniu Grupy ALDE jest możliwa dzięki decyzji władz belgijskich o wydaniu specjalnej wizy pozwalającej jej na podróż do Brukseli.

W biurze Rebeki Harms z Zielonych, która również zapraszała szefową Fundacji Otwarty Dialog, PAP usłyszała, że program jej wizyty jest jeszcze ustalany.

Kozłowska, obywatelka Ukrainy, została deportowana z terytorium Unii Europejskiej do Kijowa 14 sierpnia przez alert, jaki polskie władze zamieściły w SIS.

W połowie września Kozłowska wzięła udział w wysłuchaniu w Bundestagu zatytułowanym "Prawa człowieka w niebezpieczeństwie – demontaż praworządności w Polsce i na Węgrzech". Do Berlina mogła przybyć dzięki wydaniu jej wizy przez władze Niemiec. Teraz wizę wydały z kolei władze Belgii.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl