Selekcjoner siatkarskiej reprezentacji Polski Vital Heynen nie miał jeszcze okazji prowadzić treningów kadry narodowej, ale pojawił się w Polsce, by omówić sprawy organizacyjne przed rozpoczęciem przygotowań do Siatkarskiej Ligi Narodów. Belg poprowadził też trening młodych adeptów siatkówki.

"/>

Vital Heynen z trzydniową wizytą w Polsce

Vital Heynen / fot. www.instagram.com/polskasiatkowka_official

  

Selekcjoner siatkarskiej reprezentacji Polski Vital Heynen nie miał jeszcze okazji prowadzić treningów kadry narodowej, ale pojawił się w Polsce, by omówić sprawy organizacyjne przed rozpoczęciem przygotowań do Siatkarskiej Ligi Narodów. Belg poprowadził też trening młodych adeptów siatkówki.

Polski Związek Piłki Siatkowej wybrał belgijskiego trenera Vitala Heynena na stanowisko szkoleniowca polskiej kadry narodowej. Trener Heynen po raz drugi gości w Polsce w nowej roli. Tym razem do naszego kraju przyjechał na trzy dni. Pierwszego dnia spotkał się w Warszawie z działaczami PZPS, następnie w Spale konsultował się z lekarzem polskiej kadry Janem Sokalem, wziął udział w sesji zdjęciowej, a także poprowadził trening uczniów miejscowej Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Ostatnim punktem programu jest wizyta na meczu Jastrzębski Węgiel - Czarni Radom.

Heynen był pod wrażeniem obiektów sportowych w Spale.

Byłem tutaj już raz z reprezentacją Niemiec, jednak nasza wizyta ograniczyła się do poznania sali w której zagraliśmy sparingi z Polakami. Nie spodziewałem się, że jest to tak rozbudowany i bogato wyposażony kompleks. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie nowoczesna hala do siatkówki plażowej. Jestem zadowolony z tego co widziałem w ośrodku w Spale

- mówi w rozmowie z serwisem pzps.pl. 

Reprezentacja Polski w siatkówce treningi wznowi na początku maja. W sezonie 2018 najważniejszą imprezą będą Mistrzostwa Świata w Bułgarii i we Włoszech.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pzps.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli policjanci prawomocnie skazani. Mieli bezpodstawnie używać paralizatora

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu rejonowego, który skazał na kary więzienia trzech byłych już policjantów. Byli oskarżeni o bezprawne użycie paralizatora.

W styczniu tego roku lubelski sąd rejonowy, który rozpatrywał tę sprawę w pierwszej instancji, uznał b. policjanta Marcina G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem. Skazał go za to na trzy lata więzienia.

Dwaj inni byli funkcjonariusze - Piotr D. i Łukasz U. - zostali skazani na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Od wyroków odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych, a także prokurator.

"Wszystkie wniesione w sprawie apelacje okazały się bezpodstawne i stąd, nie zasługiwały na uwzględnienie"

– powiedziała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku sądu okręgowego sędzia Dorota Janicka.

Jak dodała, sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie i właściwie ocenił materiał dowodowy.

"W sprawie jest szereg dowodów, które wprost świadczą o winie wszystkich oskarżonych"

– zaznaczyła sędzia.

Sąd Okręgowy wprowadził jedynie niewielkie poprawki w treści orzeczenia, ale zasądzone kary pozostały bez zmian. W procesie odwoławczym sąd jeszcze raz przeanalizował zapisy monitoringu z izby wytrzeźwień, gdzie miało dojść do znęcania się nad zatrzymanymi. W ocenie sądu odwoławczego ten zapis potwierdza ustalenia sądu pierwszej instancji. Sędzia podkreślała, że użycie paralizatora nie było jednokrotne, tylko wielokrotne. Łączyło się również z poniżaniem.

Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia w czerwcu ubiegłego roku, podczas Nocy Kultury w Lublinie. Miał je razić paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. i 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili oni w znęcaniu się nad poszkodowanym - uznał sąd.

Oprócz kary więzienia dla Marcina G. sąd pierwszej instancji orzekł także zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, a wobec Piotra D. i Łukasza U. - po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. po 5 tys. zł.

Uzasadniając orzeczenie, sędzia Jarosław Dul podkreślał, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z pokrzywdzonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w ramach oględzin rany, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl