Komisja Europejska i Juncker „pojechali po bandzie”. Nawet unijny politycy nie kryją zaskoczenia

Szef Komisji Europejskiej Jeana Claude Juncker / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Unia Europejska jest zaskoczona sposobem powołania Martina Selmayra na sekretarza generalnego Komisji Europejskiej. Należałoby tę procedurę poddać kontroli, ponieważ główne instytucje UE muszą być przejrzyste i wiarygodne - napisał dziś "Financial Times". Padają bardzo poważne zarzuty.

W tekście "Biurokratyczna Bruksela manewruje w mroku" brytyjski dziennik krytykuje sposób powołania Selmayra na stanowisko. Zwraca też uwagę, że jako były szef kancelarii przewodniczącego KE Jean-Claude'a Junckera, Selmayr "i tak ma już wpływy w brukselskiej machinie" politycznej i wraz z nowym stanowiskiem zyskuje bardzo dużą władzę.

Komisja i szersze kręgi UE powinny zbadać, czy skoncentrowanie takiej władzy w rękach jednej osoby poprzez biurokratyczne, zakulisowe przetargi jest zdrowym rozwiązaniem

- rekomenduje "FT".

CZYTAJ TEŻ: Zmiany na kluczowych stanowiskach KE. Juncker ogłosił ważne decyzje

Tempo i bardzo dyskretny sposób, w jaki doprowadzono do nominacji Selmayra, podczas gdy unijni komisarze do ostatniej chwili nie byli poinformowani o jego awansie, wskazują na to, że nie był to proces otwarty

- ocenia gazeta.

Stanowisko tak ważne, jak sekretarz generalny Komisji nie powinno być obsadzane w sposób, który jeden z eurodeputowanych trafnie nazwał (metodą) "płaszcza i szpady"

- konstatuje "FT".

Zwraca uwagę, że Selmayr, w odróżnieniu od jego poprzedników, nie ma dużego doświadczenia jako urzędnik unijnej administracji, czego należałoby oczekiwać od osoby mianowanej na to stanowisko.

Selmayr będzie miał wyjątkowo dużą władzę w Brukseli, bo prócz tej, jaka wynika z jego nowej funkcji, "bez wątpienia zachowa znaczne wpływy w swym poprzednim królestwie", czyli kancelarii szefa KE.

Nie wiadomo, jak wiele tych wpływów nowy sekretarz Komisji zachowa po odejściu Junckera

- kontynuuje "FT".

Dziennik przypomina, że Selmayr miał duży udział w "katapultowaniu Junckera na stanowisko przewodniczącego KE", co również przyczyniło się do wzmocnienia jego pozycji.

Niektórzy eurodeputowani nie kryją - słusznie, jak ocenia "FT" - zamiaru przeprowadzenia dochodzenia w sprawie sposobu powołania nowego sekretarza generalnego.

Jego stanowisko, jak i cały sekretariat Komisji powinny uosabiać odpowiedzialność związaną ze służbą publiczną

- podkreśla dziennik.

Tuż po powołaniu Selmayra na nowe stanowisko niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" napisał, że mogło dojść do złamania procedur UE; frakcja Zielonych złożyła w Komisji wniosek o kontrolę tej procedury. Wątpliwości w tej kwestii wyraziła też Komisja Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego.

CZYTAJ TEŻ: Oficjalny komunikat brzmi, że Juncker był zmęczony. Media piszą o kłopocie alkoholowym

Juncker, który powołał Selmayra pod koniec lutego, najpierw na kilka minut mianował go na zastępcę sekretarza generalnego, a dopiero po chwili na sekretarza właściwego.

Jeśli zbada się tę sprawę, to może się okazać, że nie ma potrzeby zmieniania procedur, ale te przepisy, które istnieją muszą być rygorystycznie przestrzegane i pozostać transparentne; Komisja nie może bowiem być zarządzana przez "osobiste zachcianki", nie wolno też "rozmywać odpowiedzialności" jej urzędników

- ocenia "FT".

UE musi stawić czoło wielu wyzwaniom, od uodpornienia euro na kryzysy przez obronę praworządności w środkowej i wschodniej Europie po zagrożenie nawrotem kryzysu migracyjnego. Jej instytucje centralne muszą być wiarygodne i przejrzyste. Sposób mianowania Selmayra nie przysłużył się takim celom

- pisze "Financial Times" i konkluduje:

Potrzebne jest szybkie i staranne śledztwo.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trwa odstrzał dzików w Sopocie

/ webandi

  

Informuję o odstrzale dzików w tym mieście przekazał zarząd spółdzielni mieszkaniowej im. Mickiewicza -- apeluje, do mieszkańców, aby ograniczyli spacery po pobliskim lesie w godzinach nocnych do 30 września.

Odstrzału dokonują myśliwi wytypowani przez Nadleśnictwo Gdańsk.

W okresie od 17 do 30 września 2018 r. w godzinach od 19 do 7 rano planowany jest odstrzał sanitarny dzików na terenie lasu przyległego do osiedla Mickiewicza w Sopocie. Nadleśnictwo Gdańsk z siedzibą w Gdyni prosi mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności w lesie we wskazanym wyżej czasie oraz przypomina o zakazie dokarmiania dzików -- brzmi komunikat.

Członek zarządu spółdzielni dodaje, że zwierzęta :tratują osiedle, codziennie są dewastowane trawniki, mamy nawet zgłoszenia, że parę osób zostało zaatakowanych przez zwierzęta".

 

Źródło: radiogdansk.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl