BANCOVO. to internetowy pośrednik kredytowy umożliwiający porównanie i uzyskanie kredytu lub pożyczki gotówkowej bez wychodzenia z domu.

"/>

Ruszyła platforma informacyjna dla pożyczkobiorców

/ adam_gorka

  

BANCOVO. to internetowy pośrednik kredytowy umożliwiający porównanie i uzyskanie kredytu lub pożyczki gotówkowej bez wychodzenia z domu.

Platforma Bancovo.pl umożliwia obecnie uzyskanie pożyczki w jednej czterech instytucji finansowych: Alior Banku, estońskiego Inbanku oraz firm pożyczkowych TakToFinanse i SuperGrosz. Natomiast na koniec 2018 klient będzie mógł wybrać ofertę nawet 12 instytucji.

Składanie wniosków zostało maksymalnie uproszczone, ponad połowa pól (adresy, dane pracodawcy, dane dokumentu tożsamości) jest wypełniana automatycznie dzięki wykorzystaniu zewnętrznych baz danych. Klient będzie mógł otrzymać oferty po minucie od złożenia wniosku, po podjęciu decyzji przelew pieniędzy może zaś otrzymać nawet po kwadransie.

Monika Charamsa, prezes spółki NewCommerce Services, będącej właścicielem marki Bancovo, powiedziała, że genezą projektu było coraz częstsze korzystanie przez klientów z usług on-line, gdzie można porównywać wiele danych w czasie rzeczywistym.

– Branża finansowa nie miała takiego agregatora, będącego odpowiednikiem np. Booking.com. Trendy rynkowe wskazują, ze czas najwyższy na takie usługi. Za granicą rozwija się dynamicznie rynek pośrednictwa on-line, np. w USA QuickenLoans, w Skandynawii – Lendo, w Niemczech Smava, zaś Trussle czy Habito w Wielkiej Brytanii. Dla nas najważniejsze jest rozwijanie oferty, planujemy podłączać trzy nowe podmioty kwartalnie. Chcemy być liderem w tym segmencie polskiego rynku i w 2020 r. sprzedać kredyty o wartości 3 mld zł

– zapowiedziała prezes Monika Charamsa.

Bancovo. to FinTech, w który Alior Bank zainwestuje 30 mln zł. Bruno Ferreira, członek Rady Nadzorczej w NewCommerce Services, zapewnił, że korzyścią dla Alior Banku z inwestycji w spółkę będą prowizje od innych instytucji finansowych. – Nasze wyniki tworzą prowizje, niezależnie od tego, do kogo skierujemy klienta. Bancovo będzie jak Android, platforma, który pomaga we wdrażaniu nowych usług i aplikacji od wielu dostawców – powiedział dyrektor Ferreira.

Bancovo jest również odpowiedzią na zachowania ludzi młodych, do 35 roku życia. Jak pokazują badania BIK, znaczna część takich klientów korzysta głównie z ofert firm pożyczkowych. Bancovo będzie dla nich miejscem, w którym mogą porównać nie reklamy, ale przygotowane specjalnie dla nich spersonalizowane i ostateczne oferty pożyczek z kilku firm.

– W bankach 20 proc. to klienci do 35 roku życia, w firmach pożyczkowych natomiast 50 proc. Ok. 60 proc. z tych młodych ludzi nie idzie wcale najpierw do banku, tylko od razu do firm pożyczkowych

– powiedział Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej

Twórcy Bancovo prognozują, że do końca tego roku liczba partnerów finansowych wzrośnie nawet do 14 podmiotów. W tej liczbie ma być pięć do sześciu banków oraz osiem firm pożyczkowych. Trwają też rozmowy zmierzające do wykorzystania platformy we współpracy z głównymi podmiotami na rynku e-commerce (sklepy internetowe).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli policjanci prawomocnie skazani. Mieli bezpodstawnie używać paralizatora

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu rejonowego, który skazał na kary więzienia trzech byłych już policjantów. Byli oskarżeni o bezprawne użycie paralizatora.

W styczniu tego roku lubelski sąd rejonowy, który rozpatrywał tę sprawę w pierwszej instancji, uznał b. policjanta Marcina G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem. Skazał go za to na trzy lata więzienia.

Dwaj inni byli funkcjonariusze - Piotr D. i Łukasz U. - zostali skazani na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Od wyroków odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych, a także prokurator.

"Wszystkie wniesione w sprawie apelacje okazały się bezpodstawne i stąd, nie zasługiwały na uwzględnienie"

– powiedziała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku sądu okręgowego sędzia Dorota Janicka.

Jak dodała, sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie i właściwie ocenił materiał dowodowy.

"W sprawie jest szereg dowodów, które wprost świadczą o winie wszystkich oskarżonych"

– zaznaczyła sędzia.

Sąd Okręgowy wprowadził jedynie niewielkie poprawki w treści orzeczenia, ale zasądzone kary pozostały bez zmian. W procesie odwoławczym sąd jeszcze raz przeanalizował zapisy monitoringu z izby wytrzeźwień, gdzie miało dojść do znęcania się nad zatrzymanymi. W ocenie sądu odwoławczego ten zapis potwierdza ustalenia sądu pierwszej instancji. Sędzia podkreślała, że użycie paralizatora nie było jednokrotne, tylko wielokrotne. Łączyło się również z poniżaniem.

Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia w czerwcu ubiegłego roku, podczas Nocy Kultury w Lublinie. Miał je razić paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. i 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili oni w znęcaniu się nad poszkodowanym - uznał sąd.

Oprócz kary więzienia dla Marcina G. sąd pierwszej instancji orzekł także zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, a wobec Piotra D. i Łukasza U. - po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. po 5 tys. zł.

Uzasadniając orzeczenie, sędzia Jarosław Dul podkreślał, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z pokrzywdzonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w ramach oględzin rany, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl