Szachiści w hołdzie Żołnierzom Wyklętym

  

Już w weekend 10-11 marca w Gnieźnie zostanie rozegrany V Ogólnopolski Turniej Szachowy Pamięci Żołnierzy Wyklętych-Gniezno 2018. To bez wątpienia największa patriotyczna impreza szachowa w kraju, która w ubiegłym roku przyciągnęła prawie 300 uczestników. 10 marca w turnieju juniorskim zagrają uczniowie szkół podstawowych, natomiast w niedzielę 11 marca w Turnieju Open wszyscy pozostali. Może zagrać każdy, kto chce oddać hołd Niezłomnym Bohaterom, bez względu na wiek i kategorię szachową.

Tegoroczny turniej został objęty  Patronatem Narodowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości, Patronatem Honorowym Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka, patronatem Krzysztofa Ostrowskiego posła na Sejm RP i Beaty Tarczyńskiej Starosty Powiatu Gnieźnieńskiego.

W turnieju juniorskim na najlepszych zawodników  czekają puchary oraz liczne nagrody w postaci tabletów, gier edukacyjno-historycznych, książek o tematyce patriotycznej. Ponadto każdy z szachistów otrzyma okolicznościową koszulkę polo i zestaw słodyczy. Turniej Open to oprócz nagród rzeczowych również nagrody pieniężne i także koszulka okolicznościowa dla każdego uczestnika. Do turnieju można się jeszcze zapisać wchodząc na stronę:

https://www.chessmanager.com/pl/tournaments/5669640323727360/players

Tegorocznemu turniejowi wsparcia udzielili: PZL-ŚWIDNIK  (partner strategiczny), Fundacja ENEA (partner główny), Starostwo Powiatowe w Gnieźnie oraz lokalne firmy. Nagrody rzeczowe zostały ufundowane przez Instytut Pamięci Narodowej, Fundację Niepodległości i Stowarzyszenie Odra-Niemen.

Organizatorami turnieju są Gnieźnieński Klub Gazety Polskiej i klub szachowy LKS Chrobry Gniezno.
 
Na sali gry będzie znajdowało się stoisko Instytutu Pamięci Narodowej, którego pracownicy będą do dyspozycji wszystkich zainteresowanych historią Polski i Niezłomnych Bohaterów.

Poniżej można obejrzeć krótką relację z ubiegłorocznego turnieju:
https://www.youtube.com/watch?v=ymkbJByUHys

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na nich zawsze można liczyć! Przy polskich kibicach w Moskwie mogli grać niemal jak u siebie

zdjęcie ilustracyjne / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Biało-czerwone barwy stadionu Spartaka i zdecydowana większość Polaków na trybunach – w meczu mistrzostw świata z Senegalem (1:2) w Moskwie piłkarze Adama Nawałki mogli czuć się jak u siebie. To jednak nie pomogło w zdobyciu choćby jednego punktu.

Mielec, Tychy, Biłgoraj, Wronki, Gdynia, Zabrze, Międzyzdroje, Libiąż, Sochaczew, Lubartów, Śliwice, Brodnica – nazwy miast na biało-czerwonych flagach, rozwieszonych na trybunach, nie pozostawiały wątpliwości, że na mecz z Senegalem przybyli kibice z całej Polski

Jeden z głównych sektorów polskich kibiców znajdował się za stojącym blisko murawy pomnikiem czterech braci Starostinów, założycieli miejscowego Spartaka (przedstawia dwóch braci siedzących na ławce, a pozostałych dwóch - stojących tuż za nią).

Tak naprawdę jednak polscy kibice byli na trybunach praktycznie wszędzie – w zdecydowanej większości zapełnili stadion Spartaka.

Nic więc dziwnego, że przed meczem i w jego trakcie rozlegało się głośne „Polacy gramy u siebie!”. Z dalekiego Senegalu przybyła tu garstka fanów, których doping nie mógł się przebić na trybunach.

Entuzjazmu polskich fanów nie ostudził nawet padający godzinę przed meczem deszcz, a jeszcze bardziej otuchę w ich serca wlał przemawiający krótko przed meczem – jako gość FIFA – Władysław Żmuda, uczestnik czterech mundiali (1974, 1978, 1982, 1986). Później na trybunach były obrońca reprezentacji Polski siedział obok słynnego Niemca Lothara Matthaeusa.

„Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Polska gra”

– niosło się w trakcie pierwszej połowy po stadionie w moskiewskiej dzielnicy Tuszyno.

Kiedy jednak w 28. minucie Arkadiusz Milik w ciągu kilku sekund podał dwukrotnie niecelnie, rozległy się gwizdy.

„My chcemy gola!” – krzyczeli coraz bardziej zniecierpliwieni kibice.

Ale bramkę zdobyli Senegalczycy, przy udziale pechowo interweniującego Thiago Cionka. Schodzących na przerwę Polaków pożegnały gwizdy.

Po pierwszej połowie rozgrywającego setny mecz w kadrze Jakuba Błaszczykowskiego zmienił Jan Bednarek.

Kwadrans po wznowieniu gry było już 2:0 dla Segenalczyków.

„Polacy gramy do końca” – krzyczeli kibice. Po jednej z kolejnych nieudanych akcji zaczęły jednak padać niewybredne okrzyki z trybun.

W 86. minucie Grzegorz Krychowiak strzelił kontaktowego gola i stadion znów zaczął „żyć”.

„Jeszcze jeden” – skandowali polscy fani. Do końca wynik jednak już nie uległ zmianie.

Nieliczni fani z Senegalu zaczęli tańczyć na trybunach i po raz pierwszy tego dnia byli słyszalni. A trener zwycięskiej ekipy Aliou Cisse podszedł do nich, położył rękę na sercu i wykonał kilka ukłonów niemal do ziemi...

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl