Mafie reprywatyzacyjne nie mogą spać spokojnie! Liczby podane przez prokuraturę mówią same za siebie

Warszawa / pixabay.com/CC0/Arcaion

  

W prokuraturach regionu warszawskiego i wrocławskiego toczy się 355 postępowań karnych dotyczących reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Prokuratorskie śledztwa dotyczą 765 nieruchomości położonych pod różnymi adresami na terenie stolicy - podała dziś Prokuratura Krajowa.

Biuro prasowe Prokuratury Krajowej poinformowało dziś w komunikacie, że w prokuraturach podległych Prokuraturze Regionalnej w Warszawie aktualnie prowadzonych jest 320 spraw karnych dotyczących reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Dotyczą one łącznie 561 warszawskich adresów.

- Na bieżąco rejestrowane są nowe zawiadomienia, wobec czego liczba prowadzonych postępowań ulega zmianie

 - zaznaczono.

W toku prowadzonych śledztw - jak podano - gromadzony oraz analizowany jest materiał dowodowy m.in. w postaci akt własnościowych danych nieruchomości, akt z postępowań administracyjnych oraz akt sądowych. W sprawach, w charakterze świadków, przesłuchiwani są spadkobiercy nieruchomości lub ich następcy prawni, jak również urzędnicy podejmujący decyzje w związku z prowadzonymi postępowaniami administracyjnymi. Przesłuchiwani są także lokatorzy nieruchomości objętych postępowaniami. We wszystkich sprawach badane i ustalane są podstawy oraz przesłanki do podjęcia działań o charakterze pozakarnym (administracyjnym oraz cywilistycznym).

Natomiast w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu oraz w prokuraturach podległych toczy się 35 śledztw, których przedmiotem jest tzw. reprywatyzacja nieruchomości warszawskich. Dotyczą one 204 nieruchomości położonych pod różnymi adresami na terenie całej stolicy.

- Sprawy prowadzone w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu znajdują się na zaawansowanym poziomie dokonywanych ustaleń faktycznych. W sprawach zabezpieczono obszerną dokumentację dotyczącą badanych nieruchomości, przesłuchano szereg osób, w tym spadkobierców, urzędników, lokatorów

 - poinformowała PK.

Z komunikatu wynika, że w sprawach dotyczących reprywatyzacji nieruchomości warszawskich prowadzonych przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu zarzuty przedstawiono 24 osobom w tym: adwokatom, radcy prawnemu, funkcjonariuszom publicznym – urzędnikom Urzędu m.st. Warszawy oraz biegłym sądowym.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl