Wśród niesolidnych dłużników dominują...

/ 1820796

  

Wśród niesolidnych dłużników kobiety stanowią 38,3 proc., panowie zaś 61,7 proc. Łączna kwota zaległości Polaków to 67,2 mld zł, z czego zaległości kobiet stanowią 21,5 mld zł, a mężczyzn 45,6 mld zł - wynika z danych BIG InfoMonitor oraz BIK.

"Nasze dane i badania zdecydowanie przeczą stereotypom na temat płci. Wynika z nich, że to właśnie panie podchodzą do zarządzania pieniędzmi mniej emocjonalnie i rozsądniej niż panowie. Są też mniej skłonne do ryzyka niż mężczyźni"

– powiedział cytowany w komunikacie Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Z danych BIG InfoMonitor wynika, że na 2,68 mln osób, które mają problemy z regulowaniem rat kredytów, pożyczek i bieżących rachunków ponad 1,65 mln stanowią mężczyźni, a 1,03 mln kobiety.

"W bazach BIG InfoMonitor i BIK kobiety dłużniczki zaczynają przeważać dopiero w grupie osób po 65. roku życia i to dlatego, że żyją znacznie dłużej niż panowie. W łącznej kwocie zaległości Polaków - 67,2 mld zł, płatności opóźnionych o co najmniej 30 dni, na kobiety przypada niecałe 21,5 mld zł"

- napisano w komunikacie.

BIG InfoMonitor informuje, że średnie zaległe zadłużenie przypadające na kobietę w Polsce wynosi 20 925 zł. Zdecydowanie przewyższa je średnia Mazowsza – 29 827 zł, Małopolski – 23 809 zł i Pomorza – 21 014 zł. Z kolei najmniejsze średnie zobowiązanie, występuje na Warmii i Mazurach (16 199 zł), w Świętokrzyskiem (16 273 zł) oraz Lubuskiem (16 941 zł).

Statystyczny niesolidny dłużnik wśród kobiet to osoba w wieku od 35 do 44 lat. Zamieszkuje ona Śląsk i Mazowsze, bo z tych województw pochodzi już ponad jedna czwarta ogólnej liczby dłużników.

Wśród pięciu rekordzistek wśród dłużniczek w Polsce przeważają panie w wieku 60 plus. Rekord należy do 64-letniej warszawianki – 25,5 mln zł. Na drugim miejscu znajduje się 63-latka z Dolnego Śląska z długiem o wartości 24,5 mln zł. Gigantycznego długu, 20,3 mln zł, "dorobiła się" 58-letnia mieszkanka Małopolski. Czwartą pozycję zajmuje znów mieszkanka Mazowsza – 45-latka, która ma zadłużenie wynoszące prawie 17,5 mln zł. Ostatnie miejsce należy do 60-latki z Podlasia, jej niespłacane zobowiązania przekroczyły 16,7 mln zł.

"Choć rekordzista 64-latka z Warszawy nie spłaciła ponad 25 mln zł, to i tak daleko jej do mężczyzny rekordzisty, który w bankach i poza bankami zgromadził ponad 66 mln zł zaległości"

- napisano w komunikacie.

BIG InfoMonitor podaje, że aż połowa przedstawicieli płci męskiej zastanawia się nad zaciągnięciem kredytu konsumpcyjnego czy pożyczki gotówkowej maksymalnie kilka dni, a co piątemu wystarczy na to jedynie kilka godzin. Z kolei kobiety myślą dłużej, bo się bardziej stresują, pożyczając pieniądze.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Łodzianie mają dość. "Przedstawiciele urzędu całkiem nas ignorują"

/ pixabay.com/CC0/bohed

  

Mieszkańcy Teofilowa, Chojen oraz Dołów nie chcą, by w sąsiedztwie ich osiedli działały hałasujące i wytwarzające odór zakłady. Protestowali przeciwko temu w Urzędzie Miasta Łodzi - czytamy w dzisiejszym Dodatku Łódzkim "Gazety Polskim Codziennie".

Na balkonie dużej sali obrad Rady Miejskiej w Łodzi zawisły także transparenty z napisami: „Teofilów to nie śmietnik! Kompostowni mówimy nie”, „Nic o nas bez nas” oraz „Specjalność pani prezydent Hanny Zdanowskiej to śmierdzące podwórka w Łodzi”.

– Na Teofilowie powstaje duża kompostownia. Mieszkańcy nie chcą działania zakładu, bo grozi to wielką liczbą przejeżdżających tirów oraz gigantycznym smrodem i hałasem. Takie inwestycje nie powinny być umiejscowione pośród domków jednorodzinnych. Dzielnice przemysłowe muszą zostać oddzielone od osiedli mieszkaniowych. Prezydent Hanna Zdanowska i urzędnicy mówią, że przy planowaniu przestrzennym słuchają urbanistów i profesorów. Niestety nie widać tego przy tworzeniu planów zagospodarowania przestrzennego. Radni przecież mogą zmienić studium zagospodarowania przestrzennego, by np. na Bałutach pojawiło się więcej zieleni

– przekonuje Dominik Artomski ze stowarzyszenia Nowa Łódź.

Według Mateusza Antosa ze stowarzyszenia Czyste Chojny urzędnicy nie poparli mieszkańców w walce z zakładem produkującym gumowe uszczelki.

Przedstawiciele Urzędu Miasta Łodzi całkiem nas ignorują. Niedaleko zakładu są wycinane drzewa prawdopodobnie pod kolejną inwestycję. Niestety urzędnicy nic z tym nie robią

– bulwersuje się reprezentant stowarzyszenia Czyste Chojny. 

Zdaniem Krzysztofa Piekielnego z inicjatywy „Stop śmieciom na Dołach”, jeśli władze miasta nie zablokują tworzenia w Łodzi m.in. kompostowni, sortowni czy innych podobnych przedsiębiorstw, niedługo odór będzie czuć w całym mieście. 

CZYTAJ WIĘCEJ w dzisiejszym Dodatku Łódzkim "Gazety Polskiej Codziennie"!
 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl