"Kilometry Dobra" dla ośrodka terapii uzależnień dla dzieci i młodzieży

/ pixabay.com/CC0/1045373

  

Wyposażenie pokoi dla dzieci i młodzieży z Katolickiego Ośrodka Wychowania i Terapii Uzależnień METANOIA będzie sfinansowane dzięki zainaugurowanej dziś przez Caritas Archidiecezji Białostockiej piątej edycji akcji "Kilometry Dobra".

"Kilometry Dobra" to stworzona w Polsce międzynarodowa kampania dobroczynna. Dzięki niej organizacje pozarządowe uzyskują pieniądze na realizację swoich celów.

Białystok reprezentuje Caritas Archidiecezji Białostockiej, pod której opieką znajduje się m.in. Katolicki Ośrodek Wychowania i Terapii Uzależnień MATANOIA położony w Czarnej Białostockiej (Podlaskie), gdzie obecnie przebywa 22 podopiecznych z całej Polski w wieku 13-18 lat.

- Słowo metanoia oznacza przemianę, zmianę myślenia, nawrócenie w sensie religijnym, odwrócenie się od dotychczasowego stylu życia, spojrzenie na siebie z wiarą i z nowymi wartościami

 - wyjaśnił PAP dyrektor Ośrodka Wychowania i Terapii Uzależnień METANOIA, Centrum Pomocy Caritas w Czarnej Białostockiej ks. Piotr Kobeszko.

Jak poinformował ks. Kobeszko, METANOIA jest jedyną placówką Caritas w północno-wschodniej Polsce, gdzie pomoc terapeutyczną dostają dzieci i młodzież borykające się z różnymi uzależnieniami. Przez 18 lat działania placówki przebywało w niej ok. 750 młodych ludzi z problemami uzależnienia od alkoholu i narkotyków.

Generalny remont ośrodka trwa od ponad dwóch lat i jest konieczny, by METANOIA nie została zamknięta.

3333 zł. na każdego z 30 podopiecznych, czyli ok. 100 tys. zł., jest potrzebne na wyposażenie ośrodka: na zakup łóżek, biurek, szafek nocnych, lampek, szaf, aby "dzieci i młodzież trafiające pod dach METANOI mogły w bezpiecznych i godnych warunkach odbywać swoją roczną terapię uzależnień" - poinformowali na konferencji przedstawiciele placówki.

- Na te 12 miesięcy, które są czasem leczenia i powrotu do życia w trzeźwości, placówka staje się ich drugim domem. Chcemy zapewnić naszym podopiecznym jak najlepsze warunki do życia, tak aby czuły się tu bezpiecznie i domowo

 - powiedział dyrektor ośrodka.

Caritas Archidiecezji Białostockiej w akcji "Kilometry Dobra" udział bierze od 2013 r., a od trzech lat zbiera pieniądze na METANOIĘ.

- Dzięki hojności mieszkańców województwa podlaskiego, ale też przyjaciół z całej Polski i zagranicy, zebraliśmy dotąd 491 tys., które w całości przeznaczyliśmy na remont ośrodka METANOIA, co było prawie połową sumy potrzebnej do jej uratowania

 - podkreśliła koordynatorka akcji "Kilometrów Dobra" w białostockiej Caritas Agata Papierz.

Papierz mowiła, że z roku na rok akcja spotyka się z coraz większym odzewem ze strony darczyńców, bo jak przypomniała "liczy się każda złotówka", aby wyposażyć budynek METANOI będący w stanie surowym.

Białostocką edycję akcji "Kilometry Dobra" zainaugurowały dzieci z Przedszkola Samorządowego nr 82 w Białymstoku, które ułożyły pierwszy metr dobra - ciąg 44 złotówek. W akcję co roku włącza się ok. 40 białostockich instytucji: przedszkoli, szkół, firm, osób prywatnych. Pieniądze wrzucane są do specjalnych puszek lub wpłacane przez stronę www.kilometrydobra.pl.

Wszystkie zebrane nominały zostaną zamienione na monety jednozłotowe, by podczas ogólnopolskiego finału, 3 czerwca, wszystkie organizacje, biorące udział w "Kilometrach Dobra" podjęły próbę pobicia rekordu Guinnessa w konkurencji układania ciągu monet o jednym nominale. Obecny rekord należy do Austriaków. Aby go pobić, trzeba ułożyć co najmniej 75 km złotówek.

"Kilometry Dobra" organizowane są w Polsce od 5 lat. Do tej pory ich uczestnicy zebrali ponad 3,2 mln zł na realizację 130 projektów. Caritas Archidiecezji Białostockiej dwukrotnie zdobyła tytuł Mistrza Polski w Dobroci.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Inka i Łupaszko już wrócili. Teraz czas na Zygmunta Nowakowskiego! ZOBACZ FILM

/ arch.

  

Przed wojną jego felietony czytały co tydzień 4 miliony Polaków. W 1955 r. na stadionie w Manchesterze przemawiał do 8 tysięcy emigrantów: „Rzekoma Polska, w której rządzą agenci sowieccy, jest oszustwem! Głosić to jest naszym wielkim, zbiorowym obowiązkiem”. Tłum powtórzył za nim mickiewiczowską przysięgę, dla braci w sowieckich łagrach: „Jeśli zapomnę o nich Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie!”. Władze w PRL wpadły we wściekłość i oskarżyły Zygmunta Nowakowskiego o stworzenie „atmosfery terroru moralnego”. Dziś, w III RP, próbuje się zamilczeć pamięć o nim, bo jego twórczość, podobnie jak Józefa Mackiewicza, to bomba z opóźnionym zapłonem.

Poniżej obejrzeć mogą Państwo niezwykłą rozmowę z dr Pawłem Chojnackim, historykiem, który walczy o przywrócenie pamięci o duchowym przywódcy niezłomnej emigracji.


„Pies warujący na sztandarze polskości”

- Ktoś kiedyś nazwał go „psem warującym na sztandarze polskości”. Nie uważał tego za obraźliwie, uznawał, że to jego rola. Gdyby we wrześniu 1939 r. trafiła go bomba, miałby dziś w Krakowie swój pomnik, ulicę i szkołę swojego imienia. Ale nie ma, bo przeżył, a to co pisał i mówił o komunizmie i nowych elitach, jest dla nich nie do przyjęcia do dziś – powiedział dr Chojnacki w „Wywiadzie z chuliganem” w Telewizji Republika.


- Sprawa Zygmunta Nowakowskiego to najbardziej drastyczny przykład, jak skuteczna może być chirurgia pamięci. On przed wojną miał popularność dzisiejszych celebrytów. Gdy siadał w krakowskich kawiarniach, ludzie zatrzymywali się przed nimi. Był jednym z ostatnich ludzi renesansu, mających wielkie osiągnięcia w bardzo odmiennych dziedzinach – ocenia historyk.

Zasięg jego felietonów publikowanych w „Ikacu”, redakcja szacowała na 4 miliony czytelników, bo podawano je sobie z rąk do rąk.
 

Zygmunt Nowakowski bije na głowę Pawła Jasienicę
Zdaniem dr Chojnackiego, gdyby III RP była krajem w pełni suwerennym, o Nowakowskim uczono by w szkołach.

- Przecież „Wieczory pod dębem”, czyli jego książka składająca się z felietonów historycznych, opracowana przez Lidię Ciołkoszową, bije na głowę Pawła Jasienicę. Próbowałem czytać Jasienicę po latach i nie bardzo się chciało, za dużo tam gomułkowskich wtrętów. U Nowakowskiego jest większy oddech, to jest książka nie przynależąca do historii literatury, tylko ciągle żywa. Powinna znaleźć się wypisach szkolnych, licealnych i gimnazjalnych – mówi Paweł Chojnacki.


Wystarczy posłuchać legendarnego wystąpienia Zygmunta Nowakowskiego na stadionie w Manchesterze (jego fragment obejrzeć można w programie od 20 minuty), by zrozumieć powody zamilczania pisarza. Nowakowski przeciwstawił się propagandzie władz PRL, które twierdziły, że emigranci powinni wrócić i włączyć się w budowę nowe rzeczywistości: - Nęcą nas i wabią, wołając: >>Budujcie razem z nami nasz polski, własny, cały dom!<<. Nieprawda! Ten dom nie jest ani polski, ani własny, ani cały.


Zbrodniarze, zrobiliście z Polski jedno wielkie więzienie!
Pytał też w owym przemówieniu: - Propaganda warszawska cynicznie obiecuje nam rozgrzeszenie z naszych win i zbrodni. Jakież to zbrodnie, jakie winy? I kto ma nas z nich rozgrzeszać? Zbrodniarze, którzy z Polski zrobili jedno wielkie więzienie?


Gdy propaganda PRL obiecywała emigrantom normalizację, przypominał w dramatycznym apelu o tych, którzy siedzą w sowieckich łagrach: - Manifestacja dzisiejsza poświęcona jest także sprawie tysięcy, tysięcy Polaków, którzy dogorywają gdzieś w łagrach sowieckich, w stepach czy tajgach. To nasi bracia. Mam do wszystkich obecnych prośbę. Prośbę, byśmy po cichu, w duszy, albo nawet głośno, powtórzyli pewne słowa. Jest u Mickiewicza moment, gdy jeden z więźniów w celi bazyliańskiej, Sobolewski, opisuje scenę wywożenia Polaków na Sybir. Kończy ten opis, składając przysięgę: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie!”.


Słowa przysięgi powtórzył głośno cały stadion, a władze komunistyczne zawrzały i oskarżyły Zygmunta Nowakowskiego o stworzenie „atmosfery terroru moralnego”. Odpowiadał: - Manchester zalazł im mocno za skórę, był zaś aktem nie terroru moralnego, ale siły moralnej. Wszystkie apele wzywające nas do powrotu spaliły na panewce.


Cała rozmowa o celowo zamilczanym pisarzu, przywódcy duchowym niezłomnej emigracji poniżej:
 

 

Źródło: niezalezna.pl, Radio Poznań

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl