Nietypowe zastosowanie nowych technologii

/ geralt; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z okazji Dnia Kobiet, firma Samsung zaprasza wszystkie mamy, córki, babcie i ich przyjaciółki na warsztaty, podczas których w kobiecym gronie przybliżone zostaną nietypowe zastosowania nowych technologii.

Z komputerów, smartfonów i telewizorów korzystamy codziennie. Nowe technologie pozwalają jednak na zdecydowanie więcej niż to, do czego wykorzystujemy je rutynowo na co dzień. Jak można wykorzystywać je do świetnej zabawy i kreatywnej nauki?
 
Warsztaty „Przygoda z technologią dla dziewczyn w każdym wieku” to spotkanie dla kobiet o różnym poziomie wiedzy z zakresu nowych technologii. Każda z pań, bez względu na wiek, znajdzie przestrzeń dla siebie, by przy wsparciu trenera odkrywać możliwości cyfrowego świata. Podczas zajęć zaplanowano m.in. programowanie orkiestry i stworzenie pięknych, świecących stworów z pomocą kabli i diod. Zaplanowane zabawy to znakomite ćwiczenie kreatywności i analitycznego myślenia, bo do jednego rozwiązania może prowadzić wiele dróg. To propozycja interesującego spotkania dla kobiet, które chcą spędzić to wyjątkowe święto, jakim jest Dzień Kobiet, rozwijając swoje umiejętności.
 

Spotkanie „Przygoda z technologią dla dziewczyn w każdym wieku” odbędzie się 8 marca, w godz. 17-19, w siedzibie Samsung Premium Service Plaza w Warsaw Spire (Warszawa, pl. Europejski 2c). Udział w warsztatach jest bezpłatny, wymaga jedynie rejestracji na stronie www.dzienkobiet.samsung.pl.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, samsungmedia.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na nich zawsze można liczyć! Przy polskich kibicach w Moskwie mogli grać niemal jak u siebie

zdjęcie ilustracyjne / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Biało-czerwone barwy stadionu Spartaka i zdecydowana większość Polaków na trybunach – w meczu mistrzostw świata z Senegalem (1:2) w Moskwie piłkarze Adama Nawałki mogli czuć się jak u siebie. To jednak nie pomogło w zdobyciu choćby jednego punktu.

Mielec, Tychy, Biłgoraj, Wronki, Gdynia, Zabrze, Międzyzdroje, Libiąż, Sochaczew, Lubartów, Śliwice, Brodnica – nazwy miast na biało-czerwonych flagach, rozwieszonych na trybunach, nie pozostawiały wątpliwości, że na mecz z Senegalem przybyli kibice z całej Polski

Jeden z głównych sektorów polskich kibiców znajdował się za stojącym blisko murawy pomnikiem czterech braci Starostinów, założycieli miejscowego Spartaka (przedstawia dwóch braci siedzących na ławce, a pozostałych dwóch - stojących tuż za nią).

Tak naprawdę jednak polscy kibice byli na trybunach praktycznie wszędzie – w zdecydowanej większości zapełnili stadion Spartaka.

Nic więc dziwnego, że przed meczem i w jego trakcie rozlegało się głośne „Polacy gramy u siebie!”. Z dalekiego Senegalu przybyła tu garstka fanów, których doping nie mógł się przebić na trybunach.

Entuzjazmu polskich fanów nie ostudził nawet padający godzinę przed meczem deszcz, a jeszcze bardziej otuchę w ich serca wlał przemawiający krótko przed meczem – jako gość FIFA – Władysław Żmuda, uczestnik czterech mundiali (1974, 1978, 1982, 1986). Później na trybunach były obrońca reprezentacji Polski siedział obok słynnego Niemca Lothara Matthaeusa.

„Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Polska gra”

– niosło się w trakcie pierwszej połowy po stadionie w moskiewskiej dzielnicy Tuszyno.

Kiedy jednak w 28. minucie Arkadiusz Milik w ciągu kilku sekund podał dwukrotnie niecelnie, rozległy się gwizdy.

„My chcemy gola!” – krzyczeli coraz bardziej zniecierpliwieni kibice.

Ale bramkę zdobyli Senegalczycy, przy udziale pechowo interweniującego Thiago Cionka. Schodzących na przerwę Polaków pożegnały gwizdy.

Po pierwszej połowie rozgrywającego setny mecz w kadrze Jakuba Błaszczykowskiego zmienił Jan Bednarek.

Kwadrans po wznowieniu gry było już 2:0 dla Segenalczyków.

„Polacy gramy do końca” – krzyczeli kibice. Po jednej z kolejnych nieudanych akcji zaczęły jednak padać niewybredne okrzyki z trybun.

W 86. minucie Grzegorz Krychowiak strzelił kontaktowego gola i stadion znów zaczął „żyć”.

„Jeszcze jeden” – skandowali polscy fani. Do końca wynik jednak już nie uległ zmianie.

Nieliczni fani z Senegalu zaczęli tańczyć na trybunach i po raz pierwszy tego dnia byli słyszalni. A trener zwycięskiej ekipy Aliou Cisse podszedł do nich, położył rękę na sercu i wykonał kilka ukłonów niemal do ziemi...

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl