Oglądaj rozprawę Komisji Weryfikacyjnej w sprawie Mokotowskiej 63 - TRANSMISJA

/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska / niezależna.pl

  

W środę po godz. 10 komisja weryfikacyjna rozpoczęła rozprawę ws. zreprywatyzowanej w 2011 r. nieruchomości przy ul. Mokotowskiej 63. Połowę praw do niej uzyskała była pracownica resortu sprawiedliwości Marzena K. W połowie ubiegłego roku sprzeciw wobec reprywatyzacji wyraziła prokuratura.

Sebastian Kaleta z komisji weryfikacyjnej powiedział, że komisja będzie chciała przede wszystkim wyjaśnić, czy w ogóle powinno dojść do reprywatyzacji Mokotowskiej 63, ponieważ już w 2004 r. odmówiono zwrotu tej nieruchomości.

"Natomiast, kiedy pojawił się Robert N. (adwokat, podejrzany ws. warszawskich reprywatyzacji; jest w areszcie) i osoby, które skupiły roszczenia m.in. jego siostra Marzena K. (była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości, podejrzana w związku z aferą reprywatyzacyjną, również przebywa w areszcie) okazało się, że reprywatyzacja została przeprowadzona. Osoby uczestniczące w tej reprywatyzacji zarobiły łącznie ponad 30 mln zł"

- powiedział Kaleta.

Jak mówił, w 2011 r. zwrócono Mokotowską 63, mimo że wcześniej była wydana ostateczna decyzja o odmowie ustanowienia użytkowania wieczystego. Kaleta przypomniał, że ws. Mokotowskiej 63 wystąpił również były zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R., który ma postawione zarzuty korupcyjne w tej sprawie.

"Jest to pierwsza rozprawa, którą komisja prowadzi w sytuacji, w której na dzień rozprawy już wiemy o zarzutach korupcyjnych co do konkretnej nieruchomości"

- podkreślił Kaleta.

Jako świadkowie zostali wezwani:

·         Agata Szpakowska Ignaczak – referent sprawy

·         Marcin Bajko - b. dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami

·         Henryk Orfinger – będzie zeznawał jako strona, właściciel roszczeń

·         Maria Krystyna Krasuska – będzie zeznawała jako strona, na nią została wydana decyzja reprywatyzacyjna

·         Tomasz Winciorek– będzie zeznawał jako strona, prezes spółki Mokotowska 63

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezależna.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Deszcz złotówek na homolobby. Jak lokalni politycy z pieniędzy podatników wspierają środowiska LGBT

/ Fotomag/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

Warszawa, Gdańsk, Poznań, Łódź, Kraków i Katowice – to miasta, których władze w ostatnich latach aktywnie wspierały finansowo środowiska LGBT. Z pozyskanych funduszy organizacje działające na rzecz tzw. równego traktowania osób o odmiennej orientacji organizowały parady, manifestacje, a także inicjatywy edukacyjne w szkołach. Co ciekawe, na te akcje pieniądze szły z kieszeni podatników.

Artykuł 18 Konstytucji RP z 1997 r. stwierdza, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, znajdujący się, podobnie jak rodzina, macierzyństwo oraz rodzicielstwo, pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl tego przepisu można przypuszczać, że organizacje LGBT, które usilnie walczą o to, aby pary homoseksualne mogły zawierać małżeństwa, łamią ustawę zasadniczą, na którą z drugiej strony bardzo często powołują się sympatycy i politycy opozycji totalnej.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris na specjalnej konferencji zaprezentował wczoraj w swojej warszawskiej siedzibie dane dotyczące finansowania przez samorządy inicjatyw LGBT.

Przeznaczanie środków na cele związane z polityczną aktywnością LGBT budzi poważne wątpliwości w kontekście ustroju naszego państwa, którego elementem jest chociażby art. 18 Konstytucji RP. Zobowiązuje on władze publiczne, w tym samorządowe, do szczególnego wsparcia i ochrony instytucji rodziny oraz małżeństwa, które jasno zostało tam zdefiniowane jako związek kobiety i mężczyzny

– podkreślił dr Tymoteusz Zych z Ordo Iuris.

Z danych wynika, że z szesnastu województw organizacje LGBT aktywnie wspiera pięć. W 2018 r. samorząd Mazowsza wsparł kwotą 25 tys. zł paradę równości w Warszawie, z kolei Śląskie w latach 2013–2018 zawarło sześć umów z organizatorem manifestacji na tym terenie – stowarzyszeniem „Tęczówka”, które znane jest m.in. z działalności proaborcyjnej. Podobne inicjatywy wspierane były również przez zarządy województw: zachodniopomorskiego, dolnośląskiego oraz świętokrzyskiego.

Jeśli natomiast chodzi o polskie metropolie, to prym w finansowaniu homoinicjatyw wiedzie Warszawa, która w latach 2014–2018 przekazała ponad 366 tys. zł na rzecz stowarzyszenia Lambda oraz 147 tys. zł dla Warszawskiego Towarzystwa Antydyskryminacyjnego.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl