Alternatywa Marka Ruttego

Premier Holandii Mark Rutte 2 marca przyjechał do Berlina specjalnie po to, aby opowiedzieć o swojej wizji Unii Europejskiej. W największym skrócie ma to być Europa, która mniej ingeruje, ale też mniej wydaje. Ogranicza się tylko do sfer, w których inicjatywy poszczególnych państw mogą nie wystarczyć.

Chodzi tu np. o zmiany klimatyczne, bezpieczeństwo i kontrolę granic. Rutte nie mówił przy tym nic ani o praworządności, ani o kwotach imigrantów. Mówił natomiast, że „nie boi się niemiecko-francuskiego superpaństwa”. Prasa niemiecka i tak odebrała go jednak jako przywódcę „buntu małych państw” – widać jego „nie boję się” tylko ją sprowokowało. Dla Polski z berlińskiej wizyty premiera Holandii płynie dwojaka lekcja. Po pierwsze, Berlin jest już półoficjalną stolicą UE i to tu się teraz lobbuje w sprawach Unii. Po drugie, coraz wyraźniej zarysowują się po brexicie dwie opcje. Albo nieco więcej pieniędzy do podziału i przy tym więcej kontroli Berlina i Paryża, albo mniej kontroli, ale za to skromniejszy budżet. W Polsce nie chcemy ani jednego, ani drugiego, jednak i tak będziemy musieli wybrać. Zwykle wybieraliśmy wolność.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Filmem w Kościół

Reżyser Wojciech Smarzowski przystąpił do promowania swojego najnowszego dzieła. „Kler”, bo tak się ono nazywa, opowiada o patologiach wśród duchownych Kościoła katolickiego. Już z zapowiedzi filmu należy się spodziewać, że będzie tak, jak zawsze u Smarzowskiego – nagromadzenie hipotetycznie możliwych, patologicznych wydarzeń, mające w zamyśle reżysera pokazywać „prawdziwy obraz”.

Tak było w „Weselu”, tak było w „Drogówce”. Równie mocno babrał się Smarzowski w patologii w ekranizacji powieści Jerzego Pilcha „Pod Mocnym Aniołem”. W „Wołyniu” jeszcze trochę niuansował, ale z zapowiedzi „Kleru” wynika, że będzie to jazda bez trzymanki. Promujący „Kler” plakat z wielką purpurową świnką skarbonką, gdzie otwór na monety ma kształt krzyża, świadczy o tym najlepiej. Podobnie jak wypowiedzi reżysera o tym, że należy wypowiedzieć konkordat i zdjąć krzyże ze ścian w budynkach publicznych, czy filmik, w którym on sam przebiera się za księdza. Smarzowski przekonuje także, że należy usunąć religię ze szkół. Aż dziw, że przy poprzednich filmach nie proponował delegalizacji alkoholu, wesel lub rozwiązania policji czy okupacji Ukrainy. No ale przecież „nie wolno porównywać”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl