Polacy popierają surowe kary dla oprawców zwierząt

/ pixabay.com

  

84 proc. badanych popiera podwyższenie kar za znęcanie się nad zwierzętami lub zabicie zwierzęcia, a 65 proc. popiera wprowadzenia zakazu trzymania psów na łańcuchu - wynika z najnowszego sondażu CBOS dotyczącego zmian w ochronie prawnej zwierząt.

Pod koniec stycznia uchwalono przygotowany przez ministerstwo sprawiedliwości pakiet zmian w ustawie o ochronie zwierząt oraz w Kodeksie karnym. Zaostrzono wówczas kary za znęcanie się nad zwierzętami oraz wprowadzono dożywotni zakaz posiadania zwierząt dla osób, które były wcześniej skazane za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

Z badania wynika m.in., że aż 93 proc. respondentów popiera wprowadzenie takiego zakazu. 84 proc. badanych popiera też podwyższenie kar za znęcanie się nad zwierzętami i zabicie zwierzęcia z 2 do 3 lat oraz z 3 do 5 lat w przypadku zrobienia tego ze szczególnym okrucieństwem. Przeciwnych tym zmianom jest jedynie 11 proc. badanych. Zmianę przepisów w tej kwestii najczęściej popierają ludzie młodzi - w wieku 25-34 lat (93 proc.).

Podobna liczba badanych opowiada się także za zakazem transportu żywych ryb bez dostatecznej ilości wody, która umożliwia im oddychanie, zaś 76 proc. Polaków popiera zakaz uśmiercania zwierząt gospodarskich bez wcześniejszego ogłuszenia. Przeciwnych temu jest 15 proc. badanych.

Większość badanych opowiedziała się także za proponowanym przez posłów PiS zakazem trzymania psów na łańcuchach (65 proc.) oraz za zakazem chowu i hodowli zwierząt na futra (59 proc.). Nieco mniej osób popiera zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach (49 proc.). Przeciwnych temu zakazowi jest 39 proc. badanych.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie pełna dywersyfikacja źródeł i dostaw gazu do Polski

/ By Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26411282

  

Ostatnie pozwolenia na budowę gazociągu podmorskiego Baltic Pipe planowane są na kwiecień 2020 r., tak by od wiosny tego roku zacząć jego fizyczną budowę - poinformował dziś na konferencji prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, oznajmił, że "będziemy mieć w pełni liberalny rynek gazu"

Szef spółki na wspólnej konferencji z pełnomocnikiem rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotrem Naimskim poinformował, że "jesteśmy w tej chwili w bardzo zaawansowanym stadium, jeśli chodzi o badania dna morza, badania środowiskowe, które są niezbędne do prawidłowego zaprojektowania gazociągu po dnie Morza Bałtyckiego".

Gazociąg Baltic Pipe połączyć ma polski i duński system przesyłu gazu. Dzięki temu do Polski trafi gaz z szelfu norweskiego.

Stępień dodał, że pierwsze pozwolenia na budowę gazociągu mają zostać wydane pod koniec 2019 roku, a ostatnie w kwietniu 2020 roku.

 

Od wiosny 2020 roku wejdziemy w inną fazę projektu realizacyjną, czyli będziemy ten gazociąg budować, po to by od października 2022 roku pierwszy gaz, zgodnie z podpisanymi kontraktami, przepłynął z Norwegii do Polski

- wyjaśnił szef Gaz-Systemu.

Jeżeli powstanie, a powstanie, Baltic Pipe, który będzie nam dostarczał do 10 mld metrów sześciennych i będziemy mieć Gazoport rozbudowany, bo równolegle rozbudowujemy Gazoport, który będzie miał możliwość wprowadzenia do polskiego systemu 7,5 mld metrów sześciennych, to jak łatwo policzyć, to jest tyle gazu, ile w tej chwili i w przewidywalnym terminie będziemy w Polsce zużywali

- powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski

Naimski podkreślił, że mamy dodatkowo polską produkcję, polskie wydobycie gazu.

Sugerowałbym, żeby się skupić na tym, że nasze projekty będą zrealizowane. A jak będą zrealizowane, będziemy mieć sytuację pełnej dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw do Polski

- zaznaczył.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przekonywał, że będziemy mieć w pełni liberalny rynek. "Konkurencję pomiędzy gazem z gazociągów od producentów na szelfie norweskim, z gazem skroplonym LNG, który będzie sprowadzany, jest już w tej chwili zresztą przez Gazoport, i to jest konkurencja pomiędzy ceną rynkową jednego i drugiego rodzaju surowca" - powiedział.

Podkreślił, że to pozwoli "rzeczywiście otworzyć rynek gazu w Polsce".

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl