Amerykanie kupili Opłota

/ flickr.com

  

USA zakupiły od Charkowskiej Fabryki im. Małyszewa jeden egzemplarz czołgu podstawowego Opłot-T, który posłuży do testów.

Za dostawę czołgu Opłot-T odpowiadać ma państwowy koncern UkrOboronProm, który jest właścicielem fabryki im. Małyszewa. Zakup gąsienicowego wozu bojowego jest jednym z przykładów zainteresowania Stanów Zjednoczonych ukraińska technologią wojskową. Waszyngton sygnalizuje przy tym pogłębioną militarno-technologiczną kooperację z Kijowem.

Jest to już kolejny czołg zakupiony przez USA na Ukrainie. W 2003 roku rząd Stanów Zjednoczonych nabył cztery czołgi T-80UD, które poddane zostały testom w w wojskowym ośrodku Aberdeen Proving Ground w Maryland. Czołg Opłot-T został stworzony w Charkowskiej Fabryce im. Małyszewa  w oparciu o sowiecką konstrukcję czołgu T-80. Opłot-T może być z powodzeniem wykorzystywany do likwidacji celów lądowych oraz powietrznych przemieszczających się z niewielką prędkością i lecących nisko nad ziemią. Czołg ponadto charakteryzuje się dużą mobilnością a to za sprawą silnika wysokoprężnego 6TD-2E o mocy 1200 KM. Osiągnąć może prędkość 65 km/h a jego zasięg wynosi 450 km. Dzięki zamontowaniu dodatkowego dwuwarstwowego pancerza reaktywnym Nóż-2 zwiększono znacząco ochronę trzyosobowej załogi.

Maszyna ponadto wyposażona jest w optoelektroniczny system przeciwdziałania ostrzegający o wrogim promieniowaniu. Uzbrojenie czołgu stanowi gładkolufowa armata KBA-3 kalibru 125 mm. o szybkostrzelności 9 strzałów na minutę. Na stałe zamontowany jest ponadto karabin maszynowy KT-7.62 kal. 7.62 mm oraz przeciwlotniczy karabin maszynowy KT-12.7 kal. 12.7 mm. Czołgi te weszły na wyposażenie Sił Zbrojnych Ukrainy w 2009 roku.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl