Bp Libera: Żołnierze Wyklęci byli ostatnimi rycerzami Rzeczypospolitej

Bp Piotr Libera / By Maciek 86 - Own work, GFDL, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3391746

  

- Żołnierze Wyklęci to spadkobiercy tych, którzy byli nauczeni Polski niepodległej, chrześcijańskiej, „spod znaku Białego Orła w dumnej królewskiej koronie, a nie spod sierpa i młota, Polski spod znaku Maryi - Hetmanki Żołnierza Polskiego, a nie spod ciemnej gwiazdy– powiedział biskup Piotr Libera w homilii podczas mszy świętej odprawionej w sobotę w katedrze w Płocku (Mazowieckie). Na jej zakończenie, w nawie bazyliki odsłonięto tablicę upamiętniającą Żołnierzy Wyklętych.

W Marszu Pamięci, który przeszedł następnie płockimi ulicami do Panteonu Żołnierzy Wyklętych Mazowsza na Cmentarzu Miejskim wzięło udział ok. 250 osób, w tym członkowie grupy rekonstrukcyjnej Stowarzyszenia Historycznego im. 11 Grupy Operacyjnej NSZ.

Nawiązując w homilii do inskrypcji znajdującej się na tablicy pamiątkowej, bp Libera podkreślił:

„Żołnierze Wyklęci, prześladowani, mordowani, katowani obrońcy wiary i wolności, walczący z sowiecką agresją i narzuconym siłą reżimem komunistycznym”.

Jak przypomniał, płocka katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie upamiętniono Żołnierzy Wyklętych, to Panteon Rzeczpospolitej z grobami piastowskich władców Polski, a zarazem bazylika, która była w tamtych czasach przedmurzem chrześcijaństwa.

- Wkraczacie tu dzisiaj, bo macie do tego święte prawo, bo jesteście rycerzom Krzywoustego podobni. Bo nie byliście żadną bandą, jak was nazywali zdrajcy,  jeno ostatnimi rycerzami Rzeczpospolitej, rycerzami stąd, z mazowieckich miast i wsi

 – podkreślił bp Libera, odwołując się do Żołnierzy Wyklętych.

Zaznaczył, iż Żołnierze Wyklęci to spadkobiercy tych, którzy byli nauczeni Polski niepodległej, chrześcijańskiej, „spod znaku Białego Orła w dumnej królewskiej koronie, a nie spod sierpa i młota, Polski spod znaku Maryi - Hetmanki Żołnierza Polskiego, a nie spod ciemnej gwiazdy”.

- Byliście, jak my wszyscy, słabi i grzeszni. Byliście przekonani, że musicie bić się, karać, a nawet zabijać, co niosło przecież za sobą ból i łzy. Ale to wy służyliście słusznej sprawie, sprawie Niepodległej. To wy nie kłanialiście się czapką do ziemi żadnym tyranom i żadnym rewolucjom,  jak tylu przedtem i potem

 – mówił o Żołnierzach Wyklętych biskup płocki.

I dodał:

To wy w swojej żołnierskiej prostocie zrozumieliście naturę komunistycznego znieprawienia lepiej niż tylu intelektualistów, którzy nie potrafili, a czasem wciąż nie potrafią, wyspowiadać się z własnego uwikłania”.

Wspominając tragiczny los Żołnierzy Wyklętych, bp Libera wymienił m.in. por. Franciszka Majewskiego, ps. „Słony”, w czasie drugiej wojny światowej żołnierza AK, który we wrześniu 1948 r. otoczony przez oddziały UB i KBW w Węgrzynowie koło Sierpca, popełnił samobójstwo po trwającej sześć godzin potyczce.

Na zakończenie, bp Libera, zwracając się do św. Stanisława Kostki - patrona diecezji płockiej, dzieci i młodzieży oraz Polski, którego 450. rocznica śmierci jest w tym roku obchodzona w całym kraju - prosił o wstawiennictwo i modlitwę „byśmy pozostali wierni ideałom Żołnierzy Wyklętych, „ideałom płk. Łukasza Cieplińskiego, wpisanym przez niego w ostatni list do syna Andrzeja: 'Pamiętaj, że istnieją tylko trzy świętości: Bóg, Ojczyzna i Matka'”.

- Długo czekaliście Panowie na ten dzień i słowa w katedrze płockiej. Długo czekaliście, żeby zdjąć z was haniebną klątwę, nałożoną przez nikczemników. Żeby "Wyklęci" zostali nazwani "Ostatnimi Rycerzami Korony Polskiej". To była, jest wasza ostania walka, zwycięska walka

 – powiedział bp Libera. Jego słowa wierni przyjęli brawami.

Na zakończenie Marszu Pamięci, który ku czci Żołnierzy Wyklętych zorganizowano w Płocku po raz szósty, złożono kwiaty i zapalono znicze przed Panteonem Żołnierzy Wyklętych Mazowsza - to odsłonięty w 2016 r. pomnik, gdzie znajduje się m.in. tablica z nazwiskami 91. poległych i zamordowanych członków antykomunistycznego podziemia niepodległościowego z lat 40. i 50. XX wieku.

Przemawiając tam, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz powiedział, że będąc ostatnimi rycerzami Rzeczpospolitej, Żołnierze Wyklęci „w chwili próby zachowali się jak trzeba”.

- Byli wierni przysiędze. Byli wierni zawołaniu Wojska Polskiego: Bóg, Honor, Ojczyzna, aż do końca, do swej śmierci

 – podkreślił.

- Czcimy pamięć najwspanialszych z najwspanialszych, tych, którzy powiedzieli, że komunistom nie wierzą, że będą walczyć do końca, do zwycięstwa. Ktoś powie i co? I pozabijali ich. A ja powiem: w chwili, kiedy biskup płocki poświęcił tablicę w płockiej katedrze oni zwyciężyli. To był moment ich chwały i dumy

 – dodał Pawłowicz.

Organizatorami sobotnich uroczystości w ramach obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych byli: płockie Stowarzyszenie Historyczne im. 11 Grupy Operacyjnej NSZ, warszawski Oddział IPN oraz Stowarzyszenie Sympatyków Klubu Wisła Płock. Inicjatywę ufundowania tablicy upamiętniającej Żołnierzy Wyklętych w płockiej katedrze wsparł finansowo PKN Orlen. W uroczystościach wzięli m.in. udział płoccy radni PiS oraz senator tej partii Marek Martynowski.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kilkuset kandydatów wystawi Mniejszość Niemiecka

/ rohrspatz

  

Ponad sześciuset kandydatów do władz różnych szczebli w regionie wystawi w wyborach samorządowych KWW Mniejszość Niemiecka.

Podczas konwencji KWW Mniejszość Niemiecka w Opolu przedstawiono kandydatów na wszystkie szczeble samorządu w województwie opolskim. Jak podkreślał Rafał Bartek, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim, zostali oni wyłonieni w oddolnym procesie, jaki przeprowadzono w strukturach TSKN - organizacji liczącej ponad 30 tysięcy członków płacących składki.

"Do sejmiku wystawiamy 31 kandydatów w czterech na pięć okręgów. O miejsca w radach siedmiu powiatów zawalczy 154 naszych kandydatów. Mamy 395 zgłoszonych osób do rad 36 gmin i 23 na funkcje wójtów i burmistrzów. Po raz pierwszy podpisaliśmy umowy o oficjalnym poparciu ośmiu kandydatów w wyborach na wójtów i burmistrzów, którzy nie startują z naszych list"

- wyliczał Bartek.

Zdaniem lidera TSKN, kandydaci z list Mniejszości Niemieckiej będą starali się nie tylko o głosy tej grupy narodowościowej.

"Budujemy alternatywę dla trwającej wojny na górze. Za nami stoi doświadczenie. U nas nie ma ludzi z przypadku, zapisywanych w ostatniej chwili, jak to się na niektórych listach zdarza. (...) Wiemy, jak zadbać o rozwój regionu, bo robimy to na codzień. My nie tylko potrafimy postawić nową ławkę, ale też wiemy, co zrobić, jak się zepsuje i jak ją naprawić. (...) Chcemy, by w szkołach rozwijała się nauka języka niemieckiego. Nie chodzi nam tylko o liczby, ale też o jakość tego nauczania. Dlatego chcemy, żeby w każdej gminie powstała jedna placówka dwujęzyczna. Zadbamy o to, by nie zabrakło fachowców, którzy w nich będą nauczali. Znajomość języka to praca w regionie, to rozwój lokalnych firm, to rozwój województa. Korzystają z tego wszyscy jego mieszkańcy. Opolskie, nasz Heimat, to nasza wspólna sprawa"

- podkreślał Bartek.

Przewodniczący TSKN wyraził nadzieję, że w trakcie wyborów Mniejszości Niemieckiej uda się utrzymać stan posiadania w sejmiku województwa opolskiego, gdzie mająca siedem mandatów MN wchodzi w skład rządzącej koalicji z PO i PSL. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl