Najstarszy czarny bocian na Węgrzech przyleciał do swojego gniazda

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Czarny bocian Tobias, najstarszy znany przedstawiciel tego gatunku na Węgrzech żyjący na swobodzie, przyleciał wczoraj po południu na swe tradycyjne miejsce gniazdowania na południu kraju – poinformowała agencja MTI.

19-letni Tobias jest znany z tego, że przybywa na Węgry jako pierwszy. Jego partnerka Sara przylatuje zwykle nieco później, w połowie marca.

Zaobrączkowany w 1999 r. bocian wylądował w piątek o godz. 17 i wydarzenie to można było obserwować na żywo przez internet. Tobias zimuje u wybrzeży rzeki Jordan i był wielokrotnie widziany w Izraelu.

Para bocianów założyła gniazdo w przylegającej do terenów leśnych osadzie Keselyues w pobliżu Szekszardu w 2011 r. W ciągu ostatnich 4 lat wychowała tu 10 małych bocianów. Gniazdo uległo jednak poważnemu zniszczeniu w czasie ostatniej zimy. W najbliższych tygodniach okaże się, czy ptaki zdecydują się je odbudować, czy też przeniosą się w inne miejsce.

W 2013 r. przy gnieździe w Keselyues gospodarstwo leśno-myśliwskie Gemenci zamontowało kamerę, dzięki której w zeszłym roku prawie pół miliona razy miłośnicy ptaków odwiedzili stronę internetową firmy, by obserwować bociany.

Na Węgrzech żyje około 380-420 par czarnych bocianów, z czego 40 na terenie Gemenci. W przeciwieństwie do Tobiasa preferują jednak dzikie tereny leśne.

Ptaki te zaczynają odlatywać z Węgier czasem już w połowie lipca, ale większość z nich opuszcza kraj koło 10 sierpnia. Ich dwie trasy przelotu biegną przez Gibraltar i cieśninę Bosfor.

Jedynym czarnym bocianem gniazdującym w Gemenci, a zimującym w Afryce, który ma na sobie nadajnik GPS, jest Zoltan. Dzięki temu trasę jego przelotu można dokładnie śledzić na stronie Gemenci. Wiadomo, że wyruszył na Węgry 14 lutego, a 2 marca – po pokonaniu 4200 km – był już nad Turcją. Zoltan w odróżnieniu od Tobiasa zimuje w RPA. Cała jego trasa liczy aż 12 200 km.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Kler" z nagrodą dziennikarzy

/ fot. mat.pras.

  

"Kler" Wojciecha Smarzowskiego, film o nadużyciach w Kościele, został wyróżniony Nagrodą Dziennikarzy podczas 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W piątek nagrodę odebrała także Dominika Gnatek, reżyserka krótkometrażowych "Zwykłych losów Zofii".

Nagrodzony przez akredytowanych na festiwalu dziennikarzy "Kler" to jeden z 16 filmów prezentowanych w Konkursie Głównym podczas tegorocznego 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Film przedstawia trzech księży katolickich - skupionego na karierze pracownika kurii w wielkim mieście (Jacek Braciak), wiejskiego proboszcza żyjącego w stałym związku z kobietą (Robert Więckiewicz) i duchownego oskarżonego przez parafian o pedofilię, który także ma swoją tajemnicę (Arkadiusz Jakubik). Jest też żyjący w luksusie, blisko związany z władzą i wywierający bezpośredni wpływ na krajową politykę arcybiskup Mordowicz (Janusz Gajos).

Podczas gali nagrodę im. Lucjana Bokińca za najlepszy film prezentowany w Konkursie Filmów Krótkometrażowych odebrała Dominika Gnatek, reżyserka "Zwykłych losów Zofii". Jury w składzie Maria Sadowska (przewodnicząca), Norah McGettigan oraz Leszek Starzyński doceniło ją za "temat, doskonałą grę aktorską, warsztat oraz poruszanie trudnych spraw w ciepły i bezpretensjonalny sposób".

Na gali wręczono także nagrody pozaregulaminowe, przyznawane przez sponsorów i partnerów Festiwalu. Najwięcej spośród dodatkowych wyróżnień powędrowało do Wojciecha Smarzowskiego za "Kler" (m.in. Nagroda Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych "Don Kichot"), Agnieszki Smoczyńskiej - za "Fugę" (m.in. Nagroda Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych) oraz Olgi Chajdas, która za "Ninę" - pokazaną w Konkursie Inne Spojrzenie - odebrała m.in. Nagrodę Onetu dla Odkrycia Festiwalu. Nagrodą Jury Młodych doceniony został także film "7 uczuć" Marka Koterskiego, Bursztynowymi Lwami za największy sukces frekwencyjny polskiego filmu w ostatnim sezonie zaś "Listy do M. 3" Tomasza Koneckiego, a Złotym Kangurem Jury Australijskiego "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego.

Prócz tego przyznano Nagrodę Specjalną dla Jakuba Piątka za krótkometrażowy film "Users", nagrody dodatkowe dla twórców filmów krótkometrażowych oraz nagrody za filmowy spot Fundacji Legalna Kultura.

Na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych łącznie pokazanych zostanie ponad 130 filmów. Laureatów Złotych i Srebrnych Lwów - najważniejszych laurów festiwalu przyznawanych najlepszym filmom pełnometrażowym biorącym udział w Konkursie Głównym - poznamy podczas sobotniej gali.

Na tytuł szansę ma 16 tytułów, w tym "Eter" Krzysztofa Zanussiego, "Dziura w głowie" Piotra Subbotko, "Autsajder" Adama Sikory, "Twarz" Małgorzaty Szumowskiej, "Jak pies z kotem" Janusza Kondratiuka, "Pewnego razu w listopadzie" Andrzeja Jakimowskiego, "Ułaskawienie" Jana Jakuba Kolskiego, "Juliusz" Aleksandra Pietrzaka, "Krew Boga" Bartosza Konopki, "Wilkołak" Adriana Panka, "Kamerdyner" Filipa Bajona i "Zabawa, zabawa" Kingi Dębskiej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl