Parlament wybrał prezydenta Armenii

/ twitter.com/tberuch

  

Parlament Armenii wybrał dziś na prezydenta kraju Armena Sarkisjana, byłego premiera i obecnego ambasadora w Wielkiej Brytanii. Pierwszy raz szef państwa został wyłoniony w głosowaniu w parlamencie, a nie w wyborach powszechnych.

64-letni Sarkisjan został wybrany na siedmioletnią kadencję; był jedynym kandydatem. Za jego kandydaturą głosowało 90 deputowanych, 10 było przeciw, a jeden parlamentarzysta wstrzymał się od głosu. Do wygranej potrzebował głosów co najmniej 3/4 deputowanych.

Nowy urząd Armen Sarkisjan ma objąć 9 kwietnia wraz z wygaśnięciem kadencji obecnego szefa państwa, niespokrewnionego z nim Serża Sarkisjana. Będzie czwartym prezydentem kraju od 1991 roku, kiedy Armenia ogłosiła niepodległość.

Armen Sarkisjan był premierem Armenii w latach 1996-1997. Złożył dymisję ze względu na stan zdrowia; był w przeszłości ambasadorem w Belgii, Watykanie, Luksemburgu, Holandii. Sprawował też funkcję szefa przedstawicielstwa Armenii przy UE. Obecnie nie należy do żadnej partii.

Zapowiadał, że jako prezydent "wniesie swój wkład zarówno w stosunki zewnętrzne, jak i w sferę przyciągania inwestycji", a za istotne uznał "wzmocnienie jedności narodowej i rozwój stosunków Armenii z diasporą ormiańską". Podkreślał również konieczność wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego.

Według opozycji rządzący obecnie drugą pięcioletnią kadencję Serż Sarkisjan prawdopodobnie stanie teraz na czele rządu i w ten sposób, dzięki zmianom w konstytucji, zachowa znaczące wpływy polityczne. Prezydent ma pełnić rolę głównie ceremonialną.

Serż Sarkisjan odpiera zarzuty o ukartowanie zmiany systemu politycznego dla własnej korzyści, jednak wielu członków rządzącej Republikańskiej Partii Armenii (RPA) twierdzi, że to on, ze względu na doświadczenie polityczne, byłby najlepszym kandydatem na szefa rządu.

Zgodnie z wynikami referendum z grudnia 2015 roku prezydent został pozbawiony prawa weta, a cała władza wykonawcza ma znaleźć się w rękach premiera. Zmiany w konstytucji nie przewidują możliwości ubiegania się o reelekcję.

Armenia, liczące 3 mln mieszkańców państwo na Kaukazie Południowym, ogłosiła niepodległość w 1991 roku, jednak pozostaje zależna od rosyjskiej pomocy i inwestycji. Wielu mieszkańców kraju oskarża władze o korupcję i osłabianie armeńskiej gospodarki.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ależ im na niej zależy! Guy "Gazprom" Verhofstadt pisze ws. Kozłowskiej do Timmermansa

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Szef Liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt i wiceszefowa tej partii Sophie in ‘t Veld napisali list do wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, aby pilnie zająć się sprawą Ludmiły Kozłowskiej z Fundacji Otwarty Dialog, która, na wniosek polskich władz, została deportowana z terenu Unii Europejskiej.

Kozłowska została deportowana na wniosek polskich władz z terenu Unii Europejskiej. Zdaniem Verhofstadt i in ‘t Veld decyzja ta może być motywowana politycznie.

W liście Verhofstadt i in ‘t Veld (oboje są członkami frakcji Porozumienia Liberałów i Demokratów na Rzecz Europy - ALDE - w Parlamencie Europejskim) napisali, że polskie władze wpisały Kozłowską do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS, co oznaczało jej deportację) "bez podawania konkretnych powodów".

"Ponieważ pani Kozłowska wielokrotnie krytykowała politykę polskiego rządu, zakaz ten budzi poważne obawy związane z niewłaściwym wykorzystaniem SIS do celów politycznych, aby pozbyć się niewygodnego członka społeczeństwa obywatelskiego"

- piszą w liście politycy.

Wskazują, że jeżeli polityczna motywacja zakazu zostanie potwierdzona, oznaczałoby to "kolejny poważny atak na nasze wspólne europejskie wartości, co podważa wzajemne zaufanie, które jest kluczowe dla współpracy organów ścigania w UE".

"Najwyraźniej dzwonki alarmowe muszą teraz wybrzmieć głośno i wyraźnie: temu rządowi polskiemu nie można ufać, jeśli chodzi o narzędzia UE do współpracy policyjnej, granicznej i wymiaru sprawiedliwości"

- czytamy w liście.

Politycy ALDE wzywają Timmermansa oraz komisarza ds. unii bezpieczeństwa Juliana Kinga do podjęcia pilnych działań w tej sprawie. "W szczególności prosimy o pilne zbadanie sprawy i, jeśli polityczna motywacja zakazu zostanie potwierdzona, o wykorzystanie wszystkich dostępnych uprawnień, aby usunąć Kozłowską z SIS" - napisali w liście.

Liberałowie chcą też, żeby w tej sprawie Polska została poddana "zwiększonej kontroli".

Domagają się również, aby sprawa ta została uwzględniona w toczącej się wobec Polski procedurze art. 7 traktatu oraz aby Komisja Europejska rozważyła dalsze postępowania dotyczące naruszeń związanych z tą sprawą.

"Ostatnie działania polskiego rządu mogą stworzyć niebezpieczny precedens, który nie może pozostać bez poważnych konsekwencji"

- podsumowują w liście.

Deportowana na wniosek polskich władz z terenu UE prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska przyjeżdża na zaproszenie liberałów i Zielonych do Parlamentu Europejskiego do Brukseli. Program jej wizyty jest wciąż układany. Kozłowska w środę spotka się z przedstawicielami Liberałów.

ALDE w komunikacie podała, że obecność Kozłowskiej na posiedzeniu Grupy ALDE jest możliwa dzięki decyzji władz belgijskich o wydaniu specjalnej wizy pozwalającej jej na podróż do Brukseli.

W biurze Rebeki Harms z Zielonych, która również zapraszała szefową Fundacji Otwarty Dialog, PAP usłyszała, że program jej wizyty jest jeszcze ustalany.

Kozłowska, obywatelka Ukrainy, została deportowana z terytorium Unii Europejskiej do Kijowa 14 sierpnia przez alert, jaki polskie władze zamieściły w SIS.

W połowie września Kozłowska wzięła udział w wysłuchaniu w Bundestagu zatytułowanym "Prawa człowieka w niebezpieczeństwie – demontaż praworządności w Polsce i na Węgrzech". Do Berlina mogła przybyć dzięki wydaniu jej wizy przez władze Niemiec. Teraz wizę wydały z kolei władze Belgii.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl