Specjalny spot IPN poświęcony "Wyklętym". "Walka o wolność ojczyzny trwała od 1939 do 1963 r."

/ screen Youtube.com/IPN Kraków

  

Żołnierzom wyklętym poświęcony jest spot "Jeden cel. Niepodległość", który przygotował krakowski oddział IPN. Premiera nagrania odbyła się dzisiaj. - Chcemy zwrócić uwagę, że najpiękniejsze pokolenie II Rzeczpospolitej, dążące do niepodległości, zeszło do konspiracji w roku 1939 r., gdy Polska utraciła niepodległość; i to pokolenie w sposób niezłomny walczyło o Polskę po wojnie - mówił dziś podczas konferencji dyrektor krakowskiego oddziału IPN, Filip Musiał.

Prawie 50-sekundowe wideo zostało przygotowane z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, obchodzonego 1 marca.

Filip Musiał zauważył, że święto 1 marca związane jest z potrzebą odwoływania się do tradycji niepodległościowej i odbudowywania "kośćca tożsamości narodowej".

Spot pokazuje, że walka polskich żołnierzy i środowisk niepodległościowych o wolność ojczyzny naprawdę trwała nieprzerwanie od roku 1939 do 1963, gdy poległ ostatni z żołnierzy wyklętych - Józef Franczak "Laluś".

Szacuje się, że w szeregach tzw. drugiej konspiracji (powojennej) uczestniczyło 120-180 tys. osób, przede wszystkim byłych żołnierzy Armii Krajowej, wspieranych przez kolejne tysiące pomagających im Polaków. Przez dziesięciolecia komunistyczna władza starała się dyskredytować w oczach społeczeństwach działania patriotów, nazywając ich "zaplutymi karłami reakcji", "zdrajcami", "bandytami", "mordercami". W ten właśnie sposób stali się wyklętymi przez oficjalną propagandę.

W 2011 r. Sejm ustanowił w dniu 1 marca święto państwowe – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 60 lat wcześniej, 1 marca 1951 r., wykonano wyroki śmierci na ppłk. Łukaszu Cieplińskim i sześciu jego towarzyszach (Józefie Batorym, Karolu Chmielu, Mieczysławie Kawalcu, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju oraz Józefie Rzepce) z IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Historyk IPN Maciej Korkuć podkreślił, że moment śmierci Józefa Franczaka "Lalusia" jest symboliczny i że "ważne jest, żebyśmy pamiętali, że ci żołnierze, którzy bronili niepodległości, kształtowali pewien zestaw ideałów przekazywany następnym pokoleniom".

- Komuniści chcieli ich unicestwić, ale też unicestwić pamięć o nich, odebrać im głos, żeby nie mogli wychowywać młodego pokolenia i tak jak pokolenie Armii Krajowej wychowywało się na Legionach, tak następne pokolenia i Solidarność wychowywały się na pokoleniu Armii Krajowej

– powiedział Maciej Korkuć, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Krakowie.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kilkuset kandydatów wystawi Mniejszość Niemiecka

/ rohrspatz

  

Ponad sześciuset kandydatów do władz różnych szczebli w regionie wystawi w wyborach samorządowych KWW Mniejszość Niemiecka.

Podczas konwencji KWW Mniejszość Niemiecka w Opolu przedstawiono kandydatów na wszystkie szczeble samorządu w województwie opolskim. Jak podkreślał Rafał Bartek, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim, zostali oni wyłonieni w oddolnym procesie, jaki przeprowadzono w strukturach TSKN - organizacji liczącej ponad 30 tysięcy członków płacących składki.

"Do sejmiku wystawiamy 31 kandydatów w czterech na pięć okręgów. O miejsca w radach siedmiu powiatów zawalczy 154 naszych kandydatów. Mamy 395 zgłoszonych osób do rad 36 gmin i 23 na funkcje wójtów i burmistrzów. Po raz pierwszy podpisaliśmy umowy o oficjalnym poparciu ośmiu kandydatów w wyborach na wójtów i burmistrzów, którzy nie startują z naszych list"

- wyliczał Bartek.

Zdaniem lidera TSKN, kandydaci z list Mniejszości Niemieckiej będą starali się nie tylko o głosy tej grupy narodowościowej.

"Budujemy alternatywę dla trwającej wojny na górze. Za nami stoi doświadczenie. U nas nie ma ludzi z przypadku, zapisywanych w ostatniej chwili, jak to się na niektórych listach zdarza. (...) Wiemy, jak zadbać o rozwój regionu, bo robimy to na codzień. My nie tylko potrafimy postawić nową ławkę, ale też wiemy, co zrobić, jak się zepsuje i jak ją naprawić. (...) Chcemy, by w szkołach rozwijała się nauka języka niemieckiego. Nie chodzi nam tylko o liczby, ale też o jakość tego nauczania. Dlatego chcemy, żeby w każdej gminie powstała jedna placówka dwujęzyczna. Zadbamy o to, by nie zabrakło fachowców, którzy w nich będą nauczali. Znajomość języka to praca w regionie, to rozwój lokalnych firm, to rozwój województa. Korzystają z tego wszyscy jego mieszkańcy. Opolskie, nasz Heimat, to nasza wspólna sprawa"

- podkreślał Bartek.

Przewodniczący TSKN wyraził nadzieję, że w trakcie wyborów Mniejszości Niemieckiej uda się utrzymać stan posiadania w sejmiku województwa opolskiego, gdzie mająca siedem mandatów MN wchodzi w skład rządzącej koalicji z PO i PSL. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl