Jest prawdopodobny kandydat PiS na prezydenta Poznania

/ wikipedia.org/Przemov300/Domena publiczna

  

Do kwietnia ma się rozstrzygnąć sprawa kandydata PiS na prezydenta Poznania. O prezydencki fotel jako kandydat tego ugrupowania prawdopodobnie będzie się ubiegał wydawca – Tadeusz Zysk.

Lokalne struktury partii zapewniają, że mają gotowy program dla Poznania, oraz koncepcję kampanii wyborczej kandydata na prezydenta miasta.

W Poznaniu o reelekcję zamierza się ubiegać urzędujący prezydent Jacek Jaśkowiak (PO). Szef lokalnych struktur PiS, poseł Tadeusz Dziuba powiedział, że Tadeusz Zysk ma "ogromny potencjał wyborczy", cieszy się w mieście coraz lepszą rozpoznawalnością, za to urzędujący prezydent "będzie miał ogromne problemy z powtórzeniem swojego sukcesu sprzed czterech lat".

Nie ukrywam, że liczymy na to, że nasz kandydat nie tylko przejdzie do drugiej tury wyborów, co nam się wydaje dosyć oczywiste, ale że zdobędzie też mandat prezydenta Poznania – powiedział PAP Dziuba.

Prezes wydawnictwa Zysk i S-ka został rok temu wskazany przez lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości jako potencjalny kandydat na prezydenta Poznania.

Kandydatura tego typu na urząd samorządowy podlega akceptacji ze strony komitetu politycznego PiS. Komitet polityczny w tej sprawie się nie wypowiedział, dla nas to jest oczywiście pewna strata. Spodziewamy się takiego rozstrzygnięcia do kwietnia – powiedział.

W listopadzie ub. roku PiS zapowiadało, że ogłoszenie kandydata na prezydenta Poznania powinno nastąpić na początku 2018 roku. Polityk podkreślił, że przez ostatnie miesiące Tadeusz Zysk znacząco poprawił w Poznaniu swoją rozpoznawalność, co potwierdzają badania opinii publicznej, często też pojawia się w mediach.

Uważam, że on ma ogromny potencjał wyborczy. To udany przedsiębiorca, który z niczego stworzył jedną z największych firm wydawniczych w Polsce, dość silnie powiązany ze światem kultury w Poznaniu i w Polsce, mąż i ojciec udanej rodziny, człowiek gruntownie wykształcony – powiedział Dziuba.

Jego zdaniem, na wyborze prezydenta miasta może w tym roku zaważyć "ogromny elektorat negatywny" Jacka Jaśkowiaka.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie pełna dywersyfikacja źródeł i dostaw gazu do Polski

/ By Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26411282

  

Ostatnie pozwolenia na budowę gazociągu podmorskiego Baltic Pipe planowane są na kwiecień 2020 r., tak by od wiosny tego roku zacząć jego fizyczną budowę - poinformował dziś na konferencji prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, oznajmił, że "będziemy mieć w pełni liberalny rynek gazu"

Szef spółki na wspólnej konferencji z pełnomocnikiem rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotrem Naimskim poinformował, że "jesteśmy w tej chwili w bardzo zaawansowanym stadium, jeśli chodzi o badania dna morza, badania środowiskowe, które są niezbędne do prawidłowego zaprojektowania gazociągu po dnie Morza Bałtyckiego".

Gazociąg Baltic Pipe połączyć ma polski i duński system przesyłu gazu. Dzięki temu do Polski trafi gaz z szelfu norweskiego.

Stępień dodał, że pierwsze pozwolenia na budowę gazociągu mają zostać wydane pod koniec 2019 roku, a ostatnie w kwietniu 2020 roku.

 

Od wiosny 2020 roku wejdziemy w inną fazę projektu realizacyjną, czyli będziemy ten gazociąg budować, po to by od października 2022 roku pierwszy gaz, zgodnie z podpisanymi kontraktami, przepłynął z Norwegii do Polski

- wyjaśnił szef Gaz-Systemu.

Jeżeli powstanie, a powstanie, Baltic Pipe, który będzie nam dostarczał do 10 mld metrów sześciennych i będziemy mieć Gazoport rozbudowany, bo równolegle rozbudowujemy Gazoport, który będzie miał możliwość wprowadzenia do polskiego systemu 7,5 mld metrów sześciennych, to jak łatwo policzyć, to jest tyle gazu, ile w tej chwili i w przewidywalnym terminie będziemy w Polsce zużywali

- powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski

Naimski podkreślił, że mamy dodatkowo polską produkcję, polskie wydobycie gazu.

Sugerowałbym, żeby się skupić na tym, że nasze projekty będą zrealizowane. A jak będą zrealizowane, będziemy mieć sytuację pełnej dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw do Polski

- zaznaczył.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przekonywał, że będziemy mieć w pełni liberalny rynek. "Konkurencję pomiędzy gazem z gazociągów od producentów na szelfie norweskim, z gazem skroplonym LNG, który będzie sprowadzany, jest już w tej chwili zresztą przez Gazoport, i to jest konkurencja pomiędzy ceną rynkową jednego i drugiego rodzaju surowca" - powiedział.

Podkreślił, że to pozwoli "rzeczywiście otworzyć rynek gazu w Polsce".

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl