Grzegorz Wierzchołowski o kłamstwie smoleńskim

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

„Pijany szef Sił Powietrznych zmusił pilotów do lądowania”, „Pilotom pomagał pijany dowódca”, „Winę za katastrofę ponosi polski pilot naciskany przez pijanego dowódcę”, „Winni Kaczyński, piloci i pijany dowódca lotnictwa” – to tylko kilka wybranych nagłówków, jakie równo rok temu, po publikacji raportu MAK, ukazały się w światowej prasie.

Teraz, gdy stało się jasne, że na obecność gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154 nie ma żadnych dowodów, ci, którzy doprowadzili do międzynarodowego linczu na polskim dowódcy, nabrali wody w usta.

Można oczywiście się łudzić, że uczynili to ze wstydu. Doświadczenia ostatnich kilkunastu miesięcy powinny jednak otrzeźwić każdego, kto wierzy jeszcze w uczciwość ludzi łżących od tragicznego kwietnia 2010 r. niemal dzień w dzień.

Tych, którzy odebrali gen. Błasikowi honor i nazwisko, a dziś w milczeniu fabrykują zapewne kolejne kłamstwa, należy potraktować tak samo, bo sami już odebrali sobie dobre imię.

„Dowodowo udowodnione”

O osobniku, który podczas ogłaszania raportu MAK jeździł na nartach we włoskich Dolomitach, a wcześniej oddał śledztwo w ręce Rosjan, nie piszmy więc dziś „premier”, tylko Donald Tusk.

Edmund Klich – tak nazywa się człowiek, który już w maju 2010 r. stwierdził, że piątą osobą w kabinie pilotów był Andrzej Błasik. Nie kto inny, tylko Klich – wielokrotnie zresztą sugerujący, że do katastrofy doprowadziła presja wywierana przez generała – powiedział w Radiu Zet: „Pan gen. Błasik był w kabinie i to jest dowodowo udowodnione, i tutaj nie ma dyskusji żadnej”.

„Klasyczne niebezpieczne zachowanie” – tak o rzekomej obecności i postawie generała podczas lotu mówił Radosław Sikorski, nie mając na poparcie tej wygodnej dla Rosjan hipotezy żadnych dowodów.

Były minister Jerzy Miller przewodniczył komisji, która podpisała się pod słowami: „Należy także przyznać, że elementem presji pośredniej była obecność dowódcy Sił Powietrznych w kabinie załogi”. Inny Miller – Leszek – napisał w „Super Expressie”: „Generał Błasik nie otrzymał medialnego strzału w tył głowy. Strzelił sobie w nią sam, pijąc alkohol i wywierając presję na pilotów”.

„On dawał decyzję na lądowanie”

To, czego nie wypadało stwierdzić Tuskowi, Klichowi i Millerowi, dopowiadali Polakom eksperci i dziennikarze.

„Każdy, kto miałby za plecami szefa, od którego zależy cały jego los, jego przyszłość, zachowywałby się inaczej, niż jak nie mając tego szefa” – mówił Tomasz Hypki.

„Dowódcą tego samolotu był faktycznie dowódca sił powietrznych. I to on dawał decyzję na lądowanie” – to płk Robert Latkowski. „Eksperci z Krakowa przypisali wszystkie wypowiedzi konkretnym osobom przebywającym w kokpicie Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w  Smoleńsku. Będzie zatem wiadomo, co mówił Błasik. Będzie też dowód, że nie wpadł do kabiny pochwalić się zegarkiem ani zapytać pilotów, nomen omen, jak leci” – kłamał niedawno na swoim blogu Jan Osiecki, współautor dwóch książek o katastrofie smoleńskiej.

O tym, że gen. Andrzej Błasik był w konflikcie z pilotami Tu-154 i że często siadał za sterami w trakcie lotu (reszty można było się domyślić), pisali z kolei we „Wprost” Michał Krzymowski i Marcin Dzierżanowski. A trio z „Gazety Wyborczej” – Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski i Paweł Wroński – donosiło: „Jest świadek, który słyszał, jak tuż przed wylotem prezydenckiego Tu-154 dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik zwymyślał kapitana samolotu Arkadiusza Protasiuka”. Rewelacje te oczywiście okazały się nieprawdą.

Czekając na sprawiedliwość

Zapamiętajmy te wszystkie nazwiska, choć mogą one budzić niesmak, a nawet wstręt. Zapamiętajmy – i napiętnujmy. Ewa Błasik, wdowa po śp. generale, nie ma co liczyć na przeprosiny, ale być może doczeka się sprawiedliwości.



Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Tłumy na pogrzebie ostatniego króla Rumunii

Tłumy na pogrzebie ostatniego króla Rumunii

Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny zostanie…

Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny zostanie…

Kwiaty na grobie prezydenta Narutowicza

Kwiaty na grobie prezydenta Narutowicza

Muzułmański burmistrz Nazaretu odwołał…

Muzułmański burmistrz Nazaretu odwołał…

Kolejni żołnierze WOT złożyli przysięgę

Kolejni żołnierze WOT złożyli przysięgę

Dzień dla Platformy wyjątkowy, to i makijaż zagościł na twarzy... Grzegorza Schetyny

/ twitter.com/printscreen

Dziś odbyła się Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej, podczas której wybrano nowy zarząd. Swoje "pięć minut" miał przewodniczący partii Grzegorz Schetyna. Podczas przemówienia można było zauważyć, że na jego twarzy z tej okazji nałożony sporą warstwę makijażu.

Wybór nowego zarządu był głównym celem dzisiejszej Rady Krajowej PO. Zanim rozpoczęło się głosowanie na mównicę wyszedł Grzegorz Schetyna, który jak zwykle mówił o tym samym, czyli głównie o partii rządzącej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna wyszedł na mównicę i puścili nagranie z taśmy? Nie, on znowu gadał to samo

Podczas przemówienia na twarzy lidera Platformy można było zaobserwować dziwne "zjawisko". Grzegorz Schetyna z okazji tego wyjątkowego posiedzenia najwyraźniej zrobił sobie makijaż.

Nie była to jedyna wpadka, którą zaliczył tego dnia lider PO. Schetyna opluł się podczas wystąpienia, a Ewa Kopacz w niezbyt subtelny sposób zasugerowała mu, żeby wytarł twarz.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna opluł się podczas wystąpienia? Ewa Kopacz nie zauważyła kamer i ośmieszyła szefa PO!

A może to nie ślina, a puder spłynął z twarzy lidera Platformy?

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl