Cudzoziemcy zaatakowali policjantów. Napastnikom grozi do 10 lat więzienia

/ Piotr Łuczuk

  

Prokuratorskie zarzuty czynnej napaści na policjantów przedstawiono ośmiu z 13 obcokrajowców zatrzymanych w Zgierzu (woj. łódzkie). Ukraińcy i Gruzini zaatakowali funkcjonariuszy podczas interwencji patrolu w nocy z czwartku na piątek. Policjanci użyli służbowej broni.

Grozi im kara do 10 lat więzienia . Podejrzani to mężczyźni w wieku od 20 do 33 lat narodowości ukraińskiej i gruzińskiej. "Żaden z nich nie przyznaje się do przedstawionych zarzutów – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania.

Dotyczą one zdarzenia, do którego doszło w Zgierzu k. Łodzi. Podczas nocnej interwencji nieumundurowani funkcjonariusze, którzy patrolowali jedno z osiedli "pod kątem kradzieży samochodów" zauważyli na jednym z parkingów osiedlowych grupę pięciu dziwnie zachowujących się mężczyzn.

Przystąpili do ich legitymowania. W tym czasie do grupy doszło kilka kolejnych osób, które nie reagowały na polecenia policjantów. Niespodziewanie zaatakowały one funkcjonariuszy, którzy musieli użyć broni palnej. Padło kilkanaście strzałów" – relacjonował asp. Sławomir Góral z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu. CZYTAJ WIECEJ

Napastnicy mieli zaatakować policjantów m.in. płytą chodnikową i kamieniami.

Podczas interwencji rannych zostało w sumie sześć osób - czterech obcokrajowców i dwóch funkcjonariuszy - jeden z nich z raną głowy. Ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Trzech napastników trafiło do szpitala, gdzie byli operowani. Policjanci jeszcze w piątek opuścili placówki medyczne.

Na miejscu zatrzymano 13 obcokrajowców. W takcie śledztwa ustalono, że pięciu z nich nie uczestniczyło aktywnie w napaści. Zwolniono ich po przesłuchaniu w charakterze świadków. W stosunku do siedmiu podejrzanych skierowano do sądu wnioski o areszt tymczasowy. Wobec jednego zastosowano policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju.

 

Rzecznik łódzkiej prokuratury poinformował, że zatrzymani przebywali w Polsce od niedawna – od 13 lutego mieszkali w Zgierzu, skąd byli dowożeni do pracy w trybie zmianowym w okolice Strykowa.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Łodzianie mają dość. "Przedstawiciele urzędu całkiem nas ignorują"

/ pixabay.com/CC0/bohed

  

Mieszkańcy Teofilowa, Chojen oraz Dołów nie chcą, by w sąsiedztwie ich osiedli działały hałasujące i wytwarzające odór zakłady. Protestowali przeciwko temu w Urzędzie Miasta Łodzi - czytamy w dzisiejszym Dodatku Łódzkim "Gazety Polskim Codziennie".

Na balkonie dużej sali obrad Rady Miejskiej w Łodzi zawisły także transparenty z napisami: „Teofilów to nie śmietnik! Kompostowni mówimy nie”, „Nic o nas bez nas” oraz „Specjalność pani prezydent Hanny Zdanowskiej to śmierdzące podwórka w Łodzi”.

– Na Teofilowie powstaje duża kompostownia. Mieszkańcy nie chcą działania zakładu, bo grozi to wielką liczbą przejeżdżających tirów oraz gigantycznym smrodem i hałasem. Takie inwestycje nie powinny być umiejscowione pośród domków jednorodzinnych. Dzielnice przemysłowe muszą zostać oddzielone od osiedli mieszkaniowych. Prezydent Hanna Zdanowska i urzędnicy mówią, że przy planowaniu przestrzennym słuchają urbanistów i profesorów. Niestety nie widać tego przy tworzeniu planów zagospodarowania przestrzennego. Radni przecież mogą zmienić studium zagospodarowania przestrzennego, by np. na Bałutach pojawiło się więcej zieleni

– przekonuje Dominik Artomski ze stowarzyszenia Nowa Łódź.

Według Mateusza Antosa ze stowarzyszenia Czyste Chojny urzędnicy nie poparli mieszkańców w walce z zakładem produkującym gumowe uszczelki.

Przedstawiciele Urzędu Miasta Łodzi całkiem nas ignorują. Niedaleko zakładu są wycinane drzewa prawdopodobnie pod kolejną inwestycję. Niestety urzędnicy nic z tym nie robią

– bulwersuje się reprezentant stowarzyszenia Czyste Chojny. 

Zdaniem Krzysztofa Piekielnego z inicjatywy „Stop śmieciom na Dołach”, jeśli władze miasta nie zablokują tworzenia w Łodzi m.in. kompostowni, sortowni czy innych podobnych przedsiębiorstw, niedługo odór będzie czuć w całym mieście. 

CZYTAJ WIĘCEJ w dzisiejszym Dodatku Łódzkim "Gazety Polskiej Codziennie"!
 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl