65. rocznica wykonania wyroku śmierci na gen. „Nilu”. W Łodzi uczczono jego pamięć

/ By Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (Ministry of Public Security), official mug shot after arrest - Institute for National Remeberance Archive, Warsaw, Poland, official mug shot after arrest, Domena publiczna, commons.wikimedia.org/w/index.php

  

W przypadającą dziś 65. rocznicę stracenia generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila" pamięć dowódcy Kedywu Komendy Głównej AK uczczono w Łodzi. Przed budynkiem, w którym mieszkał po II wojnie światowej, złożono kwiaty i zapalono znicze.

Uroczystości w Łodzi upamiętniające jednego z najbardziej zasłużonych żołnierzy Rzeczypospolitej, Armii Krajowej i polskiego podziemia niepodległościowego, odbyły się przed pamiątkową tablicą na budynku przy ul. Próchnika 39. W tym miejscu generał "Nil" mieszkał po powrocie z łagrów w 1947 r., aż do momentu aresztowania przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa 10 listopada 1950 r.

Generał tymi ulicami chodził i mieszkał w tej kamienicy, co ma dla nas szczególne znaczenie. Po pobycie w sowieckich łagrach sądził, że w Łodzi rozpocznie normalne życie, że wrócił wreszcie do Polski, do domu. Ujawnił się pod prawdziwym nazwiskiem i od tego momentu rozpoczęła się jego inwigilacja przez UB, która zakończyła się aresztowaniem. Następnie na podstawie bezprawnego wyroku sądu komunistycznego zasądzono mu karę śmierci przez powieszenie – przypomniała Marzena Kumosińska z łódzkiego oddziału IPN.

Dodała, że kilka lat po tym procesie wydano orzeczenie o braku procesowych dowodów i mimo tego, winni tej sądowej zbrodni nigdy nie zostali osądzeni.

Podczas przemówienia Piotr Sawościan z Prawicy Rzeczypospolitej zaznaczył, że w stalinowskiej Polsce po 1945 roku nie było miejsca dla ludzi odważnych, wiernych swoim ideom, prawdziwych bohaterów pokroju Fieldorfa "Nila". Zwracano uwagę, że był on "symbolem ruchu niepodległościowego Polski tamtych lat" i dlatego musiał zostać skazany przez władze komunistyczne.

Dla ówczesnych dygnitarzy komunistycznych generał +Nil+ był człowiekiem zbyt niebezpiecznym na to, żeby mógł normalnie żyć w Polsce po 1945 roku – tłumaczył.

Podkreślił, że po sfingowanym procesie, w godzinie swojej śmierci 65. lat temu "patrzył odważnie komunistom w oczy i ze spokojem i godnością przyjmował to, co los mu przypisał".

Teraz to my musimy przywracać godność naszemu narodowi i państwu, aby obecne i przyszłe pokolenia Polaków było dumne i pielęgnowało tradycje polskich bohaterów i generała "Nila" – stwierdził.

Łodzianie oddając hołd dowódcy Kedywu Komendy Głównej AK złożyli kwiaty, zapalili znicze i odmówili modlitwę.

Miejsce pochówku gen. "Nila" do dziś nie jest znane. Historycy sądzą, że mógł on spocząć na tzw. Łączce na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach, gdzie w latach 1948-1956 pochowano kilkuset zmarłych i straconych w więzieniu mokotowskim. Prowadzone w kwaterze "Ł" dotychczasowe poszukiwania i badania genetyczne odnalezionych szczątków nie przyniosły rezultatu. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Proces „Nila” miał zastraszyć całe społeczeństwo”. 65 lat temu wykonano wyrok śmierci na gen. Auguście Emilu Fieldorfie

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Kler" z nagrodą dziennikarzy

/ fot. mat.pras.

  

"Kler" Wojciecha Smarzowskiego, film o nadużyciach w Kościele, został wyróżniony Nagrodą Dziennikarzy podczas 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W piątek nagrodę odebrała także Dominika Gnatek, reżyserka krótkometrażowych "Zwykłych losów Zofii".

Nagrodzony przez akredytowanych na festiwalu dziennikarzy "Kler" to jeden z 16 filmów prezentowanych w Konkursie Głównym podczas tegorocznego 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Film przedstawia trzech księży katolickich - skupionego na karierze pracownika kurii w wielkim mieście (Jacek Braciak), wiejskiego proboszcza żyjącego w stałym związku z kobietą (Robert Więckiewicz) i duchownego oskarżonego przez parafian o pedofilię, który także ma swoją tajemnicę (Arkadiusz Jakubik). Jest też żyjący w luksusie, blisko związany z władzą i wywierający bezpośredni wpływ na krajową politykę arcybiskup Mordowicz (Janusz Gajos).

Podczas gali nagrodę im. Lucjana Bokińca za najlepszy film prezentowany w Konkursie Filmów Krótkometrażowych odebrała Dominika Gnatek, reżyserka "Zwykłych losów Zofii". Jury w składzie Maria Sadowska (przewodnicząca), Norah McGettigan oraz Leszek Starzyński doceniło ją za "temat, doskonałą grę aktorską, warsztat oraz poruszanie trudnych spraw w ciepły i bezpretensjonalny sposób".

Na gali wręczono także nagrody pozaregulaminowe, przyznawane przez sponsorów i partnerów Festiwalu. Najwięcej spośród dodatkowych wyróżnień powędrowało do Wojciecha Smarzowskiego za "Kler" (m.in. Nagroda Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych "Don Kichot"), Agnieszki Smoczyńskiej - za "Fugę" (m.in. Nagroda Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych) oraz Olgi Chajdas, która za "Ninę" - pokazaną w Konkursie Inne Spojrzenie - odebrała m.in. Nagrodę Onetu dla Odkrycia Festiwalu. Nagrodą Jury Młodych doceniony został także film "7 uczuć" Marka Koterskiego, Bursztynowymi Lwami za największy sukces frekwencyjny polskiego filmu w ostatnim sezonie zaś "Listy do M. 3" Tomasza Koneckiego, a Złotym Kangurem Jury Australijskiego "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego.

Prócz tego przyznano Nagrodę Specjalną dla Jakuba Piątka za krótkometrażowy film "Users", nagrody dodatkowe dla twórców filmów krótkometrażowych oraz nagrody za filmowy spot Fundacji Legalna Kultura.

Na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych łącznie pokazanych zostanie ponad 130 filmów. Laureatów Złotych i Srebrnych Lwów - najważniejszych laurów festiwalu przyznawanych najlepszym filmom pełnometrażowym biorącym udział w Konkursie Głównym - poznamy podczas sobotniej gali.

Na tytuł szansę ma 16 tytułów, w tym "Eter" Krzysztofa Zanussiego, "Dziura w głowie" Piotra Subbotko, "Autsajder" Adama Sikory, "Twarz" Małgorzaty Szumowskiej, "Jak pies z kotem" Janusza Kondratiuka, "Pewnego razu w listopadzie" Andrzeja Jakimowskiego, "Ułaskawienie" Jana Jakuba Kolskiego, "Juliusz" Aleksandra Pietrzaka, "Krew Boga" Bartosza Konopki, "Wilkołak" Adriana Panka, "Kamerdyner" Filipa Bajona i "Zabawa, zabawa" Kingi Dębskiej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl