Potężny prawy sierpowy zakończył walkę. Polski bokser zawodowym mistrzem Europy

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Kokeshi75

  

Kamil Szeremeta wygrał w Rzymie z Włochem Alessandro Goddim w walce o wakujący pas zawodowego mistrza Europy w bokserskiej kategorii średniej. Pojedynek zakończył się już w drugiej rundzie, w której Polak posłał rywala dwukrotnie na deski.

Pierwotnie rywalem niepokonanego Szeremety (bilans 17-0, 3 KO) miał być Emanuele Blandamura, ale na początku roku ten włoski pięściarz zrezygnował z tytułu, decydując się na konfrontację w kwietniu z Japończykiem Ryota Muratą o mistrzostwo świata organizacji WBA.

W ten sposób 28-letni Polak musiał na swoją szansę poczekać dłużej, a między linami spotkał się z Goddim.

- Mimo że termin walki był kilka razy przekładany, jestem skoncentrowany na swoim celu, jakim jest przywiezienie pasa mistrzowskiego do Polski

 - mówił przed walką Szeremeta.

Polak rzeczywiście od początku był bardzo skupiony, a popis umiejętności pokazał w drugiej rundzie. Już w jej początkowej fazie zadał mocny cios, po którym Goddi był liczony. Kilkadziesiąt sekund później Włoch ponownie padł na deski, po mocnym prawym sierpowym Szeremety.

Wyraźnie oszołomiony Goddi wstał, ale z jego narożnika szybko rzucono ręcznik na znak poddania i pojedynek został zakończony.

W czerwcu ub. roku włoski pięściarz przegrał walkę o pas ME z Blandamurą. Od tego czasu odniósł trzy zwycięstwa w potyczkach rankingowych.

Białostoczanin nie walczył od kwietnia 2017 roku.

W przeszłości mistrzem Europy w wadze średniej był Grzegorz Proksa. Po pasy EBU sięgali też Przemysław Saleta i Albert Sosnowski (obaj w kategorii ciężkiej), Piotr Wilczewski (junior półciężka) czy Rafał Jackiewicz (półśrednia).

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy naprawdę mają dość imigrantów. Będą ich zawracać na granicy?

/ Freedom House/domena publiczna

  

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer zapowiedział, że jeżeli kanclerz Angela Merkel nie zdoła jeszcze w czerwcu wypracować kompromisu z Unią Europejską w sprawie migracji, to władze RFN muszą mieć prawo do zawracania imigrantów na granicy.

Jak zaznaczył Seehofer na konferencji prasowej w Berlinie, kierownictwo jego partii, bawarskiej CSU, jednomyślnie uznało, że imigranci, którzy złożyli już wniosek o azyl w innym kraju Unii Europejskiej, muszą być zawracani od granicy Niemiec.

W podjętej dziś uchwale zarząd CSU wyraził pełne poparcie dla planu Seehofera w sprawie imigracji. 

 CDU i CSU zgodziły się, że mają wspólny cel dotyczący lepszej organizacji kwestii migracji i znacznego ograniczenia liczby imigrantów wjeżdżających do Niemiec - powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Dodała, że CDU i CSU wspierają plan zaprezentowania planu migracyjnego ministra spraw wewnętrznych, jednak jej zdaniem bezprawne odsyłanie ludzi na niemieckich granicach może doprowadzić do "efektu domina".

Według Merkel spór dotyczący migracji między niemieckimi partiami chadeckimi "to poważna debata", ale zapewniła, że chce współpracować z CSU.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl