Arogancja Tuska jest niewiarygodna! Wziął się za pouczanie jak dbać o... dobre imię Polski

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Brukseli stwierdził, że podczas spotkań z europejskimi liderami stara się dbać... o dobre imię Polski. Może warto mu zatem przypomnieć wpisy z Twittera, w których atakował nasz kraj?

Pytany o ocenę napięcia na linii Polska-Izrael, Tusk powiedział na konferencji prasowej w Brukseli, że rozmawiał na ten temat w piątek na marginesie prac Rady Europejskiej z premierem Mateuszem Morawieckim.

Przedstawiłem mu moją ocenę sytuacji w jakiej znalazła się Polska oraz wnioski jakie płyną z moich spotkań z europejskimi liderami, w czasie których też poruszałem tę kwestię i starałem się zadbać o dobre imię naszego kraju w czasie tych rozmów

- zarzekał się Tusk i jak zwykle wykorzystał okazję, by zaatakować obecny rząd.

Wszyscy ciężko pracowaliśmy w Polsce, ja też przez ostatnie 30 lat, nad dobrymi relacjami Polski ze światem zewnętrznym, w tym Izraelem i wspólnotą żydowską. Nie możemy pozwolić aby ktoś w kilka tygodni zrujnował całą tę robotę. Nie jest jeszcze za późno na konkretne działania, tak jak nie jest za późno na zwykłą ludzką przyzwoitość

- mówił przewodniczący Rady Europejskiej.

Przypomnijmy zatem, jak Tusk "dbał" o dobre imię Polski. Ostatnio, gdy rozgorzała dyskusja wokół ustawy o IPN były premier za rozpowszechnianie kłamliwego sformułowania "polskie obozy śmierci" obarczył... Polaków.

Nie trzeba szukać daleko, by znaleźć inne przykłady jego "walki o dobre imię Polski".

Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie 

- atakował Polskę i rząd w listopadzie ubiegłego roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Za te słowa Tusk powinien odpowiedzieć - bezczelny atak na polski rząd

Ale czego się spodziewać po człowieku, który nawet składając świąteczne życzenia nie jest w stanie powstrzymać się od aluzji uderzających w polski rząd.

CZYTAJ WIECEJ: A mógł złożyć życzenia - po prostu... On jednak nie wytrzymał. Chodzi o Tuska

Zdjęcie Tuska i premiera Mateusza Morawieckiego zamieścił na Twitterze poseł Dominik Tarczyński.

I chyba miał rację - co do memów...

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, 300polityka.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pociąg się spóźnia? Będzie rekompensata!

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/MichaelGaida

  

Jeśli pociąg spóźni się więcej niż godzinę, pasażer może uzyskać odszkodowanie w wysokości 1/4 lub połowy ceny biletu - przypomina PKP Intercity. Zasady te dotyczą pociągów dalekobieżnych, a wynikają z unijnego rozporządzenia.

Jak przypomina spółka, w przypadku opóźnienia pociągu od 60 do 119 minut pasażer ma prawo do odszkodowania w wysokości 25 proc. ceny biletu. W przypadku opóźnienia wynoszącego 120 minut lub więcej jest to 50 proc. ceny biletu.

Są to minimalne kwoty rekompensaty, które reguluje art. 17 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1371/2007, dotyczący praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym.

Przepisy unijnego rozporządzenia obowiązują w Polsce tylko w niektórych przypadkach. Dotyczą pociągów dalekobieżnych kategorii Express InterCity Premium (EIP), Express InterCity (EIC), InterCity (IC), Twoje Linie Kolejowe (TLK), interREGIO (IR) oraz wszystkich międzynarodowych pociągów w przejazdach pomiędzy krajami UE.

Natomiast - na podstawie przepisów unijnych dających taką możliwość - Polska bezterminowo wyłączyła stosowanie tych rekompensat dla pociągów miejskich, podmiejskich i regionalnych. Przepisy nie dotyczą zatem wszystkich przewoźników samorządowych, takich jak Koleje Mazowieckie, Koleje Dolnośląskie, Koleje Śląskie, Koleje Małopolskie, Koleje Wielkopolskie, Arriva RP, Łódzka Kolej Aglomeracyjna, Szybka Kolej Miejska w Warszawie, PKP SKM w Trójmieście, pociągi REGIO Przewozów Regionalnych i Warszawska Kolej Dojazdowa.

Jak poinformowała rzecznik prasowy PKP Intercity Agnieszka Serbeńska, każdy pasażer ma prawo i możliwość złożenia reklamacji. Wniosek można złożyć w jednej z wyznaczonych do tego kas biletowych, znajdujących się na największych stacjach w kraju, na poczcie lub za pomocą formularza na stronie przewoźnika - intercity.pl. Składając reklamację należy podać dane osobowe, dołączyć bilet oraz opisać zdarzenie.

Każda reklamacja rozpatrywana jest indywidualnie, w terminie do 30 dni. Odszkodowanie przyznawane jest w postaci bonu. Na pisemny wniosek pasażera może być wypłacone w formie pieniężnej. Informacje odnośnie odszkodowań zawiera m.in. "Regulamin przewozu osób, rzeczy i zwierząt przez Spółkę PKP Intercity".

Reklamacja może dotyczyć każdej sytuacji, którą pasażer uzna za niewypełnienie umowy przewozu czy obowiązków przewoźnika. W takim wypadku sytuację trzeba szczegółowo opisać. Należy też udokumentować poniesione straty, gdy takie zaistnieją np. z powodu opóźnienia pociągu. Pasażerowie wszystkich rodzajów pociągów mogą dochodzić odszkodowań z tytułu naprawy szkody powstałej w wyniku opóźnienia.

W 2017 r. procentowy udział skarg i reklamacji w stosunku do całkowitej liczby przewiezionych pasażerów - 42,8 mln osób - wyniósł 0,12 proc. 

– zaznaczyła Serbeńska.

Informacje na temat reklamacji można znaleźć na stronach internetowych przewoźników i Urzędu Transportu Kolejowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl