Jak dbać o siebie podczas mrozów?

/ pixabay.com

  

Podczas silnych mrozów należy jeść ciepłe, pożywne śniadania, zakładać kilka warstw odzieży oraz czapkę i zabezpieczać skórę tłustym kremem - przypominają lekarze zrzeszeni w Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Stanowczo odradzają spożywanie alkoholu przed wyjściem na mróz.

Lekarze z PPOZ w przesłanym komunikacie przypominają zasady, których stosowanie pomaga przetrwać zimę w dobrym zdrowiu.

Przekonują, że przed wyjściem na dwór w mroźny dzień najlepiej ubrać się "na cebulkę". Pod kurtką powinno się znaleźć co najmniej kilka warstw odzieży - między nimi wytwarzają się warstwy powietrza, które są najlepszym izolatorem. Jednocześnie medycy przestrzegają przed przegrzewaniem organizmu.

Należy także pamiętać o czapce - przez głowę organizm traci dużo ciepła, a nieodpowiednio chronione uszy bardzo szybko marzną. Nie wolno zapominać o grubym szalu, puchowych rękawicach (najlepiej z jednym palcem), wełnianych skarpetach i ciepłych, szczelnych butach, które nie przemokną na śniegu.

Skóra wystawiona na niską temperaturę jest narażona na pękanie naczynek i podrażnienia, dlatego przed wyjściem należy zabezpieczyć ją tłustym kremem (w aptekach dostępne są specjalne zimowe serie kosmetyków). Warto także stosować kremy z filtrem UV i zabezpieczyć usta pomadką pielęgnacyjną lub balsamem na bazie wazeliny.

Lekarze przypominają także o diecie z odpowiednią porcją warzyw i witamin.

- W mroźne dni pamiętajmy o zjedzeniu pożywnego śniadania (najlepiej na ciepło), a także o regularnych posiłkach w ciągu dnia. Idealna na zimno jest zupa-krem lub rozgrzewająca herbatka z dodatkiem imbiru, cytryny i miodu - wskazują.

Przed wyjściem na mróz lekarze stanowczo odradzają spożywanie alkoholu - rozszerza on naczynia krwionośne, co powoduje, że nie odczuwa się zimna. W efekcie może jednak doprowadzić do wychłodzenia organizmu, a nawet śmierci.

Jeśli jednak zmarzniemy, ciało należy rozgrzewać powoli, delikatnym masażem, stosując kremy natłuszczające. Lekarze przestrzegają przed rozgrzewaniem z pomocą gorącej wody lub bezpośrednio przy grzejniku - może to powodować silny ból, może także dojść do obkurczeń, zasinień i dużego niedotlenienia tkanek.

Lekarze przypominają także o konieczności zachowywania szczególnej ostrożności przy posługiwaniu się piecami i urządzeniami grzewczymi, które w procesie spalania mogą wytwarzać śmiertelnie trujący czad.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie pełna dywersyfikacja źródeł i dostaw gazu do Polski

/ By Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26411282

  

Ostatnie pozwolenia na budowę gazociągu podmorskiego Baltic Pipe planowane są na kwiecień 2020 r., tak by od wiosny tego roku zacząć jego fizyczną budowę - poinformował dziś na konferencji prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, oznajmił, że "będziemy mieć w pełni liberalny rynek gazu"

Szef spółki na wspólnej konferencji z pełnomocnikiem rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotrem Naimskim poinformował, że "jesteśmy w tej chwili w bardzo zaawansowanym stadium, jeśli chodzi o badania dna morza, badania środowiskowe, które są niezbędne do prawidłowego zaprojektowania gazociągu po dnie Morza Bałtyckiego".

Gazociąg Baltic Pipe połączyć ma polski i duński system przesyłu gazu. Dzięki temu do Polski trafi gaz z szelfu norweskiego.

Stępień dodał, że pierwsze pozwolenia na budowę gazociągu mają zostać wydane pod koniec 2019 roku, a ostatnie w kwietniu 2020 roku.

 

Od wiosny 2020 roku wejdziemy w inną fazę projektu realizacyjną, czyli będziemy ten gazociąg budować, po to by od października 2022 roku pierwszy gaz, zgodnie z podpisanymi kontraktami, przepłynął z Norwegii do Polski

- wyjaśnił szef Gaz-Systemu.

Jeżeli powstanie, a powstanie, Baltic Pipe, który będzie nam dostarczał do 10 mld metrów sześciennych i będziemy mieć Gazoport rozbudowany, bo równolegle rozbudowujemy Gazoport, który będzie miał możliwość wprowadzenia do polskiego systemu 7,5 mld metrów sześciennych, to jak łatwo policzyć, to jest tyle gazu, ile w tej chwili i w przewidywalnym terminie będziemy w Polsce zużywali

- powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski

Naimski podkreślił, że mamy dodatkowo polską produkcję, polskie wydobycie gazu.

Sugerowałbym, żeby się skupić na tym, że nasze projekty będą zrealizowane. A jak będą zrealizowane, będziemy mieć sytuację pełnej dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw do Polski

- zaznaczył.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przekonywał, że będziemy mieć w pełni liberalny rynek. "Konkurencję pomiędzy gazem z gazociągów od producentów na szelfie norweskim, z gazem skroplonym LNG, który będzie sprowadzany, jest już w tej chwili zresztą przez Gazoport, i to jest konkurencja pomiędzy ceną rynkową jednego i drugiego rodzaju surowca" - powiedział.

Podkreślił, że to pozwoli "rzeczywiście otworzyć rynek gazu w Polsce".

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl