Kasta nadzwyczaj roztargnionych do wymiany

  

Sędziowie Sądu Najwyższego postanowili uwolnić od winy kolegę, który, jak twierdzi, „przez roztargnienie” wziął do kieszeni cudze pieniądze. Roztargnienie to jednak nie tylko cecha sędziego Topyły.

Wydaje się bowiem, że właśnie z powodu tej przypadłości w drugiej instancji sędzia prowadzący bez cienia refleksji dopuścił do sprawy nowe dowody, choć tu rządzi zasada stanowiąca, że to absolutny wyjątek w postępowaniu. Podobnie należy potraktować powołanie w sprawie o kradzież biegłego psychologa – rzecz niebywałą, na którą zwykły obywatel z pewnością nie mógłby liczyć. Zapewne równie „roztargniona” była sędzia sprawozdawca, gdy w uzasadnieniu wyroku SN-u wskazała na brak udowodnienia zamiaru kierunkowego (celowego działania od samego początku) sprawcy, choć do przypisania winy w wypadku kradzieży wystarczy udowodnienie zamiaru ewentualnego. Całą historię można podsumować tak: to właśnie tacy „roztargnieni” sędziowie, a dokładniej, z przetrąconym lub zdeformowanym kręgosłupem moralnym, są istotą problemu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jak również dowodem na konieczność zmian kadrowych w sądach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl