Prezydent: to wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo

/ Grzegorz Jakubowski/KPRP

  

To dla mnie wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo; to harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem - mówił dziś w Wiśle prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.

Prezydent podjął w swojej rezydencji na Zadnim Groniu przedstawicieli 11 organizacji, nad którymi sprawuje protektorat. Na tarasie zameczku zapalił harcerską watrę.

Andrzej Duda podkreślił, że tegoroczne spotkanie z harcerzami jest szczególne, ponieważ przypada w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także w Roku Harcerstwa.

To rok, który jest dla całego naszego narodu, dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, dla całego naszego społeczeństwa, rokiem niezwykle ważnym, w którym upamiętniamy i wspominamy, i jeszcze raz dziękujemy, składamy hołd wszystkim tym, dzięki którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, także polskim harcerzom

- zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślił, że to harcerze są spadkobiercami wielkiej idei, o której mówił twórca polskiego harcerstwa.

Andrzej Małkowski, pytany o to, jaka jest różnica pomiędzy harcerstwem a skautingiem (...), uśmiechnął się i powiedział, że harcerstwo, to skauting plus niepodległość. I to właśnie dlatego ten rok (...) jest także rokiem polskiego harcerstwa

- tłumaczył prezydent.

Prezydent mówił, że Polska jest wdzięczna harcerzom za walkę o niepodległość.

Zawsze byli, zawsze stawali na wezwanie, nigdy nie zawiedli swojej ojczyzny i za to także, jako prezydent Rzeczypospolitej, dzisiaj, w tym właśnie roku 100-lecia odzyskania niepodległości chciałem wam wszystkim gorąco podziękować

- mówił.

Jest dla mnie wielką radością, że w Polsce istnieje harcerstwo

- powiedział prezydent. Tłumaczył, że sam był harcerzem - jak podkreślił - w bardzo ważnych latach swojego życia, podczas których dojrzewał i dorastał do tego, żeby stać się pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej.

To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem, obok tego, czego nauczyłem się w domu

- przyznał.

Podczas spotkania Andrzej Duda wręczył harcerzom księgę Stulecia Niepodległości, aby członkowie ich organizacji wpisywali się do niej. Jako pierwsza przejęła ją druhna Teresa Ciecierska z ZHP poza granicami kraju. Później przekaże ją kolejnym organizacjom. Docelowo trafi ona do prezydenckiego archiwum.

Spotkanie na Zadnim Groniu było bardzo ważnym wydarzeniem dla społeczności harcerskiej.

Jest ono wyrazem opieki, którą prezydent sprawuje nad ruchem harcerskim w Polsce. (…) Spotkanie w tym miejscu – w rezydencji w Wiśle – jest wyjątkowym zaproszeniem do domowego ogniska prezydenta

– powiedział w rozmowie z PAP zastępca naczelnika ZHP Karol Gzyl.

Gzyl podkreślił zarazem, że w Dniu Myśli Braterskiej harcerze łączą się w myślach z wspólnotą na całym świecie.

Jest nas ponad 50 mln w 168 krajach świata. To moment, w którym się zatrzymujemy, aby pomyśleć o idei braterstwa, wspólnoty, i o tym, co jest najważniejsze w harcerstwie: o służbie dla kraju, bliźnich i Boga

– powiedział.

Prezydent RP sprawuje honorowy protektorat nad 11 organizacjami harcerskimi: Związkiem Harcerstwa Polskiego, Związkiem Harcerstwa Rzeczypospolitej, Stowarzyszeniem Harcerskim, Związkiem Harcerstwa Polskiego działający poza granicami kraju, Związkiem Harcerstwa Polskiego na Litwie, Harcerstwem Polskim na Ukrainie, Republikańskim Społecznym Zjednoczeniem "Harcerstwo" na Białorusi, Harcerstwem Polskim w Republice Czeskiej, Royal Rangers Polska, Niezależnym Kręgiem Instruktorów Harcerskich "Leśna Szkółka", Skautami Europy Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego "Zawisza" Federacja Skautingu Europejskiego.

Dzień Myśli Braterskiej ma przypominać założycieli skautingu Roberta Baden-Powella i jego żonę Olave - 22 lutego przypadają ich urodziny.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier rezygnuje, król się waha. Niejasna sytuacja w Belgii

Król Belgii Filip I / By Lars Koopmans - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30289745

  

Belgijski król Filip I nie podjął decyzji, czy zaakceptować prośbę o rezygnację przedstawioną przez premiera kraju Charlesa Michela. Poinformował o tym dziś wieczorem pałac królewski. Media podają, że król prawdopodobnie jutro rozpocznie konsultacje z szefami partii.

Michel ogłosił dziś w belgijskim parlamencie swoją rezygnację. "Podejmuję decyzję o rezygnacji i natychmiast udaję się do króla" - oświadczył. Ogłosił rezygnację, ponieważ - jak argumentował - jego apel o utrzymanie rządu po tym, gdy rządzącą koalicję opuścił Nowy Sojusz Flamandzki, nie spotkał się z poparciem.

Za decyzją o rezygnacji stała groźba przegłosowania wniosku o wotum nieufności dla rządu. Michel powiedział parlamentarzystom, że złoży ją na ręce króla, bo socjaliści i Zieloni przedstawili wniosek o wotum nieufności dla jego mniejszościowego rządu.

Przyczyną kryzysu politycznego w Belgii jest ONZ-owski pakt migracyjny. 8 grudnia koalicję rządzącą w Belgii opuściła największa partia - Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), protestując przeciw przyjęciu tego paktu. Michel krótko po tym poinformował, że jego rząd będzie teraz funkcjonował jako gabinet mniejszościowy.

Bez N-VA koalicja w 150-osobowym parlamencie ma tylko 52 deputowanych. Wybory są zaplanowane na koniec maja 2019 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl