Dyskretna firma działająca wśród elit i celebrytów. Akcja KAS i ABW. Czy to nowe Amber Gold?

/ Fotomag/Gazeta Polska

  

Służby zajęły majątek galerii sztuki, która oferowała inwestycje w rzeźby i obrazy na wysoki procent. Znaleziono miliony złotych w gotówce, sztabki szlachetnych kruszców i ekskluzywny samochód sportowy. Według nieoficjalnych informacji proceder ma cechy piramidy finansowej.

Funkcjonariusze pomorskiej komórki Krajowej Administracji Skarbowej we współpracy z Delegaturą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Gdańsku i Białymstoku weszli wczoraj równocześnie do kilkunastu miejsc w całym kraju związanych z GNF. Firma oferująca lokowanie kapitału w dzieła sztuki prowadzona przez Joannę S., Szwedkę polskiego pochodzenia, jest przedmiotem zainteresowania służb od połowy ubiegłego roku.

Inwestycja polegała na nabyciu od właścicielki galerii dzieł sztuki, głównie rzeźb, z opcją jednoczesnego ich odkupienia przez tę samą galerię po upływie określonego czasu
– mówi Barbara Szalińska z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.

Zysk inwestora w zależności od zainwestowanej kwoty wahał się od 15 do 18 proc. w skali roku. Niestety część inwestorów nie odzyskała zainwestowanych środków
– dodaje.

Agenci przeszukali m.in. gdyńską galerię Timeless Gallery Group związaną z przedsięwzięciem. Zabezpieczono 5 mln zł w gotówce, dużą ilość złota i srebra w sztabkach, a także ekskluzywny samochód.

Śledztwo w tej sprawie z zawiadomienia Komisji Nadzoru Finansowego i Głównego Inspektora Informacji Finansowej prowadzi Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Działania KAS u i ABW prowadzone były pod jej nadzorem. KNF wpisała GNF na listę ostrzeżeń 4 stycznia. Śledztwo prokuratorskie dotyczy prowadzenia bez zezwolenia działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych osób fizycznych i prawnych w celu obciążenia ich ryzykiem oraz doprowadzenia klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ok. 300 mln zł oraz prania brudnych pieniędzy.

Firma działa dyskretnie, w środowiskach elit i celebrytów. Ci nie chwalą się publicznie stratami, chcą pozostać anonimowi i nie wypowiadają się o stratach. O sprawie zdecydował się powiedzieć jedynie przedstawiciel części poszkodowanych.

„Moi klienci zainwestowali 80 mln zł i nie otrzymali wypłaty należnych odsetek, ich kapitał podlega zabezpieczeniu, dlatego cały czas prowadzimy mediacje z galerią” – napisał w odpowiedzi dla PAP u mec. Artur Kowzan.

Według nieoficjalnych informacji skala inwestycji w przedsięwzięcie mogła być nawet 10-krotnie większa. Niektórzy klienci chcieli odzyskać same dzieła sztuki, co okazywało się niemożliwe. Niektóre z nich były sprzedane kilku osobom jednocześnie.

Tekst ukazał się w dzisiejszym dodatku Pomorskim "Gazety Polskiej Codziennie"

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie Dodatek Pomorski,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wałęsa reaktywował Komitet Obywatelski. Ale to co powiedział… W sieci już się śmieją

Lech Wałęsa / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W Gdańsku odbyło się dziś pierwsze spotkanie reaktywowanego przez byłego prezydenta Lecha Wałęsę Komitetu Obywatelskiego powołanego dla „mobilizacji obywateli" do udziału w wyborach samorządowych, Parlamentu Europejskiego, Sejmu i Senatu oraz prezydenckich. W internecie na wypowiedź Wałęsy zareagowano śmiechem.

O reaktywacji Komitetu poinformowano przed kilkoma dniami. Inauguracyjne spotkanie miało miejsce w Gdańsku w Europejskim Centrum Solidarności.

Wałęsa zaznaczył, że „nie możemy wypoczywać, musimy jeszcze raz porządnie zawalczyć”.

Musimy wykrzesać wszystkie siły, jakie nam zostały, aby odzyskać to, co przez nieuwagę i nieroztropność straciliśmy. Nikogo w tym gronie nie muszę przekonywać, że to jest wyższa konieczność. To, co tak z trudem wywalczyliśmy jest - jak dobrze wiecie – niszczone tak wewnątrz - w skali krajowej, jak i na zewnątrz
 – mówił były prezydent.

Zaznaczył, że ze swojej strony zrobi wszystko dla tej sprawy.

Z mojej strony zrobię wszystko, 100%, oddaję się sprawie, z tym, że musicie pamiętać, że mam już 75 lat, życie sfatygowane, rozebrano moje zaplecze, rozebrano mi stocznie, „Solidarność”, a nawet na żonę nie mogę liczyć, bo też usamodzielniała się dość daleko i robi swoje. Nie mam pretensji, tak powinno być. Tylko ja nie byłem wychowany do takich zachowań

– przekonywał Wałęsa.

Po chwili jednak wyjaśnił w czym rzecz.

Ja państwa proszę, żebyście tym razem wy więcej popracowali niż ja. Mam za dużo zobowiązań krajowych i zagranicznych, więc będę trochę mniej tu pracował. Sztandar mój macie. Wszędzie, gdzie najtrudniej, będę pomagać, służyć, ale robotę to jednak zróbcie wy. Wy zrobicie, a mnie podziękują. Tak bywało, to może teraz i tak będzie

– powiedział.

Odniósł się tez do wyborów parlamentarnych.

Przygotujcie się, tu już będę trochę bardziej dyktatorski. Wezwę wszystkie siły do mnie i powiem tak: „Musimy odzyskać rozwój kraju. Musimy iść razem. Ktokolwiek nie rozumie tego, występuje przeciwko nam i mnie osobiście. Będę go publicznie wykazywał, że nie chce odzyskać rozwoju Polski. Tam, gdzie się wszyscy zgodzicie, nie będzie Wałęsy. Tam, gdzie nie będzie zgody między wami, decyzję dajecie mnie i z tą decyzją musicie się wszyscy zgodzić

– mówił.

Komitet Obywatelski ma prowadzić działania zachęcające do udziału w wyborach, mobilizować środowiska partii i organizacji społecznych do udziału w pracach komisji wyborczych oraz monitorować i oceniać poszczególne etapy procesu wyborczego.

Według komunikatu w skład Komitetu wchodzą przedstawiciele nauki i kultury, profesorowie prawa i przedstawiciele zawodów prawniczych, uczestnicy opozycji demokratycznej z lat PRL, "autorytety" środowisk obywatelskich.

Zdziwienia nie było. W grupie tej znalazły się osoby, którym nie po drodze z obecnym rządem, osoby, które chciały bronić rzekomo zagrożoną demokrację. Dziś poinformowano, że  w skład komitetu weszli m.in. prof. Andrzej Blikle, Michał Boni, Jerzy Borowczak, Bogdan Borusewicz, Zbigniew Bujak, Włodzimierz Cimoszewicz, Władysław Frasyniuk, Janusz Gajos, Agnieszka Holland, Zbigniew Hołdys, Krystyna Janda, Ryszard Kalisz, Bogdan Klich, Maja Komorowska, Bogdan Lis, Jan Lityński, Katarzyna Lubnauer, Piotr Niemczyk, Stefan Niesiołowski, Małgorzata Niezabitowska, Daniel Olbrychski, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Wojciech Pszoniak, prof. Andrzej Rzepliński, Grzegorz Schetyna, Andrzej Seweryn, Maciej Stuhr, Jacek Taylor, Róża Thun, o. Ludwik Wiśniewski, Henryk Wujec, prof. Jerzy Zajadło, Wiktor Zborowski i prof. Andrzej Zoll.

Jak odebrano to wydarzenie?

 


Pierwotny Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Lechu Wałęsie został utworzony 18 grudnia 1988 r. w Warszawie w kościele Bożego Miłosierdzia. Sekretarzem Komitetu został Henryk Wujec. Dodatkowo powołano 15 komisji, które miały zajmować się przygotowaniem stanowiska opozycji na obrady Okrągłego Stołu; wraz z powstającymi komitetami regionalnymi i lokalnymi Komitet kierował kampanią wyborczą przed wyborami 4 VI 1989 roku, zatwierdzał listę kandydatów na posłów i senatorów.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, 300polityka.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl