Silniejsi niż przyzwoitość

Wygląda na to, że układ gdański postanowił podyktować decyzje PO. W każdym razie wypowiedział posłuszeństwo Grzegorzowi Schetynie. Pomysły, by odsunąć skompromitowanego prezydenta Gdańska i zastąpić go młodszymi działaczami, nie znalazły uznania w ekipie wsławionej m.in. ciągnięciem samolotu właściciela Amber Gold. Ani Pomaska, ani Wałęsa junior, tylko Paweł Adamowicz – tak brzmi komunikat postkomunistycznego platformersko-kodziarskiego środowiska.

Tymczasem niemal oficjalnie mówi się, że kierownictwo PO obawia się, iż Adamowicz, mający już postawione zarzuty, trafi do aresztu. Niejasności związane z liczbą jego mieszkań i wysokością oszczędności czy afera Amber Gold są kompletnie lekceważone przez postkomunę – to rodzaj demonstracji siły wobec PO. Podobnie jest w stolicy. Zarówno w Gdańsku, jak i w Warszawie lokalny układ i stojący na jego czele skompromitowani prezydenci mówią Platformie – żadnych zmian, panowie! To dlatego ani Gronkiewicz-Waltz, ani Adamowicz nie mają zamiaru podać się do dymisji. Ma być tak, jak jest. Z jednej strony to kolejny dowód na słabość obecnego kierownictwa PO. Z drugiej na to, jak dalece środowisko Platformy stało się budulcem układów, gdzie zasady przyzwoitości nie obowiązują.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Coraz więcej katolików na świecie. Paradoks?

Stolica Apostolska opublikowała dane, z których wynika, że stale rośnie liczba katolików. Od 2010 do 2016 r. Kościół powiększył się o 1 proc. i liczy prawie 1,3 mld wiernych. To pewna odmiana, bo zwykle słyszy się jednak o pełzającej apostazji narodów katolickich (np. Irlandia, Chile, Malta) czy dogorywaniu i tak już słabego Kościoła w Europie Zachodniej (np. w Niemczech czy Belgii).

Kościół i jego postulaty są na Zachodzie w mediach głównego nurtu (nawet tych prawicowych) bezustannie sekowane czy wyśmiewane. A potem zaglądamy do danych i okazuje się, że Kościół jest wielki jak nigdy. Jak to wytłumaczyć? Otóż wiara jest dziś żywa na ogół w świecie peryferyjnym – Kościół rośnie w Czarnej Afryce, często nawet kosztem islamu (!), albo w jednym z najludniejszych krajów świata – Brazylii. Dodatkowo sprzyjają temu dobre wskaźniki demograficzne w regionach, gdzie Kościół „łowi” najwięcej dusz. Nietrudno przewidzieć, że powstaje nowy Kościół. W starożytności jego centrum była Afryka Północna i Azja Mniejsza, potem Europa, a w trzecim tysiącleciu centrum przeniesie się jeszcze gdzie indziej. Ostatni będą pierwszymi.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl