Włoski minister zaniepokojony przebiegiem wyborów parlamentarnych. Wszystko z powodu mafii

Ołtarz Ojczyzny w Rzymie; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/skylark

  

Minister spraw wewnętrznych Włoch Marco Minniti ostrzegł dziś, że istnieje realne ryzyko tego, że mafie będą próbowały wpłynąć na przebieg i wynik wyborów parlamentarnych 4 marca. Jego zdaniem panuje "zbyt duże milczenie" w obliczu tego zagrożenia.

W wystąpieniu przed parlamentarną komisją ds. walki z mafią szef MSW oświadczył: "Jesteśmy w pełni kampanii wyborczej i koniecznie trzeba powiedzieć, że istnieje konkretne ryzyko tego, że mafie mogą wpływać na wolne głosowanie wyborców".

- To zagrożenie dla najważniejszego aspektu demokracji, wolności głosowania. Nie może panować cisza wobec tej kwestii w kampanii wyborczej, ja dostrzegam jej zbyt dużo

 - zaznaczył minister spraw wewnętrznych.

- Mafie są w stanie wywierać wpływ na instytucje i politykę

 - dodał.

Minniti zwrócił uwagę na to, że władze Włoch muszą stawiać czoło podwójnemu zagrożeniu: terrorystycznemu oraz temu ze strony mafii.

Jednocześnie w opinii ministra znaczne rezultaty w walce z przestępczością zorganizowaną osiągnięto dzięki obowiązującym przepisom. Przypomniał, że w ostatnim czasie udało się skonfiskować mafijnym gangom ogromne sumy pieniędzy oraz schwytać wielu ukrywających się gangsterów.

Podkreślając, że mafie są poważnym zagrożeniem dla demokracji, szef MSW dodał, że konieczna jest dalsza "radykalna walka" z nimi.

Z opinią Minnitiego na temat panującego milczenia na temat zagrożeń ze strony mafii podczas obecnej kampanii wyborczej zgodził się uczestniczący w posiedzeniu komisji parlamentarnej minister sprawiedliwości Andrea Orlando. "Wykluczenie tematyki mafii z kampanii to poważny błąd" - przyznał.

Przewodnicząca parlamentarnej komisji ds. walki z mafią Rosy Bindi wyraziła ubolewanie, że na jej dzisiejsze obrady nie przybyli liderzy partii i bloków biorący udział w kampanii wyborczej.

- Chcielibyśmy, aby temat ten bardziej przebił się do kampanii

 - dodała Bindi.

W trakcie obrad komisji zwrócono uwagę na "alarmującą" sytuację na szczeblach polityki lokalnej, gdzie istnieje zagrożenie przeniknięciem do niej organizacji mafijnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Za wasze we wrześniu złamane słowo walczyli polscy piloci”. Obejrzyj Kapelę z Placu Wolności! [FILM]

Wojciech Winiarski / fot. arch. Wojciecha Winiarskiego

  

„Pamiętasz Brytanio, pamiętasz Europo Dywizjon 303? Gdy wielką paradą pokój witano zabrakło ich!” – śpiewa mocno poznańska Kapela z Placu Wolności. Rafał Piechota, znany głównie jako lider kabaretu „Afera” i wybitny gitarzysta Wojciech Winiarski stworzyli zespół, który bez cenzury politycznej poprawności opowiada o polskiej historii. A także o historii Poznania, zupełnie odmiennej od jego współczesności. Obejrzyj poniżej ich twórczość i rozmowę z Wojtkiem Winiarskim w „Wywiadzie z chuliganem”.

„Za deszcz angielski i chłód Londynu walczyli polscy piloci. Za Archibaldów, Winstonów, Kevinów walczyli polscy piloci. Za uśmiech Mary, jeden dzień przy niej, walczyli polscy piloci. Za łyk herbaty o piątej godzinie walczyli polscy piloci. Pamiętaj Brytanio, pamiętaj Europo Dywizjon 303! To dzięki im – odważnym pilotom, masz dziś spokojne sny”.
– śpiewa w najbardziej chyba przejmującej z piosenek Kapela z Placu Wolności.

„To było tylko raz” – tak zatytułowany jest z kolei utwór o Powstaniu Wielkopolskim, czyli jedynym wygranym dużym polskim powstaniu. Skąd dziś kryzys poznańskości i podobne sytuacje w innych wielkich miastach?.

Kiedy wychodzimy w miasto, to elementów poznańskości jest w nim nie za wiele, nie są dominujące. Mamy Lecha Poznań, tak jak każde duże miasto na swój klub, z którym się utożsamia. Lech Poznań jest bardzo mocnym nośnikiem emocji, czasami nawet zbyt mocnym. Ale kibice mają to poczucie poznańskości, bo chociażby poprzez klub są z miastem bardzo mocno emocjonalnie związani. A my? Żyjemy sobie w tym mieście, ale co o nim, o jego historii wiemy?
- pyta Wojciech Winiarski.

Zarówno Winiarski, jak i Piechota przyznają, ich dzieci słuchają rapu, w którym mocno brzmią opowieści o polskiej historii i patriotyzmie.

Moi synowie słuchają rapu. Z racji pokoleniowych niekoniecznie chce się wniknąć w tę muzykę, ale doceniam to, że raperzy śpiewają naprawdę o czymś. Mają jakąś wizję, chcą coś konkretnego opowiedzieć. Czasami dzieje się to w mocnych słowach.
mówi Winiarski.
Obejrzyj twórczość „Kapeli z Placu Wolności” oraz zespołu Good Staff i rozmowę z Wojciechem Winiarskim w „Wywiadzie z chuliganem” poniżej:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Radio Poznań

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl