224 lata temu Rada Nieustająca z inicjatywy rosyjskiej zredukowała o połowę stan polskiej armii

Rada Nieustająca

  

Rada Nieustająca – ten na pozór nowoczesny rządowy organ powołany został przez Sejm Rozbiorowy z inicjatywy carycy Katarzyny II w roku 1775. Zaprojektowany przez ambasadora rosyjskiego Ottona Magnusa von Stackelberga, był w rzeczywistości obsadzany przez rosyjskich płatnych agentów. Jej pracami kierował zresztą, choć nieformalnie, właśnie Stackelberg.

W roku 1776 Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję nadającą Radzie Nieustającej kompetencję do tłumaczenia obowiązującego prawa. Swoje obawy, przed chaosem, do którego miało to doprowadzić przedstawił Stanisław Staszic: 

Proszę mi tu rozsądnie potrafić odpowiedzieć: kogo obywatel i sędzia ma słuchać? Jeżeli rezolucji w Radzie wydanych, a czymże będą sejmy? Jeżeli praw na sejmach napisanych, a czymże będzie Rada? Oto według potrzeb osobistych jedni będą słuchać rezolucji Rady, drudzy praw sejmowych; z czasem tak uroczyście upoważniona wątpliwość o prawie stworzy pogardę jego i znowu nierząd. Ten był zamysł naszych nieprzyjaciół w nadaniu tłumaczenia praw Radzie, która nas, powtarzam, od nierządu wyratować mogła.

Kolejne sejmy starały się zminimalizować działania i pozycję Rady, ale ambasador rosyjski skutecznie jej bronił. Udało się ją rozwiązać podczas Sejmu Czteroletniego, ale po przegranej wojnie z Rosją wróciła, zatwierdzona uchwałą Sejmu Grodzieńskiego.

Rok później pod naciskiem posła rosyjskiego Igelströma Rada Nieustająca uchwaliła redukcję stanu armii polskiej o połowę. Zwolnionych ze służby żołnierzy przymusowo wcielono do armii pruskiej i rosyjskiej.

Rada Nieustająca funkcjonowała do upadku państwa.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy: Co czwarta rodzina gubi na wakacjach... dziecko

/ pixabay.com

  

Jedna czwarta włoskich rodzin gubi dziecko w czasie wakacji - wynika z sondażu odnotowanego przez media. Najczęściej dzieci gubią się na plaży, a średni czas poszukiwań wynosi 7 minut. Włosi są obok Hiszpanów w europejskiej czołówce w tej dziedzinie.

24 proc. rodzin z Włoch przyznało w sondażu, że w czasie wakacji z dziećmi w wieku od 3 do 10 lat co najmniej raz zdarzyło im się ich szukać.

Według statystyk dzieci gubią się przede wszystkim na plaży, na basenie, w centrum handlowym, w parku rozrywki i w hotelu.

Na pytanie, w jaki sposób udało się odnaleźć dzieci, prawie trzy czwarte dorosłych odpowiedziało, że pomogli im w tym krewni oraz znajomi. Połowa poprosiła o pomoc obce osoby. 13 proc. wyjaśniło zaś, że zwróciło się do policji bądź personelu w miejscu, gdzie straciło dziecko z oczu.

Blisko połowa rodziców wyznała, że nie poprosiła sił porządkowych o pomoc ze wstydu.

Zauważa się, że zjawisko gubienia dzieci w zatłoczonych wakacyjnych miejscach jest tak powszechne, że na niektórych plażach we Włoszech uruchomiono specjalną usługę. Przez głośniki podawane są komunikaty o poszukiwaniu najmłodszych, którzy oddalili się od rodziców i opiekunów.

Dziennik "La Stampa" podał, że na jednej z plaż w Rimini tylko jednego dnia takich ogłoszeń było 28.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl