My, Izrael, Ukraina 

Jak ujawnił Jerzy Targalski, nad poprawką klubu Kukiz’15 do ustawy o IPN-ie, wadliwie definiującą ludobójstwo ukraińskich nacjonalistów, pracowali prof. Czesław Partacz, uczestnik rosyjskiej konferencji na Krymie, oraz prof. Włodzimierz Osadczy ze Stowarzyszenia Polska-Wschód, dawnego… Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.

PiS ją przyjął, a gdyby tego nie zrobił, Kukiz oskarżyłby PiS o probanderyzm. To problem nieznany w III RP; wtedy Polacy drżeli przed tym, co o nas napiszą za granicą. Zmieniliśmy to, dziś nagradzają polityków za obronę Polski. Mentalność niepodległościowa wyparła postkolonialną, a wraz z tym wróciły przedwojenne problemy, te z publicystyki Mackiewicza czy Bączkowskiego. Dla niektórych opłacalne jest licytowanie się na twardość np. w podejściu do sąsiadów słabszych niż Rosja czy Niemcy. Nie zawsze zgodną z polskim interesem. Dojrzała polityka zakłada, że są państwa nam wrogie (Rosja), są te, których dominacji się przeciwstawiamy (Niemcy), i te, z którymi spieramy się, ale chcemy sojuszu (USA, Izrael, Ukraina). Brak tej świadomości szkodzi. Kto nie był radykalny w sprawie Smoleńska, a jest taki w sprawie Izraela i Ukrainy, nie ma mojego zaufania.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

O narodowego operatora dla prasy!

Dla wydawców prasy nie jest tajemnicą, że sytuacja kiedyś największego sprzedawcy prasy, Ruchu, nie jest prosta. Polskie wydawnictwa mają coraz większe problemy z terminami płatności, marże też są wyższe. Między innymi problemy całego kolportażu w Polsce są przyczyną znikania z rynku kolejnych tytułów i zmniejszania się sprzedaży egzemplarzowej. Stawia to w zdecydowanie uprzywilejowanej sytuacji wydawnictwa niemieckie, które nie tylko dysponują ogromnym kapitałem, ale organizują się też w duże grupy.

Zyskują tym samym przewagę negocjacyjną i zwiększają zdolność przetrwania. Jak tak dalej pójdzie, to za chwilę przejmą one Ruch lub jego składowe i będą decydowały o znacznej części rynku. Zamiast tworzyć kolejne projekty dekoncentracji mediów, należy stworzyć narodowego operatora sprzedaży prasy i książki. Może zostać nim firma, która powstałaby na bazie Ruchu oraz Poczty Polskiej, a pieniądze mógłby dołożyć PFR. Narodowy operator dbałby o propagowanie kultury w niewielkich miejscowościach oraz pilnował równych marż i terminów płatności. To będzie realne wzmocnienie polskiego rynku prasy, a nawet książki. Bez tego za chwilę polskiej prasy może nie być.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl