Te słowa premiera Morawieckiego nie spodobają się na Kremlu. Szef polskiego rządu ostro o Putinie

/ twitter.com/premierrp

  

Premier Mateusz Morawiecki bierze udział udział w Konferencji Bezpieczeństwa. Szef polskiego rządu weźmie udział w panelu dyskusyjnym wraz z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem. W niezwykle mocnym wystąpieniu premier Morawiecki przypomniał o groźbach kierowanych w kierunku państw Zachodu przez Władimira Putina w 2007 roku, również w czasie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. „ Putin zrobił tak, jak zapowiedział. Rok później widzieliśmy atak na Gruzję, a kilka lat później obserwowaliśmy, jak zaatakował Ukrainę” - przypomniał premier Morawiecki.

Szef polskiego rządu wygłosił przemówienie podczas panelu dotyczącego przyszłości Europy, a następnie weźmie udział w krótkiej dyskusji wraz z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem. Wcześniej swoje przemówienie wygłosił przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Premier Mateusz Morawiecki przypomniał wystąpienie Władimira Putina z 2007 roku, który na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Putin ostro zaatakował wówczas NATO i państwa Zachodu. Zarzucił Stanom Zjednoczonym dążenie po zakończeniu zimnej wojny do stworzenia jednobiegunowego świata, co zakończyło się fiaskiem. Uznał takie działania za niedemokratyczne i nie do przyjęcia, a także niemożliwe do urzeczywistnienia.  
 
Do tych właśnie słów nawiązał premier Mateusz Morawiecki:

- Putin zrobił tak, jak zapowiedział. Rok później widzieliśmy atak na Gruzję, a kilka lat później obserwowaliśmy, jak zaatakował Ukrainę. Powinniśmy o tym pamiętać, kiedy mówimy o bezpieczeństwie, ponieważ kwestia rosyjska nie jest już tylko i wyłącznie kwestią Europy Środkowo-Wschodniej, to jest już zagadnienie dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego i dla całej UE – zwrócił uwagę premier Morawiecki.

 

W dalszej części swojego przemówienia szef polskiego rządu podkreślił, że ciężko jest rozmawiać o wspólnej polityce bezpieczeństwa w ramach UE i NATO, kiedy większość krajów Europy nie spełnia wymogów wydatkowania 2 proc. PKB na obronę.

- Dla mnie silniejsza Europa oznacza Europę z lepszym sektorem obronnym, z lepszą współpracą w tym sektorze i z większą ochroną granic. [...] Ochrona granic powinna być naszym priorytetem w przyszłości. Powinniśmy mieć bardziej tradycyjny rodzaj sił zbrojnych – mocno współpracujący. Siły tradycyjne powinny być uzupełnione przez działania i siły cybernetyczne, szczególnie przez kraje NATO i UE. Wspólnie powinniśmy współpracować, bo razem będziemy w stanie stworzyć spójny system. UE powinna być strażnikiem cyberbezpieczeństwa [...] Jeżeli chcemy być bardziej samowystarczalni, to naprawdę musimy pilnować swojego bezpieczeństwa i o wiele bardziej się o nie troszczyć. – mówił premier Morawiecki.

- Myślę, że musimy w kontekście tych 29 krajów budujących NATO stworzyć drogę dotarcia do tego progu 2 punktów procentowych, abyśmy nie mieli tych jeżdżących na gapę, którzy żyją pod Pax Americana, ale udają, że są samowystarczalni w kontekście bezpieczeństwa - mówił w czasie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium premier, odnosząc się do procentu PKB wydawanego na obronność.

Szef polskiego rządu odniósł się również szeroko do kwestii wyzwań dla światowego bezpieczeństwa w najbliższych latach:

- Ja czuję się pro-Europejczykiem, ja chciałabym, abyśmy mogli żyć pod Pax Europaea, natomiast tak nie jest, tak nie było przez 70 lat, nadal tak nie jest na dzień dzisiejszy. Jeżeli chcemy być bardziej samowystarczalni, to naprawdę musimy pilnować swojego własnego bezpieczeństwa i o wiele bardziej się o nie troszczyć. Dzisiaj 70-75 proc. całej siły wojskowej tak naprawdę właśnie polega na Stanach Zjednoczonych. Mamy tak wiele różnego rodzaju czołgów, samolotów, innego rodzaju sprzętu, że bardzo ciężko jest nam stworzyć wspólną politykę bezpieczeństwa i obronności w Europie. Jeszcze jeden dodatkowy aspekt, który chciałbym państwu przedstawić, to aspekt niewojskowy. Czasami nie da się tego negocjować, czasami musimy walczyć na polu walki, jak z Państwem Islamskim albo w Syrii, ale musimy też być w stanie pomagać in cito w tych krajach, aby więcej nadziei i perspektyw rozwoju wprowadzić w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie. Bezpieczeństwo to też walka z ubóstwem, ze zmianami klimatycznymi – dodał premier Morawiecki.

Po konferencji premier Morawiecki weźmie udział w spotkaniach bilateralnych, a następnie złoży wieniec pod pomnikiem byłych polskich robotników przymusowych i przy grobach żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych.

Głównym tematem rozpoczętej w piątek Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) jest rola UE w świecie i jej relacje z USA i Rosją. Światowi przywódcy będą też rozmawiać o zagrożeniach dla "liberalnego porządku międzynarodowego" i konfliktach zbrojnych.

- W zeszłym roku świat znalazł się zbyt blisko granicy poważnego konfliktu - ocenił organizator konferencji Wolfgang Ischinger w raporcie „Na skraj i z powrotem?” poprzedzającym tegoroczne spotkanie.

Jego zdaniem niepokojącym zjawiskiem jest "eskalacja retoryki decydentów". W ocenie Ischingera „tym ważniejsze jest wspieranie dialogu oraz spotkań”.

- Gdyby MSC jeszcze nie istniała, to musiałaby zostać na nowo wymyślona w obecnej sytuacji globalnej - uznał Ischinger.

Uczestnicy tegorocznego spotkania „skupią się szczególnie na roli UE w świecie i jej relacjach z USA i Rosją”. Ponad 20 szefów państw i rządów oraz kilkudziesięciu ministrów spraw zagranicznych i obrony ma również debatować w Monachium na temat "rosnącego zagrożenia dla liberalnego porządku światowego" i konfliktów na Bliskim Wschodzie, w tym pogarszających się stosunków między państwami Zatoki Perskiej. Tematem będzie też kontrola zbrojeń, a w szczególności napięcie związane z północnokoreańskim programem nuklearnym.

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa organizowana jest od początku lat 60. W pierwszym okresie była bilateralnym niemiecko-amerykańskim dialogiem dotyczącym obronności. Z biegiem lat stała się jednym z najważniejszych spotkań poświęconych bezpieczeństwu międzynarodowemu. Tegoroczne odbywa się w dniach 16-18 lutego.

W ubiegłym roku Polskę na konferencji reprezentowali prezydent Andrzej Duda, ówczesny szef MSZ Witold Waszczykowski oraz ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Nie ma drugiej takiej partii w Europarlamencie". Deputowana wprost oceniła działania PO

Jadwiga Wiśniewska / screen TVP Info

  

- To oni [politycy PO - red.] wywołują takie antyeuropejskie nastroje w Polsce. W Parlamencie Europejskim są przedstawiciele różnych frakcji politycznych z państw członkowskich i nie ma drugiej takiej partii, która by w stosunku do własnej ojczyzny zachowywała się tak nikczemnie jak Platforma Obywatelska - powiedziała dziś eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości. Jadwiga Wiśniewska, w programie "W pełnym świetle" w TVP Info.

Politycy opozycji często posługują się narracją, według której partia rządząca ma dążyć rzekomo do wyprowadzenia Polski ze struktur Unii Europejskiej, czyli, mówiąc skrótem - "Polexitu". Dziś na zarzuty o "Polexit" odpowiada w programie "W pełnym świetle" w TVP Info europosłanka PiS, Jadwiga Wiśniewska.

- To kolejny przykład na hipokryzję Platformy, dlatego że to jest idea i myśl Platformy. (…) To oni wywołują takie antyeuropejskie nastroje w Polsce. W Parlamencie Europejskim są przedstawiciele różnych frakcji politycznych z państw członkowskich i nie ma drugiej takiej partii, która by w stosunku do własnej ojczyzny zachowywała się tak nikczemnie jak Platforma Obywatelska. Oni głosują w PE za sankcjami dla Polski, to przecież Grzegorz Schetyna zapowiadał również przeprowadzenie referendum w sprawie obecności Polski w Unii Europejskiej. To są twarde dowody na to, że właśnie oni marzą o Polexicie, chcą nam przypisać swoje działania

- stwierdziła eurodeputowana.

Zapytana o sytuację Polaków w związku z niejasnościami wokół Brexitu, odpowiedziała:

- Chciałabym zapewnić Państwa, że sytuacja Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii i wszystkie ich prawa będą zachowane i to jest efekt negocjacji, które prowadził pan premier Mateusz Morawiecki. Ale korytarze brukselskie o Brexicie mówią tak, że jedynym sukcesem Donalda Tuska, oczywiście to bardzo gorzkie i ironiczne, jest wyprowadzenie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. To właśnie słabe przywództwo Unii Europejskiej daje takie zgniłe owoce

- wskazała Wiśniewska.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl