Perfidny atak „Wyborczej” na ks. Jarosława Wąsowicza. Po tym oświadczeniu powinni zamilknąć

/ Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

Publikujący również na naszych łamach ks. Jarosław Wąsowicz, nazywany nieformalnym kapelanem polskich kibiców, były członek Federacji Młodzieży Walczącej stał się obiektem bezpardonowego ataku „Gazety Wyborczej”. Ataki na duchownego podejrzanie zbiegły się w czasie z informacją o jego nominacji na członka Rady Muzeum II Wojny Światowej. Tymczasem w obronie kapłana stanowczo staje Zarząd Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej. W oświadczeniu, do którego treści dotarliśmy stanowczo przeciwstawia się narracji redakcji z Czerskiej.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia w sprawie artykułu „Gazety Wyborczej” szkalującego ks. Jarosława Wąsowicza:

Zarząd Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej stanowczo protestuje przeciwko szkalowaniu ks. dr Jarosława Wąsowicza, naszego kolegi i kapelana, powołanego do rady Muzeum II Wojny Światowej.

Ksiądz dr Jarosław Wąsowicz jest historykiem i archiwistą o niepodważalnym dorobku naukowym. Od lat zajmuje się najnowszą historią Polski i Kościoła katolickiego. Jego praca doktorska, obroniona na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i poświęcona niezależnemu ruchowi młodzieżowemu w Gdańsku w latach osiemdziesiątych, otrzymała w 2011 roku pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez Europejskie Centrum Solidarności. Publikuje prace z historii Kościoła, dotyczące przede wszystkim polskich salezjanów, martyrologii duchowieństwa podczas II wojny świtowej i po jej zakończeniu, jest członkiem redakcji specjalistycznych czasopism naukowych i popularnonaukowych, autorem wielu wystaw muzealnych i konsultantem wystawy stałej dotyczącej opozycji młodzieżowej w ECS, należy do wielu stowarzyszeń naukowych m.in. jest wiceprezesem Stowarzyszenia Archiwistów Kościelnych. Jest również wykładowcą historii Kościoła w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie oraz dyrektorem Archiwum Salezjańskiego Inspektorii Pilskiej. W latach 2003-2011 był wicepostulatorem procesu beatyfikacyjnego męczenników II wojny światowej.

Praca i dokonania ks. Wąsowicza zostały wielokrotnie docenione, spośród licznych wyróżnień przypominamy najważniejsze: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2017), Złoty Krzyż Zasługi (2016), Krzyż Wolności i Solidarności (2015), odznaka NSZZ „Solidarność” „Ludzie roku 1988” za wspieranie strajków w maju i sierpniu 1988 r. (2008)

Od lat angażuje się w pracę społeczną – dawniej w Federacji Młodzieży Walczącej, obecnie m.in. w Towarzystwie Przyjaciół Armii Krajowej, Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Towarzystwie Przyjaciół Wilna i Ziemi Wileńskiej oraz Salezjańskim Stowarzyszeniu Wychowania Młodzieży. I właśnie tej salezjańskiej tradycji pracy z młodzieżą jest najbardziej oddany. Od lat obecny wśród polskich kibiców stał się ich kapelanem. Od 2008 roku organizuje ogólnopolskie patriotyczne pielgrzymki kibiców na Jasną Górę.To nie jest prosta praca. Częściej niż ze świętymi ma w niej do czynienia z grzesznikami, ale przecież to właśnie grzesznicy potrzebują bardziej obecności duszpasterza. Spowiedź na stadionie – która tak dziwi dziennikarza GW – czy liczny udział kibiców w jasnogórskich pielgrzymkach, pokazują, że praca ks. Wąsowicza przynosi efekty.

Znamy ks. Wąsowicza od lat – nie ze znalezionych w Internecie zdjęć, ale ze spotkań i rozmów, ze wspólnej działalności w Stowarzyszeniu FMW. Nigdy nas nie zawiódł.

 

Źródło: niezalezna.pl, fmw.org.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stoch wielkim mistrzem! "Mogę mu tylko pozazdrościć"

Magdalena Fularczyk-Kozłowska / by Cezary Piwowarski, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Magdalena_Fularczyk.jpg

Wielka radość ze złota olimpijskiego Kamila Stocha w Pjongczangu miała miejsce nie tylko w wielu polskich domach, ale również w studiu TVP Sport. Jedna z obecnych polskich mistrzyń olimpijskich podkreśliła, że Stoch może być wzorem dla wielu sportowców, a ona sama może mu tylko pozazdrościć sukcesów.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska to mistrzyni olimpijska w wioślarstwie z Rio de Janeiro, a także brązowa medalistka z igrzysk w Londynie. Podczas zimowych igrzysk w Pjongczangu zasiadła w studiu TVP jako ekspert. Miała szczęście, bo Kamil Stoch zdobył złoty medal na dużej skoczni, a to była wielka chwila dla wszystkich Polaków. Przy tej okazji zdradziła co myśli sportowiec chwilę po zdobyciu olimpijskiego złota.

To jest po prostu wyczyn tak historyczny, że mogę tylko pozazdrościć. To co się dzieje w głowie sportowca w takiej chwili to nie do opisania. W takim momencie sportowiec chciałby chociaż chwilę zostać sam, żeby przyjąć do wiadomości, że zrobił to na co tyle lat pracował. 

- mówiła.

Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii, więc w drugiej odsłonie skakał jako ostatni. Rywale Stocha oddali bardzo dobre skoki, więc skok po trzecie w karierze olimpijskie złoto musiał być perfekcyjny. Stoch wytrzymał presję, skoczył doskonale i wpadł w objęcia kolegów z reprezentacji, którzy razem z nim na zeskoku świętowali pierwszy medal dla Polski na tych igrzyskach. Jakie były elementy składowe tego wielkiego sukcesu?

Wola mistrza, charakter mistrza. Tym Kamil dziś wygrał. Radzi sobie z presją, jest doświadczonym zawodnikiem, który zna swoją wartość. Wszystko dziś zagrało, ale chyba ten pierwszy konkurs też miał znaczenie. Ta złość sportowa widoczna była w skokach i w zachowaniu.

- zauważyła Magdalena Fularczyk-Kozłowska.

Źródło: TVP Sport, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl