Te dane nie pozostawiają złudzeń. Czarnecki pokazał aktywność swoją i Thun. „Dwa różne światy”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

"Dwa różne światy - także pod wzgledem aktywności w Parlamencie Europejskim.... Reasumując: Czarnecki 11 z 751 europosłów (1 z PL!), von Thun 635 z 751..." – napisał na Twitterze Ryszard Czarnecki, który zestawił aktywność swoją z aktywnością europosłanki PO, Róży Thun.

Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Czarnecki, opublikował zestawienie aktywności i produktywności członków Parlamentu Europejskiego. Z danych zdecydowanie wynika, że Ryszard Czarnecki bije na głowę pod tym względem europosłankę PO, Różę Thun.

Przypomnijmy, że Ryszard Czarnecki 7 lutego został odwołany ze stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Decyzja w tej sprawie zapadła większością 447 głosów „za”, przy 196 „przeciw”. Wstrzymało się od głosu 30 osób. Tuż przed głosowaniem nad wnioskiem o odwołanie Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego nagle zmieniono regulamin. W taki sposób, aby łatwiej pozbawić funkcji polskiego polityka.

Wniosek ws. odwołania Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego popiera pięć z siedmiu frakcji, zasiadających w europarlamencie, w tym Ludowcy (EPL), socjaldemokraci (S&D), frakcja liberałów i demokratów (ALDE), komuniści (ZLE/NZL) oraz Zieloni. Europarlamentarzyści chcą ukarać wiceszefa PE za jego wypowiedź dla portalu Niezależna.pl, w której skomentował udział europoseł PO Róży Thun w antypolskim filmie wyemitowanym przez francusko-niemiecką telewizję ARTE.

Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein – powiedział w styczniu dla Niezalezna.pl Ryszard Czarnecki, komentując wystąpienie Thun w antypolskim filmie.

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez premii za medale olimpijskie. Norwescy olimpijczycy otrzymają tylko... tort

/ IOC/ CHUNG, Jean/ olympic.org

Rekordowa liczba medali zdobytych przez Norwegię podczas igrzysk w Pjongczangu nie przekłada się na premie dla zawodników, ponieważ tamtejszy komitet olimpijski (NOK) nie przyznaje za takie sukcesy nagród finansowych. Za medale ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobna zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że „taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich”. Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników.

Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów – podkreślił.

Oevrebo dodał, że „Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem”.

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl