Dr Kowalski UJAWNIA w programie Doroty Kani, jak Jaruzelski robił antysemicką czystkę w wojsku

/ Archiwum Dokumentacji Mechanicznej, Wojskowa Agencja Fotograficzna; en.wikipedia.org/wiki/Public_domain

W Ludowym Wojsku Polskim antysemityzm rozpoczął się w 1960 r. To była eksplozja tego antysemityzmu pod kierunkiem gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Ta fala narastała, ale trzeba zaznaczyć, że kiedy szefem głównego zarządu politycznego został Wojciech Jaruzelski w drugim, czy trzecim dniu urzędowania wezwał do siebie gen. Kokoszyna, szefa WSW ówczesnego i kazał dostarczyć listę „niepewnych” oficerów na kierowniczych stanowiskach. Kokoszyn był na tyle „kuty”, że taką listę przyniósł. To była lista, która zawierała 40 nazwisk i to byli wyłącznie oficerowie narodowości żydowskiej – ujawnia dr Lech Kowalski, historyk wojskowości w rozmowie z Dorotą Kanią w programie „Koniec Systemu”.

W rozmowie z Dorotą Kanią historyk wskazuje, że tworzenie listy rozpoczęto w zasadzie już w 1960 roku, w związku z konfliktem na linii Izrael – państwa arabskie.

- To miało jeszcze inny podtekst, taki anty-radziecki, anty-sowiecki. Po stronie wojsk arabskich mieliśmy całą doktrynę i pomoc militarną Związku Sowieckiego dla Egiptu, Syrii itd. Kiedy oficerowie krytykowali, że te wojska zostały tak szybko rozbite, że nie dotrzymały pola, że sprzęt został szybko zniszczony, że ta doktryna nie miała żadnej wartości to równocześnie to uderzało w Związek Sowiecki i stało się groźne. Zaczęły się rugi w wojsku polskim. Pierwszy podpis generała Jaruzelskiego do którego dotarłem to ta grupa z roku 60-tego, oni padli w pierwszym rozkazie – wskazuje dr Kowalski.


Na tym jednak się nie skończyło. Następnie powstała specjalna komisja...

- Nazwa ma kilka linijek i jest typową nowomową historyczną, na którą kadra mówiła jednoznacznie – komisja ds. „odżydzania” Ludowego Wojska Polskiego. Na jej czele stał Wojciech Jaruzelski, dobrał sobie szefa WSW gen. Kufla, szefa Głównego Zarządu Politycznego gen. Urbanowicza, Polaka od 1956 r., Sowieta i gen. Wytyczaka szefa departamentu kadr. Moskwie była na rękę ta fala antysemicka, Moskwa odpuściła tym, którzy zajmowali się czyszczeniem oficerów narodowości żydowskiej. Oni mieli tu wolną rękę. Takich rozkazów ukazało się od 1967 do połowy roku 1980 r. sześć. Gen. Jaruzelski czyścił wojsko do połowy 1980 r. Tymi rozkazami objęto 1346 oficerów narodowości żydowskiej i nie tylko. Tam też byli ci, którzy im sprzyjali. Na tych listach znajdowały się także osoby narodowości polskiej, które też zwalniano z wojska, ponieważ miały takie same poglądy i sprzyjały swoim żydowskim kolegom - zaznacza dr Kowalski na antenie Telewizji Republika.

Pytany o to, dlaczego Jaruzelski tak uwziął się na oficerów pochodzenia żydowskiego, dr Kowalski wskazuje na powiązania Jaruzelskiego w latach 60. z grupą wojskowych o skrajnie antysemickich poglądach.

- Jaruzelski w latach 60-tych mocno związał się z „żydożercami” jak gen. Moczar. Jaruzelski był świadkiem na ślubie Moczara. Inny jego przyjaciel to Korczyński, któremu zarzucano wycięcie oddziału żydowskiego i zabicie sześciu osób. Korczyński siedział z wyrokiem dożywotniego więzienia. Jaruzelski do nich przystał, był zapraszany do Moczara na tzw. „obiady czwartkowe”. Ustalano tam pewne przesunięcia kadrowe, wypracowywano pewną doktrynę, która miała doprowadzić do unarodowienia wojska, polityki. Chodził o dopuszczenie do władzy tzw. grupy „partyzantów”, wywodzących się z AL i GL – podkreśla dr Kowalski.


Dr Lech Kowalski, historyk wojskowości. W czasach PRL służył w Ludowym Wojsku Polskim, był także członkiem PZPR. Autor wybitnych publikacji, m.in. na temat komunistycznych generałów: Wojciecha Jaruzelskiego „Jaruzelski. Generał ze skazą” (wydawnictwo Zysk 2012) i Czesława Kiszczaka „Cze.Kiszczak. Biografia gen. broni Czesława Kiszczaka” (wydawnictwo Zysk 2012), które były pierwszymi naukowymi biografiami tych wojskowych. Pod koniec ubiegłego roku ukazała się książka dr. Kowalskiego pt. „Krótsze ramię Moskwy. Historia kontrwywiadu wojskowego PRL” (wydawnictwo Fronda), będąca pierwszym, dogłębnym opracowaniem na temat WSW.

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bezprecedensowy atak na polskiego premiera. I spotkanie z Mazgułą. Przypadek?

www.facebook.com/pg/gwzkrakow

Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie zaprasza na spotkanie z Adamem Mazgułą. Reklamuje też książkę pułkownika jako "swoisty dziennik aktywności w walce z partią rządzącą". Tymczasem Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP wydał oświadczenie, w którym zaatakował premiera RP.

Przypomnijmy pułkownik Mazguła wychwalał Jaruzelskiego i esbeków mówiąc o stanie wojennym „kulturalne wydarzenie”. Został skazany za śmierć człowieka, a w opinii służbowej był chwalony za „wzorową realizację zadań” stawianych przed nim w czasie stanu wojennego.

CZYTAJ TEŻ: Mazguła skazany za śmierć człowieka. Zginął on ze sztucera działacza KOD

To nie przeszkadzało Gminie Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, by w ten sposób zachęcić do udziału w spotkaniu z wojskowym, który stał się jedną z twarzy protestów KOD:

Mazguła zasłynął również z odezwy wygłoszonej w grudniu 2016 roku do wojskowych, wzywając ich do „dalszej walki”. Sejmowy protest opozycji i okupację sali plenarnej Mazguła nazywał „polityczną wojną grudniową”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pułkownik Mazguła wychwala Jaruzelskiego i esbeków. I wzywa do wyjścia na ulice 13 grudnia

Dzisiaj Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP wydał oświadczenie.

Słowa premiera Mateusza Morawieckiego wypowiedziane w sobotę w Monachium oznaczają przekroczenie granicy, za którą jest już tylko obłęd

- podano.

Związek wezwał "premiera i innych polityków do powstrzymania się od dalszych nieprzemyślanych wypowiedzi, które stanowiąc zaprzeczenie prawdy historycznej, kompromitują ich osobiście oraz instytucjonalnie".

Przypomnijmy, szef polskiego rządu podczas jednego z paneli Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, odpowiadając na pytanie dziennikarza "New York Times" Ronena Bergmana, dotyczące ustawy o IPN, powiedział m.in.: "jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane, jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy".

Słowa Morawieckiego wywołały oburzenie środowisk żydowskich i polityków w Izraelu, m.in. premiera Benjamina Netanjahu. W niedzielę odniósł się też do nich Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

Wypowiedziane 17 lutego w Monachium słowa premiera Mateusza Morawieckiego o Zagładzie: "byli polscy zbrodniarze, tak samo jak byli żydowscy zbrodniarze, rosyjscy, ukraińscy, nie tylko niemieccy" oznaczają przekroczenie granicy, za którą jest już tylko obłęd 

- czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej ZGWŻ.

Jak dodano, "Zagłada była zbrodnią niemieckiego państwa, w której uczestniczyli niestety także i Polacy, wystarczająco liczni, by nie można było zbyć ich udziału mianem indywidualnych przypadków".

Nie daje to jednak prawa nikomu, w tym zwłaszcza premierowi polskiego rządu, by wymieniać ich jednym tchem razem ze zbrodniarzami niemieckimi

- podkreślili autorzy stanowiska Związku.

Według nich "byli też sprawcy ukraińscy, także liczni i działający, inaczej niż Polacy, w zorganizowanych formacjach, cieszących się poparciem części ukraińskiego społeczeństwa, co nakłada na ich zbrodnie dodatkowe brzemię".

W oświadczeniu przyznano, że "byli też sprawcy żydowscy, funkcjonariusze policji gettowych czy niektórych Judenratów, jak i indywidualni zdrajcy".

Inaczej, niż zbrodniarze niemieccy, sprawcy ukraińscy i polscy, działali oni pod presją bezpośredniego terroru, w sytuacji podobnej to tej, w jakiej znajdowali się więźniowie obozów koncentracyjnych. Żadnemu granatowemu policjantowi polskiemu, inaczej niż policjantom gettowym, nie groziła śmierć rodziny za odmowę dostarczania Żydów w ręce Niemców

- podkreślono.

Wymienianie ich, działających pod najstraszliwszym przymusem, jednym tchem ze sprawcami polskimi, ukraińskimi, czy zbrodniarzami niemieckimi, którzy od popełnienia zbrodni mogli się uchylić, jest dowodem moralnej ślepoty 

- oceniają autorzy stanowiska.

Wzywamy premiera, i innych polityków, do powstrzymania się od dalszych nieprzemyślanych wypowiedzi, które stanowiąc zaprzeczenie prawdy historycznej, kompromitują ich osobiście oraz instytucjonalnie

- głosi oświadczenie Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

W niedzielę doszło do rozmowy telefonicznej między szefami rządów Polski i Izraela. Po jej zakończeniu Mateusz Morawiecki napisał na Twitterze: "Holocaust, ludobójstwo na Żydach popełnione przez niemieckich nazistów, był wyjątkowo przerażającą zbrodnią. W tych strasznych czasach, wśród wszystkich narodów byli ludzie, którzy zdobywali się na gesty największego miłosierdzia".

Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie jest jedną z ośmiu współtworzących Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl