Afera wokół Ciechu zatacza coraz szersze kręgi. Ziobro nie wyklucza dalszych zatrzymań

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

- Nie wykluczam, że możliwe są dalsze zatrzymania, w dalszej perspektywie, w związku z nieprawidłowościami, do jakich doszło przy prywatyzacji Ciechu – zapowiedział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Pytany na antenie TVP Info o to, czy będą dalsze zatrzymania ws. nieprawidłowości, do których miało dojść przy prywatyzacji Ciechu, Zbigniew Ziobro zastrzegł, że faktycznie może do tego dojść.

- Nie wykluczam, że może tak być w dalszej perspektywie. To jest trudne śledztwo, związane z obszarem spraw ekonomiczno-gospodarczych, wymagających też zasięgania wiedzy eksperckiej w kolejnych etapach tego postępowania. To, co się udało ustalić ponad wszelką wątpliwość, wskazuje, że są nieprawidłowości i można je oceniać w kategorii złamania prawa karnego – mówił Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości mówił, że „jest podejrzenie”, iż ws. prywatyzacji Ciechu „doszło do poważnych przestępstw, dlatego prokuratura zdecydowała się zatrzymać sześć osób, w tym czterech wysokich urzędników państwowych, w tym jednego wiceministra w rządzie PO”.

- W dniu dzisiejszym zostały zakończone przesłuchania, zostały postawione zarzuty, i w stosunku do dwóch z tych osób, prokurator zdecydował się wystąpić z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie do sądu - zaznaczył Ziobro.

Minister podkreślił, że ws. prywatyzacji Ciechu :skala strat Skarbu Państwa jest bardzo poważna”.

- To była i jest, z punktu widzenia interesów państwa, strategiczna firma chemiczna, tym bardziej należało się zastanowić nad jej prywatyzacją - mówił Ziobro.

Jednocześnie Zbigniew Ziobro wskazał, że proces ten został „przeprowadzony w sposób nieroztropny z punktu widzenia państwa i ze szkodą, biorąc pod uwagę rażąco zaniżone wartości akcji”.

- Tu nie było interesu państwa. W mojej ocenie ta sprzedaż była sprzeczna z interesem państwa, nie uwzględniała go w żadnym zakresie, również w tym finansowym - podkreślił minister sprawiedliwości.

Prokuratura skierowała do sądu, w związku z nieprawidłowościami, do jakich miało dojść przy prywatyzacji Ciechu, wnioski o aresztowanie b. wiceministra skarbu Pawła T. i Tomasza Z. – b. zastępcy dyrektora Departamentu Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji resortu. Wobec czterech pozostałych podejrzanych prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bezprecedensowy atak na polskiego premiera. I spotkanie z Mazgułą. Przypadek?

www.facebook.com/pg/gwzkrakow

Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie zaprasza na spotkanie z Adamem Mazgułą. Reklamuje też książkę pułkownika jako "swoisty dziennik aktywności w walce z partią rządzącą". Tymczasem Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP wydał oświadczenie, w którym zaatakował premiera RP.

Przypomnijmy pułkownik Mazguła wychwalał Jaruzelskiego i esbeków mówiąc o stanie wojennym „kulturalne wydarzenie”. Został skazany za śmierć człowieka, a w opinii służbowej był chwalony za „wzorową realizację zadań” stawianych przed nim w czasie stanu wojennego.

CZYTAJ TEŻ: Mazguła skazany za śmierć człowieka. Zginął on ze sztucera działacza KOD

To nie przeszkadzało Gminie Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, by w ten sposób zachęcić do udziału w spotkaniu z wojskowym, który stał się jedną z twarzy protestów KOD:

Mazguła zasłynął również z odezwy wygłoszonej w grudniu 2016 roku do wojskowych, wzywając ich do „dalszej walki”. Sejmowy protest opozycji i okupację sali plenarnej Mazguła nazywał „polityczną wojną grudniową”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pułkownik Mazguła wychwala Jaruzelskiego i esbeków. I wzywa do wyjścia na ulice 13 grudnia

Dzisiaj Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP wydał oświadczenie.

Słowa premiera Mateusza Morawieckiego wypowiedziane w sobotę w Monachium oznaczają przekroczenie granicy, za którą jest już tylko obłęd

- podano.

Związek wezwał "premiera i innych polityków do powstrzymania się od dalszych nieprzemyślanych wypowiedzi, które stanowiąc zaprzeczenie prawdy historycznej, kompromitują ich osobiście oraz instytucjonalnie".

Przypomnijmy, szef polskiego rządu podczas jednego z paneli Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, odpowiadając na pytanie dziennikarza "New York Times" Ronena Bergmana, dotyczące ustawy o IPN, powiedział m.in.: "jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane, jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy".

Słowa Morawieckiego wywołały oburzenie środowisk żydowskich i polityków w Izraelu, m.in. premiera Benjamina Netanjahu. W niedzielę odniósł się też do nich Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

Wypowiedziane 17 lutego w Monachium słowa premiera Mateusza Morawieckiego o Zagładzie: "byli polscy zbrodniarze, tak samo jak byli żydowscy zbrodniarze, rosyjscy, ukraińscy, nie tylko niemieccy" oznaczają przekroczenie granicy, za którą jest już tylko obłęd 

- czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej ZGWŻ.

Jak dodano, "Zagłada była zbrodnią niemieckiego państwa, w której uczestniczyli niestety także i Polacy, wystarczająco liczni, by nie można było zbyć ich udziału mianem indywidualnych przypadków".

Nie daje to jednak prawa nikomu, w tym zwłaszcza premierowi polskiego rządu, by wymieniać ich jednym tchem razem ze zbrodniarzami niemieckimi

- podkreślili autorzy stanowiska Związku.

Według nich "byli też sprawcy ukraińscy, także liczni i działający, inaczej niż Polacy, w zorganizowanych formacjach, cieszących się poparciem części ukraińskiego społeczeństwa, co nakłada na ich zbrodnie dodatkowe brzemię".

W oświadczeniu przyznano, że "byli też sprawcy żydowscy, funkcjonariusze policji gettowych czy niektórych Judenratów, jak i indywidualni zdrajcy".

Inaczej, niż zbrodniarze niemieccy, sprawcy ukraińscy i polscy, działali oni pod presją bezpośredniego terroru, w sytuacji podobnej to tej, w jakiej znajdowali się więźniowie obozów koncentracyjnych. Żadnemu granatowemu policjantowi polskiemu, inaczej niż policjantom gettowym, nie groziła śmierć rodziny za odmowę dostarczania Żydów w ręce Niemców

- podkreślono.

Wymienianie ich, działających pod najstraszliwszym przymusem, jednym tchem ze sprawcami polskimi, ukraińskimi, czy zbrodniarzami niemieckimi, którzy od popełnienia zbrodni mogli się uchylić, jest dowodem moralnej ślepoty 

- oceniają autorzy stanowiska.

Wzywamy premiera, i innych polityków, do powstrzymania się od dalszych nieprzemyślanych wypowiedzi, które stanowiąc zaprzeczenie prawdy historycznej, kompromitują ich osobiście oraz instytucjonalnie

- głosi oświadczenie Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

W niedzielę doszło do rozmowy telefonicznej między szefami rządów Polski i Izraela. Po jej zakończeniu Mateusz Morawiecki napisał na Twitterze: "Holocaust, ludobójstwo na Żydach popełnione przez niemieckich nazistów, był wyjątkowo przerażającą zbrodnią. W tych strasznych czasach, wśród wszystkich narodów byli ludzie, którzy zdobywali się na gesty największego miłosierdzia".

Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie jest jedną z ośmiu współtworzących Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl